Prześlij dalej:

Najgorzej jak się ludowi sprzeda jakaś bajeczkę i lud tę bajeczkę przyjmie za prawdę objawioną. Takich bajek sprzedano ludowi setki poczynając od tego, że wszystko musi być sprywatyzowane, przez Tuska, który zna się na ekonomii i kończąc na tym, że obrona podmiotowości Polski wywoła wojnę atomową z Rosją Radziecką i Europą. Niestety takie same bajki opowiada Polakom część prawicowych bajkopisarzy, których pseudonimów i nazwisk nie wymienię, aby nie wpływać na popularność bredni. Bajka o Antonim Macierewiczu brzmi mniej więcej tak, że jest to jedyny człowiek, który walczy i chce pełnego oczyszczenia Polski z agentury SB, WSI, GRU, dlatego agentura chce go wykluczyć z polityki i pozbawić ministerialnej teki.

Już na początku tej legendy człowiek myślący powinien się puknąć w głowę, bo rzecz jasna Polaków domagających się usunięcia agentury jest setki i to setki tysięcy, w tym bardzo znani politycy, dziennikarze, ludzie nauki. Mariusz Kamiński, czy Joachim Brudziński jako ministrowie MON byliby kochani przez WSI? Dalej jest równie niedorzecznie i jak to ze schematami bywa fałszywe produkty kupuje się bez żadnej refleksji. Z Antonim Macierewiczem, przy całym szacunku dla jego wiedzy, odwagi i zaangażowania jest dokładnie odwrotnie, niż w bajce o nim. WSI, TVN, PO i wszelki podły sort, modli się dzień i noc, aby Macierewiczowi nic się nie stało. Odrębne litanie idą w intencji zajmowania przez Macierewicza najwyższych stanowisk w PiS i w rządzie. Zanim usłyszę jakże oryginalne inwektywy, że jestem ruskim agentem i czytam GW, zwrócę się z malutkim apelem, może nieco naiwnym, o zachowanie trzeźwego umysłu, co pozwoli zrozumieć rzeczywistość, a nie kreować teorie nie mające z rzeczywistością nic wspólnego.

Na początek przypomnijmy sobie rok 2015 i kampanię wyborczą. Jednym z głównych wątków było to, czy Macierewicz zostanie, czy też nie zostanie ministrem MON. Co wówczas zrobił PiS i sam Macierewicz? Stanowczo zaprzeczyli, że istnieją takie plany i jako ministra MON wskazano Gowina. Dlaczego PiS tak postąpiło? Dziecko wie, że we wszystkich badaniach wychodziło jedno – Macierewicz ciągnie notowania partii w dół i w ostatecznym wyniku może zabraknąć kilku procentów do przejęcia władzy. Przywołałem konkrety, fakty, nie jakieś dywagację i gdybanie. Sam PiS i sam Macierewicz uznali, że dla dobra wspólnej sprawy nie ma sensu walczyć z wiatrakami i stanem faktycznym, który nie pozostawia złudzeń. Posunięcie przedwyborcze z całą pewnością dodało, a nie ujęło PiS-owi punktów, co było widać również po reakcjach wielu wyborców PiS, gdy wbrew obietnicom Macierewicz ministrem został.

Postawmy sobie teraz najważniejsze pytanie. Dlaczego WSI i pozostałym miałoby zależeć na odstrzeleniu Macierewicza, skoro jego własna partia i on sam chowa się przed opinią publiczną, w kluczowym momentach kampanii wyborczej? Oczywiście jest to kompletna bzdura. WSI, PO i TVN robią wszystko, aby Macierewicz był non stop eksponowany, ponieważ doskonale wiedzą, że to jest słaby punkt PiS w kontekście wyników wyborczych i czegoś, co się nazywa wizerunkiem partii. Przez całe lata PiS z oślim uporem krzyczało, że Jarosław Kaczyński jest liderem i musi być kandydatem na premiera, inaczej partia będzie działać pod dyktando agentury i mediów. Dzięki Bogu po 8 latach PiS zmądrzało, wycofało Kaczyńskiego z pierwszego planu, wystawiło dwoje nowych liderów: Andrzeja Dudę i Beatę Szydło i te zabiegi były kluczowe dla podwójnego zwycięstwa.

Macierewicz dla przeciwników PiS jest tak samo wygodnym celem, jak Kaczyński, czy Rydzyk. Cała trójka ma kompletnie spalony wizerunek, którego nie da się odbudować. Odrębne doktoraty można poświęcać temu, jak bardzo jest to niesprawiedliwe i przeprowadzone technikami goebbelsowskimi, ale to nie zmieni nic w politycznych realiach. Gołym okiem widać na czym WSI zależy i czego boi się jak ognia. Zależy im na premierze Kaczyńskim i ministrze Macierewiczu, boją się tych polityków PiS, którym nie da się przypiąć latami szytych łatek „oszołomów” i „psycholi”.

Jeśli PiS chce być konsekwentne, to w MON powinno posadzić w 100% zaufanego człowieka „znikąd”, a Macierewicza po cichu uczynić jego szefem. Problem polega jednak na tym, że Macierewicz w przeciwieństwie do Kaczyńskiego z zaszczytów zrezygnować nie umie i swoimi ambicjami robi zamieszanie wewnątrz PiS. WSI, PO i TVN nie są głupie i widzą co się dzieje, dlatego Schetyna w te pędy i wbrew bredniom rozmaitych „analityków”, natychmiast przygotował dla Macierewicza pancerną osłonę. Wszyscy obserwatorzy polskiej polityki z góry wiedzą, że wniosek o wotum nieufności, który nasmarowała PO przesądza o tym, że Macierewicz ministrem MON pozostanie. Wie to PO, wie WSI i wie PiS. Proszę sobie zatem samemu odpowiedzieć, na czym komu zależy i nie wierzyć w ŻADNE bajki.

3.51
16014 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    dr.W.Brewczyński podał się do dymisji......

  2. avatar

    info za via panorama tvp2 (przed minutą)..szef MON dymisję przyjął.....

  3. No, no - ciekawe Kurka snuje "koncepcje". Ale ja mam jeszcze lepszą - właśnie A.Macierewicz odwinął się na odlew J.Kaczyńskiemu dymisją złożoną przez dr W.Berczyńskiego.

  4. Podsumujmy parę programów. Program Krab i Kryl powoli posuwa się w dobrym kierunku, ciekawe czy Kraby da się zmodernizować do wprowadzenia amunicji strzelającej na 70 km czyli pewnie nowy standard.

    Smigłowce Berczyñski zreygnował czyli może być gorzej.

    BWP ktoś w ministerstwie wpadł na pomysł, że warsztaty szkolne PGZ w ciągu roku o własnych siłach nie przygotują całkowicie własnego BWP, więc sięgnieto po wsparcie Tulpara. Oferta może być ciekawa.

    Siły pancerne - nie ma możliwości rozwoju polskiej siły pancernej w oparciu o leoparda. W tej sytuacji zostaje zlikwidować wojska pancerne i zamienić je w wojska przeciwpancerne, albo pomyśleć o uzupełnieniu parku jako drugi model - abrams lub inny. Jeśli to miałby to np. turecki to oprócz szeroko otwartych ramion przemuslu tureckiego i superkorzystnych warunków, są dwa powody dla których generałowie wojsk pancernych nie zgodzą się na Altaye. Czyli zostajemy bez wojsk pancernych, bo na rynku nie ma już używek leopardów do moderniji. Berlin wyciągnał cudem ostatnie 100 ze złomowiska.

  5. Wbrewczyński. To prawda.

  6. Niech już odejdzie do miśka

  7. Piotr, to jakiś prorok czy co?
    PIS jak nie może Antoniego wymienić ,to powinien z jego wad uczynić atut .Tu się kłania profesjonalny PR i TV.Bez tego to nawet nierdzewny pancerz zardzewieje.
    W USA Trump cały czas po ogłoszeniu wyników wyborów , robi kampanie wyborczą .Uczmy się od najlepszych .Jeżeli się działa w DOBREJ wierze to mały blef ,PR ,reklama , PISowi dupy nie urwie a % przysporzy .....heeej!

  8. Trochę prawdy w tym jest ale nie ma pośpiechu - do najbliższych wyborów ponad rok, więc pan Macierewicz może jeszcze trochę pokierować MON-em i odejść w najbardziej odpowiednim momencie, aby nie było wrażenia, że robi to pod wpływem totalnej opozycji.

    Ponadto wydaje mi się, że PiS-wi przydałaby się jakaś partia po prawicy, która skupiłaby najbardziej twardy i nieprzejednany eletorat, a także narodowców. Wtedy PiS mógłby ruszyć bardziej w kierunku centrum. Macierewicz jako szef takiej partii dawałby gwarancję, że nie byłoby w tej partii ukrytych agentów. Ale to trochę ryzykowna zagrywka.

  9. Proszę nie siać tu fermentu. Rozbicie prawicy to zły pomysł i drugi raz Kaczyński do tego nie dopuści..

  10. Istotnie, Macierewicz ciągnie słupki w dół, a to dlatego że jest dziwny. Na dziwnych się nie głosuje. Dziwny był od zawsze, podobnie jak Mikke.

  11. MK!

    Wszedlem tutaj tylko po to, aby napisac kilka krotkich wyrazow.

    Pan sie myli i to Panu kiedys przypomne.

  12. Niech zyje minister Macierewicz - wielki i odwazny Polak!!!

    Smierc Jego wrogom!!!

    Smierc wrogom Polski!!!

  13. Zwykle piszesz Pan z sensem, ale dziś to Pan pieprzysz jak potłuczony. Coś się Pan nagle taki wrażliwy na punkcie wizerunkiu zrobił? PiS wygrał wybory z Jarem na czele, a w sondażach ani mu drgnie, mimo że ten potwór Antoni od początku jest szefem MON.

    Pieprzyć wizerunki, robić swoje. To już nie są lata 2005-7, gdy można było PiS zaszczuć w mediach bez względu na skuteczność rządzenia