pon., 2012-09-03 12:23
Zaraz po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego, powtórzę i nawet podkreślę, że dobrym wystąpieniu, odezwał się drugi po Leszku Millerze „bonmociarz” i odpalił zapałki kalkulatorem. Jak zwykle miało być do „śmichu” i jak zwykle ślepe media, niczym tygodniowe kocięta, nie zauważyły, że Donald nie skorzystał z okazji do milczenia. Kwestię milionów Tusk powinien omijać szerokim łukiem, bo poza 3... więcej
Komentarze: 3

pon., 2012-09-03 00:00
Myśl przewodnia jest taka, że prezes Kaczyński wreszcie, choć nie wiadomo na jak długo zrozumiał w jakim kierunku należy zmierzać. Póki prezes będzie zmierzał we właściwym kierunku we mnie będzie miał łagodnego recenzenta, nie krytyka. Mam sporą przewagę nad wszystkimi innymi komentatorami, nie licząc tych, którzy tak jak ja wystąpienia Kaczyńskiego nie widzieli i musieli nadrabiać brak uważną... więcej
Komentarze: 6

ndz., 2012-09-02 00:00
W tym przypadku, a przypadek Konstantego Geberta jest wyjątkowo ciężki, sięgnięcie do rodziców i pierwszych kołysanek, jakie słyszał Konstanty, jest niezbędne. W przeciwnym razie człowiek usiłujący mocą rozumu ogarnąć tajniki ludzkiej duszy, wyłoży się jak długi. Małego Konstantego wychowywał Bolesław Konstanty, znany jako Bill Gebert. Tate Konstantego urodził się w Tykocinie, ale wyemigrował do... więcej
Komentarze: 4

Strony