10 kwietnia 2010 roku wstałem o 11.00, jak Jarosław Kaczyński 13 grudnia

Prześlij dalej:

Nie, nie, nie, spokojnie, tylko spokojnie, żadnych kolejnych odcinków sagi, póki co nie będzie. Proszę się zrelaksować i na pełnym luzie przystąpić do lektury, całkowicie odmiennej od fotografii, po prostu lepszej ilustracji do treści nie znalazłem, a jak wiadomo jest to mój konik. Dziś, w rocznicę Sierpnia 80 nałożyło mi się parę spraw osobistych, w których emocje i przede wszystkim zaobserwowane bezczelności idealnie wpisują się w problematykę. Siedząc w sądzie wiele razy na własne oczy widziałem i na własne uszy słyszałem, jak urobiony przez prawnika potrafi na jednym oddechu zełgać kilka, a nawet kilkanaście razy i jeszcze przy tym, zarzucić kłamstwa połączone z próbą zabójstwa. Marny to argument pod tytułem „proszę mi wierzyć”, ale cóż innego mogę zaoferować, bazuję jedynie na doświadczeniu życiowym i proszę mi wierzyć, że do takiej roli nadaje się tylko szczególny rodzaj osobnika. Sam nie korzystam z kancelarii prawnych, bo mnie nie stać, ale drugi powód jest taki, że podobnych scen w sądzie nie dałbym rady odegrać. Gdyby mi ktoś powiedział – Słuchaj mało mnie obchodzi twój katalog moralny, twoje zasady, twoje widzimisię, sprawa jest prosta, będziesz kłamał jak z nut albo dostaniesz kulkę w łeb, to zginąłbym na miejscu. I wcale nie z tego powodu, że taki święty i szlachetny jestem, ale organizm, by nie wytrzymał. Nie byłbym w stanie pogodzić się z myślą, że robię z siebie ostatniego idiotę, a w zależności od łgarstwa, bydlaka, miernotę, kapusia, zdrajcę i tak dalej. Ręce by mi się zlały potem, głos załamał, tiki nerwowe zasypały ciało, gdybym miał zagrać w komedii Matka Kurka nie uprawiał seksu przedmałżeńskiego. O innych komediach nie ma co wspominać, nie nadaję się do komedii łgarstw z przyczyn fizjologicznych, moralność kompletnie sobie daruję w tej analizie. Istnieją jednak ludzie, którzy nie tylko nie mają z tym żadnych problemów, ale inaczej nie potrafią i tacy od lat stoją na piedestałach, co jest widokiem przygnębiającym i jednocześnie wyznacza stopień zagnojenia stajni Augiasza.

Strony

24458 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. Ja jak zwykle z innej bańki.
    Często zaglądam na portal Telewizji Republika (z racji abonamentu) i zwróciłem uwagę na ogromny wzrost nagromadzenia gadzinowych komentarzy.
    No i stąd takie moje wiejskie przemyślenia, z racji obserwacji, że chyba Soros znowu zrobił przelew.
    Za krótki jestem, żeby to udowodnić, taka zwykła obserwacja.

  2. aktywiści i sympatycy kod wygwizdali na koncercie polską demokrację.

    Kiedy KAli mieć demokracja, to być najlepszy system na świecie, kiedy ktoś inny mieć demokracja, to być faszyzm. Dulska do kwadratu.

  3. W tekście często zamieniasz litery, czasami trudno domyślić się znaczenia danego słowa i trzeba się głowić z kontekstu.
    Ja, na przykład, cenię wiele Twoich wpisów za lekkość pióra, a przy takiej liczbie przestawień czytanie jest lekko męczące.
    Spróbuj jeszcze skorygować cały tekst.

  4. avatar

    No nie cierpię takich komentarzy. Jak coś widzisz to wskaż te literówki, chętnie poprawię, a nie popisujesz się jak belfer w podstawówce.

  5. Będę pamiętał, żeby wskazywać, a chyba te główne "grzechy" naprawiłeś albo ja już nie powinienem pić drugiego piwa?

  6. posłanka PiS została zatrzymana przez policję dowodzoną przez PiS, nie zasłaniała się immunitetem, niezależna władza parlamentarna której władza wykonawcza nie może nic zrobić. Przeprosiła, przyjęła karę.

    Nie było telefonu do przyjaciela z MSW, nie było immunitetu. Co więcej, ogłosiła publicznie - żeby przeprosić, powiedziała że jest jest wstyd.

    Krótko mówiąc, dla państwa PiS nie ma świętych krów. Zwykły policjant zdecydował, żeby ukarać posłankę z rządu i to  zrobił. Brawo posłanka, brawo policjant.

    Na drugim biegunie patrzę na zdjęcie uśmiechniętego celebryty ze środowiska platformy, którego auto mogłoby połknąć Lichocką razem z jej autem, który przekroczył prędkość kilka razy. Uśmiechętego na zdjęciu, że on dostał upomnienie. I drugiego celebrytę, który może z pracownikami zrobić wszystko, bo jest niezależny od Polski i od prawa, bo ma immunitet.

    Którą Polskę wybieracie?

  7. No... ja to wybieram, że tak powiem górnolotnie, Polskę moich marzeń.
    Nie pisowską, nie peowską, tylko taką właśnie niezależną i sprawiedliwą.
    Wiem, wiem utopia, ale tak wieczorem na spokojnie przy drugim piwie to można pomarzyć, nieprawdaż?

  8. Państwo PiS na samym sobie pokazało, że działa normalnie.

  9. Mnie też trafia szlag w kwestii zawłaszczania i zasług. Ja w Sierpniu miałam lat 28 i tylko byłam sympatyczką. Teraz żałuję, że nie działaczką. 13 grudnia szok rano i potem msza już świadomie. 10 Kwietnia pełna świadomość od samego rana. Potem płacz jak to baba i mąż zmobilizował pójście pod Pałac. Ale ten dzisiejszy esej MK jest o cichych Bohaterach Sierpnia, o których dopiero teraz jest nieco głośniej. Hagiografie kapusiów niech sczezną jak oni.

    A w sumie to przypomnienie, gdzie wtedy byliśmy.

  10. "...ważne, co w swoim życiu zrobili i czego za żadne pieniądze, by nie zrobili..."

    Bo portfel
    i konto w banku
    człowieka nie wzbogaca.
    A co się w życiu liczy
    wcale się
    nie opłaca!!!

  11. Strony