Bernie Sanders i socjalizm w Ameryce...

Prześlij dalej:

Zwolennicy Sandersa (głównie ludzie przed 45 rokiem życia) podkreślają, że są murem za Sandersem wskazując na jego płomienny język trybuna rewolucji i dynamiczną osobowość, które na spotkania z nim przyciągają tysiące ludzi. Niektórzy komentatorzy porównują ruch Sandersa do słynnego konserwatywnego  Tea Party w wyborach parlamentarnych w 2010 r. tyle, że tym razem miałaby to być rewolucja z lewej strony. Szczęśliwie dla Sandersa jego umiarkowani politycznie konkurenci nie chcą poprzeć jednego lidera i “odpaść” z wyborczego peletonu co rozmywa i dzieli ich głosy (Joe Biden, Pete Buttigieg, senator Amy Klobuchar, Mike Bloomberg).

Wydaje się, że  podobnie jak w 2016 r. kłopoty Sandersa dopiero się zaczną i to już pewnie w dzisiejszej debacie w Charleston. Analitycy przewidują, że tak ja w ostatniej debacie w Las Vegas (której “zwycięzcą” był Trump!), gdzie wszyscy kandydaci rzucili się jak sfora (i nieomal zagryźli) rokującą wschodzącą gwiazdę Mike Bloomberga, tak teraz ich obiektem będzie Bernie Sanders. Strategiczne bombardowanie słabych punktów Sandersa już obiecał Bloomberg, którego majątek jest szacowany na  ponad $60 mld i który mimo, że późno dołączył do kandydatów zdołał już na kampanię wydać $500 mln ze swojego portfela. Bardziej umiarkowany kandydat gej Pete Buttigieg krytycznie ocenił współzawodnictwo między Sandersem, a Bloombergiem: 

“Nie powinniśmy mieć do wyboru między jednym kandydatem, który chce podpalić Partię Demokratyczną, a drugim a drugim, który chce ją sobie kupić”.

Czy Demokraci będą w stanie zniszczyć Sandersa przekonamy się już dzisiejszej debacie. Istnieje uzasadniona obawa, że być może nie będą już w stanie zatrzymać nabierającego wiatr w wyborcze żagle Sandersa, tak więc dzisiejsza debata będzie ważna jak i oczywiście sam Super-wtorek. Dla Sandersa Nevada była wielkim sukcesem, zdominował rywali zdobywając aż 46%, z czego 29% wśród białych, 27% czarnych i aż 51% latynosów (!). Zdobył aż 65% młodych wyborców (poniżej 30 lat).

Sanders prezentuje już apetyt na ewentualną nominację i starcie z Trumpem:

“Podniosę to, że prezydent USA jest patologicznym kłamcą. I coraz bardziej staje się jasne, że wielu ludzi już nie wierzy w to co on mówi. On jest oszustem. Czekam na okazję, aby z nim się rozprawić”

W sondażu przeprowadzonym 14-17 lutego (ABC News i Washington Post) Bernie Sanders wygrywa z Trumpem 51:45. Oczywiście najważniejszy sondaż będzie miał miejsce w czasie wyborów prezydenckim w listopadzie ktokolwiek wtedy stanie oko w oko z prezydentem Trumpem.

Trump twittem pogratulował Sandersowi zwycięstwa w Nevadzie:

“Wygląda na to, że zwariowany Bernie odniósł zwycięstwo w Nevadzie. Biden i reszta wypadła słabo i teraz trudno będzie Małemu Mike’owi zaistnieć w kampanii po jego najgorszym występie w historii Debat Prezydenckich”

Strony

Źródło foto: 
3393 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

1 (liczba komentarzy)

  1. Widząc ile osób popiera Sandersa, Lenin rechocze zza grobu (a właściwie z katafalku). Bolszewizacja USA to wielkie zwycięstwo tych samych sił, co wprowadziły komunizm do Rosji, niszcząc przy okazji ten wielki, chrześcijański kraj. Teraz chcą to samo zrobić Amerykanom, a potem już pójdzie z górki....

  2. Strony