Prześlij dalej:

Kocham spiski, ale ten najnowszy dotąd mnie niespecjalnie zajmował. W końcu się przysiadłem i stwierdzam, że skrótem CETA straszy się na oślep i mniej więcej tak, jak elektryfikacją w czasach walki z analfabetyzmem. Mityczna umowa przez 99% jest kojarzona z dwoma skrótami: korporacje i GMO. Spora grupa dodaje też NWO i to wszystko, czym żyją ludzie, bo dosłownie na palcach jednej ręki można policzyć tych, którzy te ponad 1600 stron przeczytali. Andrzeja Gwiazda zaczął i po 60 stronach dał sobie spokój. W Jego opinii tekst jest pisany jak didaskalia do umów bankowych. Wierzę Panu Andrzejowi na słowo i sam nawet nie zamierzam zaglądać do tej lektury.

Nie ma sensu czegoś podobnego czytać, bo takie umowy piszą ludzie wyspecjalizowani w sprzedaży maści na szczury. Maluczkim pozostaje analizować intencje i zagrożenia, myśleć i wyciągać wnioski na podstawie doświadczenia życiowego, a do tego wystarczy parę faktów. Zapoznałem się z podstawowymi danymi i warto zacząć od rozszyfrowania skrótu, którym wszyscy rzucają na lewo i prawo. CETA po polsku brzmi zupełnie inaczej Kompleksowa Umowa Gospodarczo-Handlowa. Stronami tej umowy ma być Kanada i Unia Europejska. Główny przedmiot porozumienia to zniesienie wszelkich ceł i barier w handlu, plus międzynarodowy arbitraż. Na podstawie tych danych już mi się ten spisek nie układa w taką prostą histerię, jaką codziennie da się zaobserwować. Cóż to za potęga ta Kanada, żeby się miała zamachnąć na rządzenie światem (NWO), czy też wykończyć rolnictwo w całej Europie? Druga wątpliwość? Jakiż to interes w puszczaniu Kanady do Europy, miałyby Francja i Niemcy, dwie potęgi rolnicze, rządzące jednocześnie UE?

W Polsce za poprzedniej władzy za parę set milionów albo i za trzy stanowiska w jakiś europejskich radach, CETA byłaby podpisana awansem, ale Francja i Niemcy z całą pewnością nie sprzedadzą własnego rolnictwa. Inną poważną wątpliwością są całkowicie odmienne normy żywnościowe w Europie i Kanadzie i to Kanada musi się dostosować do przepisów, które ślimaka nazywają rybą, a banana warzywem. Między bajki można włożyć teorię, że sprytna Kanada podsunęła Europie tajną umowę i tym koniem trojańskim będzie rządzić Starym Kontynentem. Takie akcje może przeprowadzić Związek Radziecki, Niemcy, ostatecznie Izrael, ale nie kraj, który politycznie jest amerykańskim Liechtensteinem, czy innym Monako. Rządzi tam Elżbieta II, królowa brytyjska, jakby kto nie wiedział, czyli de facto mamy do czynienia z kolonią. Zupełnie ślepy tor, żadnego NWO Kanada w Europie nie zainstaluje, bo nie ma ani odpowiedniej siły politycznej, ani kompetencji, o czym również świadczy fakt, że 7 lat trwają rozmowy.

Źródło foto: 

Strony

22357 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

20 (liczba komentarzy)

  1.  ,, jeśli kandydaci na prezydenta Stanów Zjednoczonych też wiedzą, że tak naprawdę niewiele, albo nawet nic od nich nie zależy, to kto u diabła rządzi światem?"

    Czasami Michałkiewicz jest nudnawy, prostacki i obleśny, ale tutaj ...

  2. Niemcy i Francja mają zabezpieczenia w postaci wymogów zgody samorządów na jakiekolwiek inwestycje zagraniczne czy zmiany własnościowe. Bez zgody burmistrza Niemiec nie sprzeda nawet swojego pałacu na wsi komuś obcemu. Żaden Kanadyjczyk nie postawi hurtowni, żaden Polak nie otworzy piekarni, jeśli to nie spodoba się mieszkańcom. To są prawa nadrzędne nad wszelkimi prawami unijnymi czy CETA i TTIP. Tak sobie zagwarantowali w prawie unijnym i tak mają.Czyli mogą brać z CETA tylko to co im pasuje. Podobne formy istnieją w każdym kraju starego Zachodu.
    Sytuacja Polski jest całkowicie inna.
    Koncerny kupią tu ziemię i zaczną robić przemysłowe żarcie tańsze niż naturalne dzięki GMO i taniej pracy parobków. No i kto im podskoczy? Każda próba ograniczania im dojścia na rynek będzie z miejsca kończyć się przegranym procesem i wypłatą odszkodowania. Druga sprawa - rząd czy sejm straci jakąkolwiek kontrolę nad płacami czy podatkami płaconymi lub nie. Nakładanie podatków na zagraniczne hieny czy narzucanie im płacy minimalnej, zakazywanie 12h dnia pracy, czy pracy w niedzele będzie niemożliwe.

  3. śmieciowymi pracownikami hipermarketów, kiedy rząd chce chce im ulżyć, wtedy wszyscy ich pokochali: właściciele skleþów którzy do tej pory zajmowali się głównie zyskiem, media - charytatywnie rzecz jasna i nawet sld. Który już całkiem odleciał, bo ich propozycja idzie na rękę włąścicielom sklepów i nie poprawi sytuacji śmieciowych pracowników...

  4. można kupować ani sprzedawać. Albo chcieli sprawdzić czy jesteś pełnoletni, albo zamierzają poddać Cię resocjalizacji: Czarne msze z aborcjonistkami, kod i takie tam głupoty, wtedy przywrócą Ci konto. W sumie dziwne, bo już powinni mieć  Twoje dane, analiza zdjęć, znajomych, itp.

    Problemy z TK można skończyć w 5 minut. Wystarczy że profesorowie Hauser, Ślebzak i Jakubecki powiedzą jedno słowo "rezygnujemy dla dobra Polski".

    słuchałem ostatnio audycji piaseckiego z Błaszczakiem, piasecki zaczął się drzeć jakby tysiąc duchów do niego weszło i strzelać z prędkością formuły 1m ale Błaszczak nie dał się sprowokować i nie zaczął krzyczeć i walić w trybunę jak malarz z wiednia który zrobił karierę w republice weimarskiej. Nie spodziewałem się tego po Błaszczaku. 

  5. Skoro wpuszczenie korpo do Polski rozwaliło nasz przemysł i handel, to logicznym jest, że nadchodzącym kołchozom należy pokazać drzwi (plus coś na zad na rozpęd), a nie podpisywać 1600 stron czegoś tam. Chyba że chcemy (tym razem już świadomie) jęczeć przez kolejne 25 lat, jak to zachód doprowadził do upadku nasze rolnictwo. Śmiesznie brzmią tłumaczenia niektórych aktualnych ministrów (w tym prezydenckiego), że nie wszystko stracone, bo może jakiś kraj nie podpisze. A jak podpiszą wszystkie? A do tego wszystko tak głupawo uzgodnione, że CEPA wchodzi w życie zaraz po podpisaniu w Bratysławie 27.10.2016 - bez czekania na ratyfikacje przez parlamenty krajowe. Na dziś co najmniej ten jeden zapis w umowie trzeba zamienić natychmiast - jeszcze przed Bratysławą - że umowa wchodzi w życie po ratyfikacji przez wszytkie kraje Unii i Kanadę. No i jeden zapis z tej umowy powinien stać się jawny publicznie natychmiast - w jaki sposób umowę można wypowiedzieć? Inna rzecz, że i tak jestem przeciwny wpuszczeniu tych kołchozów do Polski, w związku z czym oczekuję niepodpisywania niczego.

    Edit 1. To co napisałem, to nie strach przed elektryfikacją, bo "prąd na wsi już mamy" (czyli własne rozlnictwo). To raczej strach przed wpuszczeniem przez środek wsi linii wysokiego napięcia 500kV.

  6. CETA, GMO i NWO to fakty, za którymi stoi Wielki Światowy Przewał.

  7. a wyprowadziło się z miasta, to po góra dwóch latach:
    1. Własne przetwory od sprawdzonego producenta warzyw i owców.
    2. Własne wędliny i kiełbasy.
    3 Własne marynaty; grzybki, buraczki, pikle, ogóorcy, kapusta;
    4. Własna nalewka.
    5. Własne wino w 6-7 kombinacjach..
    6.Własne piwo: od brewkitów po własne zacierane
    7. Własny chleb na zakwasie (Trenuję)
    8. Własne masło z mleka prosto of krówki.
    Reasumując: Sram nas porozumienie, a jak chuje przepisami zabronią mi produkoać to co obecnie żrę, przejdę do partryzantki.

  8. Śmiałam się x lat temu patrząc na unijne realia: hodowca krów miał rodzinną imprezę. Syn się żenił. Żeby mieć na weselu mięso z własnej jałówki, najpierw musiał uzyskać zgodę na ubój, zawieźć bydlę do rzeźni, zapłącić za ubój. Mnóstwo papierków i formalności...

    Teraz to dotarło i do nas. I jakby mniej do śmiechu.
    Już teraz, w wielu miejscach, rolnicy kupują marchewkę w "Makro"... bo nic się nie opłaca.
    I to chyba w tym kierunku pójdzie: małe gospodarstwa zaczną znikać, tak jak znikły małe sklepy...

    Ci - którzy jeszcze potrafią - będą robić własne przetwory, wędliny, sery, chleb...
    Być może ta umiejętność zacznie wracać  - wraz ze świadomością, że supermarkety serwują chłam. Mrożoną wodę w cenie ryby. Jogurty - tak wyjałowione, że muszą do nich  bakterie mleczne dosypywać. Z koszenilą - czyli mielonymi, suszonymi pluskwiakami. Dla apetycznego koloru... itd...

  9. Cały czas się zastanawiam, po co wam wszystkim konto na facebooku? Ja nie mam i żyję. Cenię sobie swoją prywatność.

  10. Obamy i jego żony plus krajobraz Erytrei, Facebook będzie wtedy identyfikował jako krewnego Obamy.

  11. Strony