pt., 2013-08-30 22:14
Pan Ignacy Lajkonik zszedł z taboretu i popatrzył na swoje dzieło. Ozdobna arabska (a może perska?) strzelba, podarunek od pana Szeherezada, wisiała na dwóch haczykach, wkręconych w ścianę tak chytrze, że prawie nie było ich widać, no chyba że podeszło się całkiem blisko i popatrzyło pod specyficznym kątem. Strzelba była tak stara, że zamiast napisu „Wyprodukowano w Chinach”... więcej
Komentarze: 7