Reklama

Konferencję z czarnym Obamą

Konferencję z czarnym Obamą i parę wstawek po konferencji w samodzielnym wykonaniu Bronisława gajowego widziałem. Dla urozmaicenia przekazu, dziś na wstępie narażam się patriotom i poszukiwaczom ruskich szpiegów, chociaż uspakajam, że będą kąski na tę patelnię i to pokaźne. Gajowy moi mili Państwo zachował się jak na wymarzonego polskiego polityka przystało. Nie, nie żartuję, mówię śmiertelnie i poważnie. Jeśli ktoś nadal ma problemy ze zdefiniowaniem, cóż to za diabeł, ta polityka nie na kolanach, ta polityka twarda, ale nie histeryczna, niech sobie konferencję obejrzy, pewnie są już zrzuty w sieci. Gajowy rozmawiał z czarnym Obamą grzecznie, ale stanowczo, zdając sobie sprawę, że Ameryką nie jest, jednak to jeszcze nie powód, nie być Polską co swoją wartość zna. Gajowy powiedział wszystko jak trzeba, nawet ta w iście gajowym stylu dykteryjka myśliwska ma swój polityczny wymiar. Ona mówiła tyle, że my tam do tego Afganistanu pojedziemy, ale oczekujemy, że w razie „W” to nam sojusznik czekolady i deklaracji nie będzie zrzucał, tylko w końcu dozbroi Patrioty z F16, dokończy offset i rzuci misję pokojową przeciw agresorom. Z anegdotycznymi wizami powiedział w końcu, co od dawana powtarzam. Pieprzcie się, wasz problem „Indianie”! W dodatku tak wioską daję, ta wasza ksenofobia, że normalnie „żal i lol”. Na pytanie o legendarny przełom w stosunkach, odpowiedział, że normalna robocza wizyta, co tu przełamywać, trzeba dalej wizytować, rozmawiać, działać, organizować. Poważnie, tak powiedział i znów jak trzeba powiedział.

W takim razie może bym sobie darował kpiące inwektywy i zamienił gajowego na męża stanu. W końcu polityk jak się patrzy. Chętnie! Naprawdę, chętnie odszczekam gajowego i inne nieprzyzwoitości, ale póki co proszę o włączenie czujności przez zwolenników ścigania ruskich agentów. Dziwnym, niezwykle dziwnym wydaje się, że ten sam człowiek w ciągu zaledwie kilku dni wobec ruskiego pionka Putina, drugorzędnego polityka Miedwiediewa na pokaz, zachowuje się toczka w toczkę „obarot” i od dupy strony nazad, niż wobec było nie było oficjalnie najważniejszego polityka USA. No to ja się pytam jak to w końcu jest z tym machaniem szabelką? U siebie, w swoim domu, gajowy mówi do ruskiego, który nie wiz odmawia, ale zwrócenia naszej własności, choćby własność była wrakiem i zapisem klęski, że wszystko jest ok. i śledztwo będzie szczęśliwe, dajmy działać prawu. A w gości pojechał i narobił wiochy, że zgodnie z prawem powyżej 3% Polaków kiwa jankesów? W Białym Domu poleciał anegdotą, żeby nas jak zwykle w historii w ch..a nie robić, a u siebie słowem się nie odezwał, gdzie kwity z Katynia? Do dziennikarzy krzyczał, żeby dali sobie spokój z przełomem w polsko-amerykańskich stosunkach, a do ruskiego pachołka, który czuł się tu jak u siebie, że oto nowa karta się otwiera, że nowe ciepłe relacje. Pytam jak najgłupszy peowski zapiewajło. Który gajowy jest prawdziwy? Kto odpowiada za ten wielki kamuflaż? Gdzie Palikot z brylami?

Było obrazowo i zabawnie, teraz będzie zupełnie poważnie. We mnie już coraz mniej wątpliwości, że w Polsce KGB robi co chce. Stać mnie na takie niemodne szaleństwo, ale też inaczej czegoś takiego jak obrotowe pajace na najwyższych urzędach RP wytłumaczyć się nie da. Moje zdanie jest takie, że Polska właziła w dupę amerykańską i ruską i to dwa wielkie polskie nieszczęścia podzielone między lewicowych esbeków i prawicowych naiwniaków. Zdania nie zmieniam, niemniej kiedy widzę, że polski prezydent zachowuje się schizofrenicznie i to co w przypadku ruskich uznaje za nadpobudliwość z konfliktowością, w przypadku Ameryki realizuje z prawdziwą pasją, to mnie nie pozostaje nic innego jak pytać. Pytam. Komu służy polska polityka zagraniczna? Z przebiegu ostatnich dni wniosek jest naprawdę oczywisty. Polski prezydent wlazł w dupę po kostki, ruskiemu pionkowi i zaraz potem z luźnym dystansem potraktował odwiecznego rywala ruskiego niedźwiedzia. Kilka ostatnich dni sprzecznej polityki Komorowskiego jest misternie wykonanym scenariuszem moskiewskiego serialu. Jak dalece miałbym słuszne pretensje do USA, mimo wszystko skali poniewierania Polską z ruską czeredą zestawić się nie da. Tymczasem pan gajowy co najwyżej zastosował mój ulubiony patent z kowbojskiej balladki. Warknął na Amerykanina, żeby pokazać Ruskiemu, jaki wpieprz dostanie, kiedy się będzie stawiał.

Nieustannie nie daje mi żyć logika z myśleniem. Myśląc logicznie polityki gajowego Komorowskiego nie da się nazwać spójną, opartą na jednej koncepcji. Nie da się, jeśli mówimy o polskiej polityce zagranicznej. Natomiast polityka Komorowskiego jest modelowo spójna, przemyślana i logiczna, jeśli ma być realizacją ruskiej polityki zagranicznej. Bardzo mi przykro, ale nie można myśląc logicznie inaczej rzeczy tłumaczyć. Nie może być tak, że w poniedziałek jesteśmy przyjacielscy i zdajemy sobie sprawę ze swojego miejsca w szeregu, co więcej mówimy w ten sposób we własnym domu, by już w środę będąc gościem pyskować do gospodarza zupełnie przeciwną narracją. Bronisław gajowy ruski agent? On sam chyba za głupi, tu jestem dość konsekwentny, natomiast doradców jakich wokół siebie skupił, to już gwarancja dla ruskich interesów. Doradców i odznaczonych Orłem Białym: Nałęcz, Kuźniar, Michnik, Jaruzelski, Koziej, to oficjalni. Pytanie, którzy są właściwi i tutaj jest cała zagadka. Bez jakiś specjalnych fajerwerków szpiegowskich, wiadomo, że w Polsce mieliśmy co najmniej dwóch prezydentów, którzy byli powiązani z ruską agenturą i co najmniej jednego premiera. Taki kraj jak Polska, z takim burdelem, czy jak kto woli naiwnością, taka służba jak FSB może wciągnąć jedną dziurką nosa. Co do tego chyba nie ma większych wątpliwości, dość popatrzeć na szyfranta Zielonkę, czy zdjęcia kontrwywiadu na NK. Jedyne nad czym można się zastanawiać, to zainteresowanie ruskich. Tylko o to można pytać, czy ruskim się chce i mają w tym interes?

Na gazie i ropie interes ubijali i ubijają od lat, tylko przy pomocy mafijnych i kagiebowskich układów, ale pojawiają się nowe możliwości, jak wykupienie Lotosu. Jak w żydowskim dowcipie, na cholerę mi drzewo, jak nie mam tartaku. Prawdziwa kasa jest na prawdziwym monopolu, sprzedawać surowiec, obrabiać i dystrybuować w ramach jednej mafii, to jest biznes. A do tego już się słyszy, że po cholerę nam atomowy tartak, kiedy w Kaliningradzie będzie można kupować tanią energię, a jak nie to od Łukaszenki. Dywersyfikacja! Co ważne to nie jest tak, że na pewno się uda, przecież przez głupotę nie udało się z Orlenem, gdyby dwaj polscy towarzysze nie pożarli się o jednego ruskiego agenta i podział zysków, sprawa byłaby załatwiona, poseł Gruszka może nie byłby warzywem, a matka jego asystenta jeszcze by żyła? Gdy się nie udaje, bo sprawa nieoczekiwanie się rypie, wtedy głosi się nieśmiertelne zawołanie, że tak oto ośmieszyli się spiskowcy dziejowi. Nie wiem jak jest naprawdę, nie wiem jak daleko i gdzie to zaszło, natomiast wiem, że Komorowski w ciągu trzech dni wykonał precyzyjnie wszystko, z czego Kreml może się tylko cieszyć. Wiem, że wokół Komorowskiego siedzi komuch na komuchu i agent na agencie i on nie ma żadnych oporów, żeby wołać następnych. Wiem, że rozpracowanie takiego kraju jak Polska, to jest rozrywka, albo szkolenie dla agentów FSB i wiem, że taki Komorowski jest głupek jakich rzadko się widuje, sterować można nim do woli. Sporo przesłanek być może za mało na stwierdzenie, że w Pałacu Prezydenckim ruska ambasada, ale jak traktować tę niby skromną liczbę, wobec faktu, że nie ma żadnej okoliczności przeczącej tezie. Ale to kompletnie żadnej.

Reklama

32 KOMENTARZE

  1. Radziecki namiestnik Gajowy Żyrandol zaiste sprawił się nieźle..
    To,że w Polsce od lat ruski agent na agencie to normalna sprawa. Macierewicz swoimi harcerskimi służbami też nie mógł nawet tknąć polskiej stajni Augiasza. W końcu np. w Anglii mogą szpiegów łapać a u nas? Kiedy ostatnio było jakieś aresztowanie szpiona czy wydalenie “dyplomaty”? I to obojętnie czy ruskiego czy chińskiego? KomoroWSI trzyma się mocno i trzymał będzie, esbeckie media tak samo. W końcu dlaczego przed wyborami nie pojawiła się sensacja typu http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/4094 ???
    Nie dość,że zrolowali drzewo genealogiczne “chrabi” Komoruskiego ze strony prezydenckiej to teraz się okazuje,że małżonka również nie z Potockich 🙂
    Jeśli chodzi o wizytę namiestnika Bronka to analogie myśliwskie jeszcze jak cię mogę,ale w dyplomacji używać gajowych zwrotów typu “szlag trafił” (za Onet z Centrum Marshala w D.C.) to już przesada. I rejwachu w mediach nie ma,że wiocha, afront, kaszana i obciach. Co do celów wizyty to jeśli tubajfory zniosą wizy dla Polaków to wtedy ruskim agentom z Polandii łatwiej będzie na Jackowo się wybierać by imperialistycznego wroga szpiegować i Obatman pewnie zdaje sobie z tego sprawę przeciągając ruch bezwizowy dla Polski .
    Tak czy inaczej obywatele kraju priwiślanskiego mogą być coraz bardziej zadowoleni ze słusznej polityki naszej partii przewodniej.
    http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:M9D_glEPr_AzrM:http://img408.imageshack.us/img408/34/komoroko1.jpg&t=1

    • wizy potrzebne jedynie Polakom, Rumunom i Albańczykom
      Z wizami to sprawa inaczej wygląda. Są w Europie kraje solidnie przesycone ruska agenturą a mimo to ich obywatele wiz do USA nie potrzebują.
      Po prostu wizy obowiązują wobec narodów złożonych w większości z osobników agresywnych, pesymistycznie nastawionych do swoich perspektyw i ubogich.
      Sądzę że gdy Polacy będą już zamożni i spokojni o swój los wizy zostaną błyskawicznie zniesione.

  2. Radziecki namiestnik Gajowy Żyrandol zaiste sprawił się nieźle..
    To,że w Polsce od lat ruski agent na agencie to normalna sprawa. Macierewicz swoimi harcerskimi służbami też nie mógł nawet tknąć polskiej stajni Augiasza. W końcu np. w Anglii mogą szpiegów łapać a u nas? Kiedy ostatnio było jakieś aresztowanie szpiona czy wydalenie “dyplomaty”? I to obojętnie czy ruskiego czy chińskiego? KomoroWSI trzyma się mocno i trzymał będzie, esbeckie media tak samo. W końcu dlaczego przed wyborami nie pojawiła się sensacja typu http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/57/4094 ???
    Nie dość,że zrolowali drzewo genealogiczne “chrabi” Komoruskiego ze strony prezydenckiej to teraz się okazuje,że małżonka również nie z Potockich 🙂
    Jeśli chodzi o wizytę namiestnika Bronka to analogie myśliwskie jeszcze jak cię mogę,ale w dyplomacji używać gajowych zwrotów typu “szlag trafił” (za Onet z Centrum Marshala w D.C.) to już przesada. I rejwachu w mediach nie ma,że wiocha, afront, kaszana i obciach. Co do celów wizyty to jeśli tubajfory zniosą wizy dla Polaków to wtedy ruskim agentom z Polandii łatwiej będzie na Jackowo się wybierać by imperialistycznego wroga szpiegować i Obatman pewnie zdaje sobie z tego sprawę przeciągając ruch bezwizowy dla Polski .
    Tak czy inaczej obywatele kraju priwiślanskiego mogą być coraz bardziej zadowoleni ze słusznej polityki naszej partii przewodniej.
    http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:M9D_glEPr_AzrM:http://img408.imageshack.us/img408/34/komoroko1.jpg&t=1

    • wizy potrzebne jedynie Polakom, Rumunom i Albańczykom
      Z wizami to sprawa inaczej wygląda. Są w Europie kraje solidnie przesycone ruska agenturą a mimo to ich obywatele wiz do USA nie potrzebują.
      Po prostu wizy obowiązują wobec narodów złożonych w większości z osobników agresywnych, pesymistycznie nastawionych do swoich perspektyw i ubogich.
      Sądzę że gdy Polacy będą już zamożni i spokojni o swój los wizy zostaną błyskawicznie zniesione.

  3. Agent musi być inteligentny, znać obcy język – choćby
    to był tylko język mocodawcy. Poza tym, nie może się nigdy i nigdzie afiszować z miłością do idei albo państwa – dla którego ma pracować. Takie są kanony profesji, więc Bronek idący pod ramię z Jaruzelskim, Millerem i Oleksym – to jawna kpina z wszystkiego. I wszystkich.
    Uważam, że FSB nie ma żadnej siatki agentów w Polsce, tzn. Priwislanskim Kraju. Po prostu biorą telefon i dzwonią do pierwszego z listy generała w MON albo w MSWiA czy nawet do ABWehry.
    Nie wszyscy wiedzą, że było biuro KGB w budynku MSW – drzwi obok gabinetu Kiszczaka. Kiedy arcynaiwny redaktorzyna Kozłowski został ministrem, oficjalne biuro kagiebistów funkcjonowało dalej!
    Jeżeli ktoś nie wierzy w supersprawną machinę sowieckiego wywiadu, wywiadu który robił w ,,zachodnim świecie” co chciał i jak chciał – polecam ,,Archiwum Mitrochina”. Z dwóch opasłych tomów wyłania się zupełnie inny obraz świata. Świata pod kontrolą KGB. Sieć zaminowanych nadajników dużej mocy w całej zachodniej Europie(żeby agenci mogli posługiwać się radiostacjami ułamkowych mocy), oraz opanowane – przez rosyjską agenturę – służby kontrwywiadu, dopełniają reszty. Kiedy Mitrochin przedostał się do Londynu ze swoim ogromnym archiwum, dwa lata zajęło Amerykanom i Anglikom wyłapanie wszystkich superagentów z list KGB.
    Natomiast, kiedy Bukowski opublikował włoską agenturę KGB i KPZR – nic się nie stało.Żadnej reakcji. Ten drobny przykład pokazuje, że jedynie Anglicy i Amerykanie poważnie traktują sowieckie zagrożenie.
    No dobrze – powie ktoś, ale KGB umarło razem z ZSRR i teraz mamy ,,nowe” FSB.
    Zapytali Suworowa-Rezuna, kiedy poruszał się po Warszawie z uzbrojoną ochroną – ,,czy pan aby nie przesadza? Związek Radziecki już dawno upadł”, na to Rezun : dla mnie upadnie, kiedy Putin odwoła komando zabójców i wyrok śmierci na mnie zostanie anulowany.

    • Jasne,że dobrze by było mieć agentów z górnej półki,ale ….
      trzeba pracować takimi narzędziami jakie się ma pod ręką. Kto wpieprza kawior na imprezach w ruskiej ambasadzie? Ilu z naszych polityków zna jakikolwiek język obcy? Są i tacy,którzy nawet we własnym języku nie są biegli. A że szpiegów jednak trzeba mieć, więc razwiedka musi korzystać z naszych niedouczonych “szpionów na posyłki”. Z których w razie wpadki robi się łzawą telenowelę typu Olin-Oleksy,że do dzisiaj przeciętni zjadacze pasztetowej myślą,że Kaczyńscy biedaka wrobili. Pamięć w narodzie jest krótka, poziom oświaty taki,że produkuje ludzi,którzy są wystarczająco mądrzy żeby obsługiwać maszyny albo przekładać papiery,ale za bardzo głupi żeby krytycznie i samodzielnie myśleć oraz otworzyć oczy,że partia bez alternatywy ich jedzie w kakao bez wazeliny. Będzie VAT wyższy, będzie benzyna i ropa powyżej 5 zyli, chleb za 4 i tanie fajki za 25. Chocholi taniec dalej będzie trwał w polskich domach a obywatele będą dalej oślepiani jak nie blaskiem Olejnik i szkła miecugowego to promieniami słońca Peru.
      Ile lat i/lub jakiego szoku trzeba będzie,żeby naród otworzył oczy i ułyż głowy do czegoś innego niż tylko do założenia czapki?
      Do tego ilu jest w parlamencie historyków co o historii gówno wiedzą bo na studiach non stop rżnęli ze ściąg a ilu prawnikó, którzy zawidują sraczką legislacyjną i bublami prawnymi. To ma być produkt polskiej oświaty?
      Miliony zachwycają się Piłsudskim a ludzie o nim pojęcia nie mają. W końcu nawoływał,że w czasach kryzysu strzeż się agentury. Poza tym nie można sięnie zgodzić ze stwierdzeniem,że naród mamy wspaniały tylko ludzie … 🙂 A program jego hipotetycznej partii politycznej nawet dzisiaj byłby jak znalazł.

      • Dzień dobry Szwejku. Widziałem taki obrazek z targów
        uzbrojenia w Kielcach : obok siebie, w jednym rzędzie siedzieli – generał Złodziej kurwa i Klich.
        Generał dostał dużą działkę pod Warszawą za transakcję z CASA , kurwa robi za naganiacza, a Klich – wiadomo.
        Jeżeli nieprawdą jest to, co napisałem – to opowiedz nam tutaj co porabiają oficerowie(wyżsi) zlikwidowanych, ponoć, WSI.
        Pozdrawiam.

  4. Agent musi być inteligentny, znać obcy język – choćby
    to był tylko język mocodawcy. Poza tym, nie może się nigdy i nigdzie afiszować z miłością do idei albo państwa – dla którego ma pracować. Takie są kanony profesji, więc Bronek idący pod ramię z Jaruzelskim, Millerem i Oleksym – to jawna kpina z wszystkiego. I wszystkich.
    Uważam, że FSB nie ma żadnej siatki agentów w Polsce, tzn. Priwislanskim Kraju. Po prostu biorą telefon i dzwonią do pierwszego z listy generała w MON albo w MSWiA czy nawet do ABWehry.
    Nie wszyscy wiedzą, że było biuro KGB w budynku MSW – drzwi obok gabinetu Kiszczaka. Kiedy arcynaiwny redaktorzyna Kozłowski został ministrem, oficjalne biuro kagiebistów funkcjonowało dalej!
    Jeżeli ktoś nie wierzy w supersprawną machinę sowieckiego wywiadu, wywiadu który robił w ,,zachodnim świecie” co chciał i jak chciał – polecam ,,Archiwum Mitrochina”. Z dwóch opasłych tomów wyłania się zupełnie inny obraz świata. Świata pod kontrolą KGB. Sieć zaminowanych nadajników dużej mocy w całej zachodniej Europie(żeby agenci mogli posługiwać się radiostacjami ułamkowych mocy), oraz opanowane – przez rosyjską agenturę – służby kontrwywiadu, dopełniają reszty. Kiedy Mitrochin przedostał się do Londynu ze swoim ogromnym archiwum, dwa lata zajęło Amerykanom i Anglikom wyłapanie wszystkich superagentów z list KGB.
    Natomiast, kiedy Bukowski opublikował włoską agenturę KGB i KPZR – nic się nie stało.Żadnej reakcji. Ten drobny przykład pokazuje, że jedynie Anglicy i Amerykanie poważnie traktują sowieckie zagrożenie.
    No dobrze – powie ktoś, ale KGB umarło razem z ZSRR i teraz mamy ,,nowe” FSB.
    Zapytali Suworowa-Rezuna, kiedy poruszał się po Warszawie z uzbrojoną ochroną – ,,czy pan aby nie przesadza? Związek Radziecki już dawno upadł”, na to Rezun : dla mnie upadnie, kiedy Putin odwoła komando zabójców i wyrok śmierci na mnie zostanie anulowany.

    • Jasne,że dobrze by było mieć agentów z górnej półki,ale ….
      trzeba pracować takimi narzędziami jakie się ma pod ręką. Kto wpieprza kawior na imprezach w ruskiej ambasadzie? Ilu z naszych polityków zna jakikolwiek język obcy? Są i tacy,którzy nawet we własnym języku nie są biegli. A że szpiegów jednak trzeba mieć, więc razwiedka musi korzystać z naszych niedouczonych “szpionów na posyłki”. Z których w razie wpadki robi się łzawą telenowelę typu Olin-Oleksy,że do dzisiaj przeciętni zjadacze pasztetowej myślą,że Kaczyńscy biedaka wrobili. Pamięć w narodzie jest krótka, poziom oświaty taki,że produkuje ludzi,którzy są wystarczająco mądrzy żeby obsługiwać maszyny albo przekładać papiery,ale za bardzo głupi żeby krytycznie i samodzielnie myśleć oraz otworzyć oczy,że partia bez alternatywy ich jedzie w kakao bez wazeliny. Będzie VAT wyższy, będzie benzyna i ropa powyżej 5 zyli, chleb za 4 i tanie fajki za 25. Chocholi taniec dalej będzie trwał w polskich domach a obywatele będą dalej oślepiani jak nie blaskiem Olejnik i szkła miecugowego to promieniami słońca Peru.
      Ile lat i/lub jakiego szoku trzeba będzie,żeby naród otworzył oczy i ułyż głowy do czegoś innego niż tylko do założenia czapki?
      Do tego ilu jest w parlamencie historyków co o historii gówno wiedzą bo na studiach non stop rżnęli ze ściąg a ilu prawnikó, którzy zawidują sraczką legislacyjną i bublami prawnymi. To ma być produkt polskiej oświaty?
      Miliony zachwycają się Piłsudskim a ludzie o nim pojęcia nie mają. W końcu nawoływał,że w czasach kryzysu strzeż się agentury. Poza tym nie można sięnie zgodzić ze stwierdzeniem,że naród mamy wspaniały tylko ludzie … 🙂 A program jego hipotetycznej partii politycznej nawet dzisiaj byłby jak znalazł.

      • Dzień dobry Szwejku. Widziałem taki obrazek z targów
        uzbrojenia w Kielcach : obok siebie, w jednym rzędzie siedzieli – generał Złodziej kurwa i Klich.
        Generał dostał dużą działkę pod Warszawą za transakcję z CASA , kurwa robi za naganiacza, a Klich – wiadomo.
        Jeżeli nieprawdą jest to, co napisałem – to opowiedz nam tutaj co porabiają oficerowie(wyżsi) zlikwidowanych, ponoć, WSI.
        Pozdrawiam.

    • Odezwał się dzisiaj jeden ze znamienitych członków
      ,,partii rosyjskiej” w Polsce – Lech Bolek Wałęsa. Nazywając demonstracje przeciw peerelowskiej formie wizyty Miedwiediewa – ,,obciachem”. Stary już Bolek nie nauczył się, do dzisiaj, prawdziwego znaczenia słów, których używa. Nie ma bowiem, dla Polski, większego obciachu jak jego wystąpienia publiczne. Człowiek, który nigdy nie znalazł jednego właściwego słowa, dla nazwania mordów na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. ani bandyty w ciemnych okularach, przebranego w polski mundur.
      Pluje Bolek jadem, na wszystkich, którzy byli ,,po tej samej stronie barykady”, nie przebierając w słowach, powtarzając najpodlejsze kłamstwa. Nie ma za to, w przededniu 13 grudnia, jednego złego słowa na swoich, wczorajszych ,,wrogów”.
      Może to byłby dobry wskaźnik who is who w dzisiejszej Polsce – urządzić zbiórkę pod trójkolorową flagą z dwugłowym orłem.

    • Odezwał się dzisiaj jeden ze znamienitych członków
      ,,partii rosyjskiej” w Polsce – Lech Bolek Wałęsa. Nazywając demonstracje przeciw peerelowskiej formie wizyty Miedwiediewa – ,,obciachem”. Stary już Bolek nie nauczył się, do dzisiaj, prawdziwego znaczenia słów, których używa. Nie ma bowiem, dla Polski, większego obciachu jak jego wystąpienia publiczne. Człowiek, który nigdy nie znalazł jednego właściwego słowa, dla nazwania mordów na Wybrzeżu w grudniu 1970 r. ani bandyty w ciemnych okularach, przebranego w polski mundur.
      Pluje Bolek jadem, na wszystkich, którzy byli ,,po tej samej stronie barykady”, nie przebierając w słowach, powtarzając najpodlejsze kłamstwa. Nie ma za to, w przededniu 13 grudnia, jednego złego słowa na swoich, wczorajszych ,,wrogów”.
      Może to byłby dobry wskaźnik who is who w dzisiejszej Polsce – urządzić zbiórkę pod trójkolorową flagą z dwugłowym orłem.

  5. a reszta narodu niech spierdala
    Z tymi agentami to do końca nic nie wiadomo.
    Gierek, Jaruzelski i szczególnie Miller mieli bardzo dobre notowania w CIA i chętnie pomagali amerykańcom w rożnych kłopotach (np w ewakuacji szpionów z Iraku, łapaniu wskazanych terrorystów i w innych sprawach).
    Przypuszczam że naszej władzy jest w zasadzie obojętne dla kogo pracuje. Mogą dla USA, mogą dla Ruskich czy dla Paragwaju. Jedna ryba.
    Natomiast stawianie się lub nie prezydentowi USA nie żadnego znaczenia, bo to kraj z którym Polska nie może niczego utargować.
    Amerykanie dadzą co chcą lub wezmą, obojętne czy Komorowski zachowuje się grzecznie czy też nie, czy udaje twardziela czy mięczaka.
    U Rosjan można uzyskać znacznie więcej więc warto ładnie się wyszczerzyć.
    Można np załatwić walizkę starych kwitów aby uradować patriotów z PiS albo ubić fajny interes rodzinny.

    • Masz rację Chlor – przynajmniej z Millerem.
      Miał ekstra kontakty w Langley. One się zaczęły wtedy, kiedy Amerykanie postawili warunek: przyjęcie do NATO zaraz po załatwieniu sprawy płk Kuklińskiego.
      Wypada też przypomnieć, że znaleźliśmy się w Sojuszu tylko i wyłącznie dzięki starym agentom II Zarządu, którzy wyciągnęli agentów CIA z Iraku.
      W innym wypadku bylibyśmy w świecie wymyślonym przez ,,mendrca Ełropy” znanego też jako Bolek.

  6. a reszta narodu niech spierdala
    Z tymi agentami to do końca nic nie wiadomo.
    Gierek, Jaruzelski i szczególnie Miller mieli bardzo dobre notowania w CIA i chętnie pomagali amerykańcom w rożnych kłopotach (np w ewakuacji szpionów z Iraku, łapaniu wskazanych terrorystów i w innych sprawach).
    Przypuszczam że naszej władzy jest w zasadzie obojętne dla kogo pracuje. Mogą dla USA, mogą dla Ruskich czy dla Paragwaju. Jedna ryba.
    Natomiast stawianie się lub nie prezydentowi USA nie żadnego znaczenia, bo to kraj z którym Polska nie może niczego utargować.
    Amerykanie dadzą co chcą lub wezmą, obojętne czy Komorowski zachowuje się grzecznie czy też nie, czy udaje twardziela czy mięczaka.
    U Rosjan można uzyskać znacznie więcej więc warto ładnie się wyszczerzyć.
    Można np załatwić walizkę starych kwitów aby uradować patriotów z PiS albo ubić fajny interes rodzinny.

    • Masz rację Chlor – przynajmniej z Millerem.
      Miał ekstra kontakty w Langley. One się zaczęły wtedy, kiedy Amerykanie postawili warunek: przyjęcie do NATO zaraz po załatwieniu sprawy płk Kuklińskiego.
      Wypada też przypomnieć, że znaleźliśmy się w Sojuszu tylko i wyłącznie dzięki starym agentom II Zarządu, którzy wyciągnęli agentów CIA z Iraku.
      W innym wypadku bylibyśmy w świecie wymyślonym przez ,,mendrca Ełropy” znanego też jako Bolek.

  7. Ja Hrabini
    Dzisia sieja poonetowałła byłła i szczytałła takowo nijusa.

    "Kontrowersyjny sukces: dzieci dwóch samców "

    Ustatniu dojść dużu portalowegu narybka pci obojga gości tuło
    ciekawuść mnie zyżera czy to nie czasem, bliźni abu i czworaki? 

  8. Ja Hrabini
    Dzisia sieja poonetowałła byłła i szczytałła takowo nijusa.

    "Kontrowersyjny sukces: dzieci dwóch samców "

    Ustatniu dojść dużu portalowegu narybka pci obojga gości tuło
    ciekawuść mnie zyżera czy to nie czasem, bliźni abu i czworaki?