Boso i w gumiakach na krześle i bez krzesła? Czy to nie Donald reżyseruje tę komedię?

Prześlij dalej:

Tragifarsa z udziałem Bronka Komorowskiego w roli głównej trawa i końca nie widać. Wczoraj nie miałem zbyt wiele czasu, żeby śledzić medialne rewelacje i nawet dymanym „rekordom” Owsiaka nie przyglądałem się uważnie. Dopiero dziś się dowiaduję, że doszło do zamachu na ojca narodu. Zapoznałem się chyba z czterema wersjami wydarzeń i wniosek nasuwa się sam: „jaka wizyta, taki zamach”. Rytualnie zaczęło się od agresji PiS, potem spontaniczny wiec stał się własnością Ruchu Narodowego i partii Korwin. W innej wersji krzesło poszło w górę i zatańczyło nad głową Bronka, w ramach politycznego happeningu. Artystą okazał się młodzieżowiec od Krowina, ale już po chwili, dokładnie po przewiezieniu sprawcy na komisariat, w eter poszedł „zamach”. Gdy się połączy tę komediową scenę z stekiem idiotyzmów wykrzykiwanych przez Komorowskiego składających się na swego rodzaju „etykietę”, to rzeczywiście trudno uwierzyć, aby w tym wszystkim był przypadek. Przez 5 lat ukrywano prawdziwą twarz Komorowskiego w mediach, niby na początku poszło kilka dowcipów i gaf, ale szybo się towarzycho zorientowało, że to niebezpieczna zabawa i postawiło parawan. Nagle w środku kampanii dzieją się cuda, bo każda wpadka Bronka jest natychmiast pokazywana w głównych wydaniach wiadomości. I nie chodzi o to, że do komedii dorabia się poważne didaskalia, rzecz w tym, że obrazu nędzy i rozpaczy nie da się przykryć słowami. Ale kto to zrobił? Kto Bronkowi podrzuca świnie? Sprawców znalazło by się trochę, od bezpieki, przez „biznesmenów” handlujących bronią, aż po długie ramię Donalda Tuska. Tak, tak, ten drugi komediant odezwał się ostatnio, co prawda nie swoim głosem, ale ogłosił II turę wyborów. Jeśli to Tusk odpowiada za te wszystkie kawały z Komorowskiego, to trzeba będzie wrócić do starego scenariusza, który wielu pośpiesznie pogrzebało.

Istniał taki pomysł, że „awansowany” Tusk zemści się srodze na Komorowskim, który wysłał go do Brukseli. Plan miał polegać na dwóch klęskach wyborczych PO pokazujących, że tylko Tusk potrafi partię matkę prowadzić do zwycięstwa. Donald w Brukseli jest nikim i zalicza traumę, za traumą, do Polski gdzie był rzeczywistym królem pod pełna opieką medialną, tęskni bardziej niż Norwid. Poza wszystkim sposób w jaki Komorowski jest grillowany cholernie mi pasuje do Tuska i jego ludzi, na moje oko widać tu znak firmowy. Postawiłbym parę złotych na to wyjaśnienie, ale ma ono jedną poważną wadę. Otóż podwójna przegrana PO jest cholernie niebezpieczna wiadomo dla kogo, dla wszystkich, którzy żyją z patologii. Czy wszyscy pozwoliliby jednemu Tuskowi niszczyć taką piękną i dochodową patologię? Wszyscy może nie, ale warto pomiętać, że wraz z każdą zmianą lidera sypią się koterie. Ludzie Tuska dostają po tyłku od Schetyny i Komorowskiego na każdym kroku. Walka toczy się o miejsca na listach, o przetargi, o nowe stołki urzędnicze. Także nie całej PO i nie wszystkim zależy na pokazywaniu Komorowskiego w roli następcy Tuska. Można dyskutować z takim wyjaśnieniem szeregu kompromitacji człowieka, który nigdy nie powinien być prezydentem Polski, jednak jeszcze słabsza jest teza, że nagle ni stąd ni zowąd w telewizji prawdę pokazują.

Strony

45642 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

39 (liczba komentarzy)

  1. niedobrze mi od tej zgody ...

  2. Nie, to nie tak. To hasło o "zgodzie" jest ofertą tylko dla kasty panującej, a nie rzucone ludowi dla uciechy.
    Chodzi o to, że Bronek proponuje ukrytym renegatom by zaprzestali podkładać mu świnię w partyjno-państwowych mediach a w zamian za to on przestanie urządzać podsłuchy, ryć pod niektórymi ludźmi, i kto wie może nawet ich dopuści do poważnych interesów.
    Wprawdzie na konwencji sugerowano obrazem i dźwiękiem, że Komorowski, PO i Kopacz to jedno ciało i jedna myśl, ale wiele odnóży pominięto.

  3. Choć uwarzam, że krzesło na spotkaniu z B.K. było jedynie niewinnym rekwizytem, przypominajacym niedawną wpadkę w Japonii, a media, jak zwykle zrobiły przekaz dla odwrócenia uwagi od niej., to uważam, że Twój "trop", Matko Kurko, odnoszący się do roli Tuska w sprawie emitowania wszystkich wpadek kandydata, jest prawidłowy. Patrząc wstecz, zauważyć można, że Tusk zawsze był mściwy. Zatem, zwłaszcza teraz, kiedy i eurodeputowani i media przekazują, że Tusk nie sprawdza się w roli "króla Europy", można spodziewać się rozgrywki. Zwłaszcza, kiedy po wypowiedzi Sikorskiego, zabrał głos Ławrow. Moim zdaniem był to znak dla Tuska, że nie jest już "naszym człowiekiem" i że jest to już koniec jego "pięć minut". Być może nastąpił czas na działania dla zasady: "po nas, chociażby potop".

  4. avatar

    WSI raczej na pewno nie bo musieliby mieć swojego człowieka w zamian za Komorowskiego... A nie mają bo nie będzie nim Schetyna... Przynajmniej na razie...
    Donek rzeczywiście dobrze się bawi ale jest to nieco śmiech przez łzy... Tam rzeczywiście jest nikim a tu za 5 lat może nie mieć po co wracać... a za 10 lat już inni szatani będą tu czynni.

    Poza tym mam jednak wrażenie, że jest to ich zabawa na zasadzie walki puławian z natolińczykami - oni sobie gardła podżynają a my i opozycja musi na to bezradnie patrzeć...

    Czemu bezradnie ? Ano wbrew pozorom sprawy niezwiązane z tym mi zaświtały...
    Otóż dziś otrzymaliśmy informację, że jest kompleksowa opinia biegłych w sprawie Smoleńska i prokuratura po jej analizie podejmie merytoryczną decyzję co do śledztwa...
    Czyli chcą je umorzyć przed którymiś tegorocznymi wyborami...
    Dobiją więc śledztwo, które potem trudno będzie odgrzebać lub będzie to niemożliwe i chcą doprowadzić do wrzenia w elektoracie PiS i w samym PiS i rozhuśtać na nowo, jak to oni mówią, wojnę polsko-polską...
    I zbić punkty wyborcze bo nuż Jarosław lub Antoni coś powiedzą, nuż dojdzie na krakowskim do zamieszek (chożby i z udziałem 1 osoby)...

    I to akurat chłopcom z WSI może się udać...

  5. to najlepiej byłoby podrzucić jednym pałek, a drugim kijów, i czekać na wynik zawodów.

  6. Wszystko mi jedno kto to reżyseruje, byleby ten błazen wreszcie zszedł ze stołka...(ha!)

  7. avatar

    Nie cieszyłbym się przedwcześnie...
    Mają serwery, zwróćcie uwagę, że włąsnie zaczęli procedurę wymiany dowodów z których mogą wyniknąć problemy, elektreoniczny spis wyborców jest chyba akurat tworzony - cały ten chaos (na pierwszy rzut oka chaos) w okolicach wyborów...

  8. Też to zauważyłam. Nie zdziwię się, jak za chwilę podadzą kolejną informację o informatyzacji czegoś tam i to coś nie będzie działać tak jak trzeba. Chodzi o to, żeby przyzwyczaić gawiedź do tego, że "serwery czasem nie działają". A jak już gawiedź pojmie, że czasem nie działają, to wtedy można rżnąć na wyborach ile wlezie...

  9. avatar

    Otóż to...

  10. avatar

    Ja widzę podobnie.jest rozgrywka na podwojnie przegrane wybory.wtedy będzie "nowe otwarcie "..i na nowa platforme bez gajowego,kopacz i tuska...

  11. Strony