Brałem udział w sondażu Millward Brown, który dwa razy lepiej może zrobić każdy

Prześlij dalej:

W Polsce jest 16 województw różnej wielkości i z różną liczbą mieszkańców. Jeśli próba ma 1000 osób, to na początek trzeba ustalić do ilu osób w poszczególnych województwach dzwonimy. Dane są powszechnie dostępne w rocznikach statystycznych, procentowo łatwo to policzyć, ja podaję tylko schemat: mazowieckie 100, poznańskie 80, dolnośląskie 70 itd. Byłoby tyle jeśli chodzi o miejsce zamieszkania, ale mamy jeszcze kilka istotnych parametrów w ramach jednej zmiennej: wieś i miasta z podziałem na liczbę ludności. Powiedzmy, że w Mazowieckiem 30% to mieszkańcy wsi, 70% mieszka w miastach, zatem dzwonić należy do 30 mieszkańców mazowieckich wsi, ale 70 mieszkańców mazowieckich miast znów trzeba podzielić na: duże, średnie, małe. Powiedzmy, że 20 mieszka w dużych, 30 w średnich, 20 małych. Czas na wiek, dzielimy 30 mieszkańców wsi na kategorie od 18-25, 26-45, powyżej 45 (na przykład). Dla przejrzystości przyjmijmy po 10 osób dla każdej grupy i teraz ostatnie kryterium – wykształcenie: podstawowe/zawodowe, średnie, wyższe. Znów musimy znać proporcje ze spisów powszechnych i roczników statystycznych, ale to już są niezwykle strome schody, bo wraz z dokładaniem kolejnych zmiennych metodologia rozciąga się do nieskończoności. Z oczywistych powodów w grupie wiekowej 18-25 istnieją osoby, które nie mogą mieć wyższego wykształcenia, co musimy uwzględnić. Z racji „reformy edukacyjnej” najwięcej ludzi z wyższym wykształceniem będzie w przedziale 25-45. Cały czas trzymamy się wsi, a to dopiero w miastach zaczyna się jazda, jakie wykształcenie w małym mieście w przedziale wiekowym 25-45, jakie w średnim, jakie w dużym? Z tego wszystkiego w ogóle zapomnieliśmy o podstawowej zmiennej, czyli: kobieta mężczyzna. Banalne z punktu widzenia przeciętnego człowieka kryterium, ale w badaniu to niezwykle komplikuje ważenie próby, jak każda nowa zmienna.

Najtrudniejsza operacja, to ważenie próby, czyli nic innego jak wyłanianie reprezentacji, która najwierniej oddaje potężną grupę badawczą złożoną z Polaków. Nie da się przy tylu zmiennych ustalić jednego schematu i jednej wyczerpującej metodologii, ale im głębiej będziemy rozdrabniać, tym bardziej precyzyjny wynik uzyskamy. Pracownia powinna przyjąć przynajmniej jakieś minima, powiedzmy, że w takim układzie: badamy 100 mieszkańców mazowieckiego, 30 mieszkańców wsi, z tego 10 w przedziale wiekowym 18-25, w tym 1 z wyższym wykształceniem, 5 z średnim, 4 z podstawowym/zawodowym. Dla przedziału 26-45 to samo i tak dalej, identycznie postępujemy z miastami. Wypadałoby by jeszcze jakoś włączyć bardzo ważne kryterium płci, ale powyższa metodologia to i tak jest liga mistrzów w porównaniu do tego, co robi Millward Brown i pozostałe pracownie w szybkich ankietach dla mediów. A co oni robią? Otóż oni układają kostkę Rubika metodą mechaniczną, rozbierają wszystkie kwadraciki i wsadzają we właściwe miejsca pod kolor. Innymi słowy Millward Brown nie ma pojęcia do kogo dzwoni, ponieważ na chybił trafił wyciąga numer z dostępnych źródeł. Dopiero w czasie rozmowy dowiaduje się z kim rozmawia, odczytuje wartości dla zmiennych (wiek, wykształcenie, płeć itd.) i te dane wprowadzają do tabeli, by dokonać topornej redukcji. Z grubsza wychodzi im, że zadzwonili do 30% respondentów posiadających mieszkających w średnich miastach, ale my nie mamy pojęcia, co to są za ludzie, gdzie mieszkają, ile mają lat, czy są kobietami, czy mężczyznami.

Strony

38788 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. Czyli to badanie
    http://niezalez...
    jest o kant odwłoka potłuc?
    Niby dla SLD, niby "wykradzione", czyli kolejna ściema.

  2. avatar

    Wewnętrzne sondaże robi się po to, żeby wiedzieć jakie są nastroje społeczne, a nie po to, żeby się oszukiwać. Wszystko jest kwestią wydanej kasy. Na jakiej próbie, jaka metodologią robili, bez tych dwóch danych nic nie możemy powiedzieć. Jednak trudno byłoby przypuszczać, że partie, które mają socjologów w swoich szeregach wyrzucają kasę w błoto. Po co miałby to robić, skoro badania w TV mają za darmo? W zależności od tego ile zapłacili, mogli dostać wynik pi razy oko, średniej jakości lub precyzyjny. SLD wyceniam na średni. No i w badaniach partyjnych nie ma potrzeby manipulować danymi, a to już bardzo zmienia wyniki. Najśmieszniejsze jest jednak to, że Millward Brown prawdopodobnie robił wczoraj sondaż i dla SLD i dla TVN, bo to po prostu rozum i ograniczenie kosztów podpowiadają. Zobaczymy co radziecka TV pokaże.

  3. Próba 1'100, 16 województw, bez Świętokrzyskiego, przynajmniej tak jest w tekscie to opisane

  4. ...dobijali sie do mnie chyba ze 3 dni, w końcu jak odebrałem i usłyszałem, że to ma potrwać 20 min, to podziekowałem.

  5. ...zorientował się Pan, że to nie kolejna najlepsza na świecie promocja, to jeśli dzwonili kiedykolwiek do mnie, odłożyłam wcześniej słuchawkę. Nie mam cierpliwości do naganiaczy. I to pokazuje jedną z wad sondaży. Otrzymujesz opinię tylko tej osoby, która chce z tobą gadać, a więc pewien typ osobowości od razu odpada. Drugim potencjalnym problemem, związanym konkretnie z sondami telefonicznymi jest pora, o której dzwonią. Bo jeśli rano, to odpadają ludzie pracujący na etacie. Jeśli wieczorem, to nie odbiorą rodzice z małymi dziećmi itd.

  6. czlowiek jakis taki bardziej naturalny i wyluzowany sie staje  i z zaskoczenia prawde powie ....

  7. avatar

    Wszystko się zgadza i jest tego jeszcze więcej, ja tylko pokazałem bardzo skromny schemat. Aby pożądanie zważyć próbę i uwzględnić dodatkowe zmienne potrzeba gigantycznego wysiłku. Sam fakt, że nr telefonów biorą najprawdopodobniej z Internetu świadczy, że na starcie zawężają grupę badawczą do niedopuszczalnego poziomu, bo swoje nr tel. w Internacie zostawia ile? 10%, 20%?

  8. avatar

    Właśnie o tym miałem napomknąć. 10% czy 20%, tylko z jakiej grupy? To nie jest badanie, to zaiste jest wróżenie z fusów. By zrobic medialny cyrk.

  9. To była jedyna sondażownia która podawała prognozy zbliżone do rzeczywistych. Np. Jako jedyni przewidzieli prawie 10% przewagę Kaczora nad Tuskiem w 2005 r. a w innych latach łbłąd nie wył większy niż 3%. Teraz , twórca PGB Marcin Palade podaje sondaż wyborczy codziennie na stronie: www.palade.pl
    Wygląda to obiecująco :)

  10. Bo jeśli tak to nnie wygląda to obiecująco. Bo tak trudno przekręcić 1% w drugiej turze?

  11. avatar

  12. avatar

  13. Stara się być niezależny, czytałem kilka jego komentarzy to jest zdystansowany do wszystkiego, a najbardziej do metod badawczych sondażowni. 
    Ja natomiast nie jestem zdystansowany, cierpię na niepoprawny optymizm. Najbardziej napełniają mnie optymizmem następujące obserwacje:
    1) Kampania komorowskiego i on sam są obiektywnie beznadziejni. Do maksimum osłabiają motywację leminglandu do udziału w głosowaniu
    2) Fałszywa strategia (Zgoda i Atak na opozycję) nie do obrony, nie może zjednać niezdecydowanych. Dzisiejszy spot z gębą Kaczora bardzo efektowny ale obnaża tą strategię do imentu. Przed drugą turą ta strategia zawęża pole manewru do zera. słaby wynik Bronka ( w okolicach 40%) i brak możliwości prowadzenia konstruktywnej kampanii może skutkować osiągnięciem  miejszej ilości bezwzględnej uzyskanych głosów w drugiej turze (procentowo może to być więcej ale ze względu na niższą fekwencję)
    3) Zanik głosów na kandydatów establishmentu (palikot, jarubas, ogórek) a wyskie notowania antysystemowych kandydatów pokazują że "wahdło historii" wychyliło się w kierunku już dawno oczekiwanym.
    4) Nie widać rezerw w strategii i potencjału rozwojowego u Komorowskiego, wynik poniżej 40 % (dziś widać że prawdopodobny) będzie odebrany jako klęska a w obozie Dudy wyzwoli dodatkową energię. Ja obserwuję skuteczne działania w ternie i wyzwolenie energii uśpionego do tej pory w letargu elektoratu chcącego zmian. Od stycznia dynamika nastrojów jest jednokierunkowa i nic już jej przed drugą turą nie odwróci...
    To wszystko zapowiada się bardzo dobrze ;)
    ps. w najświeższym sondażu palade.pl Bronek dobija się do granicy 40 %. moim zdaniem jutro ją przekroczy  w dół ;)

  14. Ważenie próby losowej odbywa się już po badaniu i ma na celu m.in. skorygowanie odchylenia próby zrealizowanej. Przykładowo, w próbie reprezentatywnej powinniśmy mieć 10 kobiet w wieku 20-25 z wyższym wykształceniem z miast powyżej 100 tys., ale w naszej telefonicznej sondzie znalazły się tylko 3 takie kobiety, więc każdej z nich przypisuje się 'wagę' która powiększy ich udział w całym badaniu i oczywiście odpowiednio wpłynie na wyniki badania.
    Teoretycznie przy próbie reprezentatywnej błąd maksymalny badania powienien być mniejszy niż 3%, ale badania telefoniczne nie są reprezentatywne, więc błędy są dużo większe chociaż żadna sondażownia się do tego nie przyzna. Rozwiązaniem byłoby zrobienia badania na bardzo dużej próbie i wybraniu z niej 'losowo' reprezentatywnej grupy o liczności około 1000 respondentów, ale to się wiąże z dużymi kosztami i nikt by za takie badanie nie zapłacił. Więc sondażownie robią pseudo badania jak najmniejszym kosztem i potem mamy tak, że Kukiz w jednym badaniu ma 3% a w innym z tego samego okresu ma 13%.
    Oprócz skrzywienia próby istnieje całe mnóstwo sposobów na podkręcenie wyników albo na etapie przeprowadzania ankiety (sposób sformułowania pytania, ułożenia odpowiedzi itd.) albo na etapie przeliczania ankiet (ważenie, sposób traktowania braków danych itd.). Dlatego każde badanie sondażowe, a już w szczególności badania preferencji politycznych należy traktować z dużą ostrożnością (wyjątkiem są badania typu exit poll gdzie reprezentatywność próby może być zachowana niemal w 100%, a natychmiastowa weryfikacja w oparciu o oficjalne dane umożliwia zastosowanie coraz lepszych modeli statystycznych na przyszłość).

    Podsumowując - wszelkie wyniki badań telefoniczne dotyczących preferencji wyborczych możemy sobie wsadzić gdzieś między pobożne życzenia a zwykłe wałki. Natomiast wyniki badania exit poll z wyborów należy traktować poważnie, a ewentualne różnice z oficjalnymi wynikami powinny być bardzo dokładnie analizowane np. przez OFBOR z obowiązkowo końcowym raportem z socjologicznymi wnioskami.

  15. avatar

    W 95% zgoda. Mam tylko wątpliwość, co do pierwszego zdania z ważeniem próby. Wymądrzać się nie będę, bo nawet wszystkich terminów nie pamiętam, ale chyba mówimy o rożnych rzeczach. Mianowicie można ważyć przed i po w zależności od rodzaju próby, a te są dwie: losowe i kwotowe. Ja opisałem schemat dla kwotowej, czyli nie dzwonisz na chybił trafił, ale wcześniej zważyłeś do kogo masz zadzwonić.

  16. Ostatni oficjalny millward przed pierwszą turą w 2010:
    Bronkom 46 z okładem
    Kaczyński 30 z haczykiem
    Pierwsza tura: 41 do 36, millward walnął się wówczas o 5 proc. na korzyść WSI i 6 na niekorzyść Jarka.
    Dzisiejszy oficjalny ostatni MB: 39 do 27.

  17. ale co im powiedziałeś?;)

  18. avatar

    Na koniec im powiedziałem, że nie chce wziąć udziału w konkursie i wygrać ciekawych nagród, a wziąłem w ich badaniu udział tylko dlatego, że jestem socjologiem szczerze zainteresowanym metodologią sondaży politycznych.

  19. avatar

    poważnego badania.

    Czyli Państwo Badacze prosimy o wyniki badań drukowane na miękkim papierze najlepiej w rolkach.Papier może być o zapachu rumianku!!!!!!

  20. 100 kobiet z „prolife”, czy 100 "feministek", te feministki też w cudzysłów, skoro o komunistkach mowa :)

  21. avatar

    a'propos sądaży...wszystkie to lipa...a ponizej jeszcze jeden.....

    http://niezalezna.pl/66806-panika-w-mainstreamie-prawie-polowa-widzow 


  22. W sondażu telefonicznym 25-30.05 na grupie 1856 osób dla presmix podanym 03.05 wyniki były ciekawe.
    Duda 33.3
    Komorowski 33.3
    Kukiz 13.7
    Korwin 6.6
    Ogórek 3.3
    Braun 0.8
    Zastanawia mnie gdzie się podziało 45% Bredzisława.
    Dodam, że był to sondaż prowadzony przez alternatywny portal a wyniki dziwnym trafem odbiegają w pełni od tych sondaży w ścierwomediach, gdzie Bredzisław ma zawsze minimum 40%.

  23. Dzisiaj Poroszenko w obecności Komorowskiego i Tuska nosił kotylion w barwach UPA. Po ustawach z 9.04 to kolejny bezczelny policzek wymierzony Polsce, tym razem na naszym terenie i znowu w obecności prezydenta RP. Może i za to Lord Baton dostał brawa, jak widać na obrazku. Okoliczności opisane TUTAJ . Dodam, że obecnie jest to symbolika prawnie zakazana na terenie RP i właściwy miejscowo dzielnicowy powinien faszystę zgarnąć a impreze rozpędzić. 
    Są jeszcze dwa dni, bo cisza wyborcza tego przypadku raczej nie obowiązuje, żeby nagłośnić temat gdzie się da i dobić zaprzańca.

  24. Obserwuje wybory brytyjskie, do których głosowanie zakończyło się wczoraj o godzinie 22.00 (23 czasu polskiego). teraz, gdy piszę ten tekst jest raptem 15 godzin po zamknięciu lokali wyborczych a wyniki już są. Brakuje jeszcze tylko odsadzenia 7 miejsc w parlamencie co oznacza że 7 okręgów wyborczych nie zostało jeszcze uwzględnione w obliczeniach lub wiadomościach podawanych przez BBC. Tak więc zmiany to już raczej kosmetyczne będą bo to wszystko okręgi jednomandatowe. Dodać należy, że oprócz klasycznego głosowania miejsce ma oddawanie głosów za pomocą poczty czyli listownie. Ciekawi mnie jak długo będziemy czekać na prezydenckie wyniki?

  25. Strony