ADOLF HITLER W MUZEUM HISTORII ŻYDÓW POLSKICH POLIN

Prześlij dalej:

Prof. dr hab. Roman Dzwonkowski SAC - historyk, socjolog | Prof. dr hab. Marek Kornat - IH PAN | Prof. dr hab. Jan Żaryn - historyk, senator RP | Prof. dr hab. Adam Wielomski - historyk idei | Prof. dr hab. Henryk Głębocki - historyk | Prof. dr hab. Wojciech Polak - historyk | Dr hab. Tomasz Panfil - prof. KUL | Dr hab. Mirosław Szumiło - historyk, UMCS | Dr hab. Krzysztof Kaczmarski - historyk | Dr hab. Andrzej Zybertowicz - socjolog | Dr hab. Elżbieta Wojcieszek - historyk | Dr Krzysztof A. Tochman - historyk, pisarz | Dr Mariusz Krzysztofiński - historyk | Dr Piotr Gawryszczak - historyk, radny Rady Miasta Lublina | Leszek Żebrowski - historyk, publicysta | Dr Tomasz Sommer - historyk, publicysta | Jan Pospieszalski - publicysta | Dr Tomasz Teluk - publicysta | Dr Jolanta  Mysiakowska Muszyńska - historyk | Dr Wojciech J. Muszyński - historyk | Dr Rafał Łatka - historyk | Dr Rafał Drabik - historyk | Dr Rafał Dobrowolski - historyk | Dr Rafał Sierchuła - historyk | Michał Wołłejko - historyk, publicysta | Tadeusz M. Płużański - historyk, publicysta | Stanisław Michalkiewicz - prawnik, publicysta | Krzysztof Wyszkowski - publicysta.
 
ZACZYNA SI Ę HUCPA
 
Jak na ten list zareagował dyrektor Stola?
Zamiast skruchy, którą wszak w takich sytuacjach zaleca jego środowisko - wystarczy przypomnieć ciągłe wezwania do przepraszania przy każdej możliwej okazji - zaczął przekonywać, że cytowany wyżej tekst... nie jest porównaniem do Hitlera. Oprócz tego zaczął wydzwaniać i pisać do historyków podpisanych pod listem, grożąc im sądem za... naruszenie dobrego imienia. To klasyczne hucpiarstwo polegające na tym, że złapany za rękę złodziej krzyczy: to nie moja ręka. Poniżej treść jednego z takich listów:
 
"Szanowny Panie Profesorze,
 
Z prawdziwym zdumieniem znalazłem Pańskie nazwisko na liście sygnatariuszy listu otwartego opublikowanego 30 maja 2016 roku w tygodniku "Do Rzeczy". W liście tym zażądał Pan ode mnie publicznych przeprosin za rzekome porównanie prof. Chodakiewicza do Hitlera w trakcie debaty w Muzeum POLIN. Wydaje mi się, że było to wynikiem wprowadzenie Pana w błąd, niemniej publikacja listu ma przykre konsekwencje, na które pragnę zwrócić Panu uwagę. Od dnia swojego otwarcia w 2014 roku Muzeum POLIN zyskało bardzo pozytywne oceny niemal całej polskiej prasy i najważniejszych tytułów prasy międzynarodowej, a co ważniejsze cieszy się zaufaniem setek tysięcy osób, które corocznie je odwiedzają. Zdobyło też szereg prestiżowych wyróżnień, w tym dwie najważniejsze europejskie nagrody muzealne. Publiczne podważanie naszej wiarygodności jest nie tylko niesprawiedliwe i krzywdzące, ale już szkodzi muzeum i jego szczytnej misji. W cywilizowanej debacie niedopuszczalne są argumenty ad hominem - napaści na osoby, natomiast krytyka publikacji, nawet surowa, jest nie tylko dopuszczalna, ale stanowi konieczny składnik dyskusji naukowej.
Wbrew temu co sugeruje Pan na łamach "Do Rzeczy" w muzeum nie doszło do "podłości", nikczemności i nienawiści wobec wybitnych przedstawicieli  polskiego życia naukowego".

Strony

2391 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Aleszumm

Autor artykułu: Aleszumm