śr., 2013-09-18 08:59
Pan Ignacy Lajkonik w doskonałym humorze zerknął w lustro, wiszące na ścianie w przedpokoju. Odświeżony, uczesany, ogolony, w świeżej koszuli i granatowej, klubowej marynarce prezentował się znakomicie, i o to właśnie chodziło. Spojrzał na zegarek; miał jeszcze dwadzieścia minut, żeby wstąpić po panią Chandrę i zabrać ją na koncert klasycznych utworów barokowych w wykonaniu drumlisty... więcej
Komentarze: 8