Stało się. Hydraulik sie Francuskom znudził. Podobno go pazurami zdzierały z bilbordów. Zawiódł je .Nie jako hudraulik, jako mężczyzna. Badania przeprowadzone przez naukowców Sorbony ustaliły powód rozczarowania. Ja tych powodów nie pojmuje, ale może Wy...
Okazuje się, że miejscowe damy nie gustuja w słowiańskim seksie.My, Słowianie, jestesmy im potrzebni tylko wtedy jak się zdecyduje na ciąże. W każdym innym przypadku nie toleruja takiego prymitywizmu.
Twierdzą, że gospodarczo to my jestesmy zapóżnieni o ok. 50 lat, ale w sprawach damsko męskich reprezentujemy poziom, który we Francji obowiązywał za Karola Młota.
Nie należę do jednostek, które wyznaczaja nowe trendy w sexie. Tradycjonalista. Jedna kobieta (jednorazowo), gra wstępna ze stoperem, lub budzikiem. I do rzeczy.
Tak sobie mysle, że ja w tej Francy też bym sie nie uchował. I do kogo mogę miec pretensje?
Do siebie?
A w życiu. Polki sa winne. Emanypantka na emancypantce, feministki z parytetem jedna na dwóch. a jak przyjdzie do konkretów to nas zostawiaja samopas. A niby skąd my mamy wiedzieć jak to robić.
I w dodatku każą gasić światło. Po omacku to ja znajduje piwo w lodówce ale to kończy moje umiejętności poznawcze.
Dalej to trzeba krok po kroku. Połóż ręke tu, drugą tam, całuj nie po kolanach, głośniej wzdychaj.A jak do tego jeszcze dodać takie krepujące pytanie w stylu " jesteś pewien, że wszystko masz z sobą" to ja już sie zupełnie gubie.
Najchętniej bym sie obróccił na drugi bok i powspominał czasy harcerstwa.
No ale jak sie wymigać. Nie pozwolą. I chcąc nie chcąc człowiek brnie w nieznane.
To jakieś nieporozumienie. W robocie podpisujemy sie raz w miesiącu, przy wypłacie. A sex uprawiamy częściej. A czego nas ucza w szkołach? Pisania. A sex lezy odłogiem.
Nie dziwi więc nikogo, że na ciele pedagogicznym wieszają psy. Te nauczycielki nie prezygotowuja nas do zycia. I to do nich musimy mieć pretensje.
Do szkół chadzałem dawno i do ówczesnych nauczycielek nie mogę mieć pretensji, ale współczesne roczniki mogłyby uzupełnić braki wykształcenia, naprawiając błąd starszych koleżanek.
Na wiosne pewnie wybiorę sie do Francji.
Sądzę, że ta informacja zelektryzuje nasze Panie i nie pozwolą mi wyjeżdżać w takim niedouczonym stanie.
Jeżeli uważacie, że portal nie jest miejscem, gdzie mozna skutecznie prowadzić dokształcanie, to ja jestem gotów zakceptować inne, bardziej przydatne miejsca.
To co dziewczyny, nie dacie mi sie skompromitować?
W rewanżu obiecuję, że będę was rekomendować wszystkim, wyjeżdżającym do Francji.
Z czym do UE, z hydraulikiem?
(6 głosy/głosów)
Udostępnij


Nie tak prędko...
Jak mi każą uczyć po nowemu albo nowego czegoś, to najpierw szkolenia, warsztaty organizują, niektóre nawet finansują. Uprawnienia muszę mieć. Półroczne stypendium w Paryżu poproszę.
A na tych warsztatach są
A na tych warsztatach są zajęcia praktyczne, czy tylko teoria?
Warsztaty praktyczne raczej.
Teoria na wykładach, trochę skryptów z obrazkami, dyskusje w celu wymiany spostrzeżeń...fajnie będzie:)
Moment, nie bądż taka wyrywna
To mogą być zmarnowane pieniądze. A jak jesteś z takich, które po półrocznych kursach potrafi namiętnie pocałować w czoło. A jak łysy to juz się gubi.
Musisz się oświadczyć, że warto w Ciebie inwestować.
Nieważne w co, ważne jak.
Kochany, moje pocałunki w czoło to się jeszcze w ostatnim wcieleniu pamięta.
Wole wróbla w garści
a jak nie dozyje ostatniego wcielenia?
Znaczy się...
żenić się chcesz? Znowu?!
Bywają wśród ciał
Bywają wśród ciał pedagogicznych wyjątki, drogi Markizie. Sam byłem świadkiem w dawnych czasach, przybycia do schroniska wycieczki chłopaków z technikum czy innej zawodówki pod kierownictwem młodej, pełnej zapału nauczycielki. Najpierw wieczorem napoiła chłopaków odrobiną alkoholu aby pozbyli się stresu i nieśmiałości a potem przez całą noc uczyła ich po kolei , jak zostać pełnowartościowymi, eksportowymi hydraulikami. Nauka udzielana była z pełnym zaangażowaniem, z tarasu, gdzie odbywały się warsztaty praktyczne dobiegały dziarskie odgłosy intensywnych, z entuzjazmem wykonywanych ćwiczeń. Taras aż dygotał ale fallus, który stanowił kluczowy element konstrukcyjny schroniska nie tracił nic ze swojej elastyczności i sztywności. Schronisko przetrwało. To można po inżyniersku, posiłkując się prawami mechaniki wytłumaczyć. Tyle o Polkach. Japonki to wyższa szkoła jazdy. One potrafią się poświęcić dla dobrach uczniów i wygenerować w największych leniach i beztalenciach motywację do osiągania wspaniałych rezultatów w nauce. Polecam urocze opowiadanko "Miss Nishida Motivates the Boys".
Jedź, tylko pamiętaj, że
Jedź, tylko pamiętaj, że język to podstawa. Jak u Ciebie z francuskim?
Seplenie
ale można się połapać
Hm, może jak Izyda Cię weźmie
Hm, może jak Izyda Cię weźmie na warsztat, to problem da się rozwiązać. Jedź z nią, a potem opowiesz jak było i może też się wybiorę.
Dzięki za wsparcie:)
Co za Mumia nieufna jakaś...
Od kiedy język służy tylko do
Od kiedy język służy tylko do mówienia? Zwłaszcza gdy po francusku.
Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.
Ja, żeby go nie przemęczać,
posługuję się wyłącznie migowym. Migasz?
Wolę dotykowy.
Wolę dotykowy.
Wszyscy jesteśmy Aniołami z jednym skrzydłem. Musimy się mocno objąć żeby polecieć.
Wypchaj się MdeM
Co to za deal? Jak widzę, Ciebie uczyć, to orka na ugorze (usypianie partnerki seksem, bierność w kwestii gaszenia światła); natyram się jak głupia, bo sumienna jestem, żebyś potem dał drapaka do Francyji? A tkwij w ciemnocie, co mnie do tego. Poza tym, nie popieram drenażu mózgów w żadnej dziedzinie, seksu nie wyłączając. Jakbyś nie wiedział, drogi (niedrogi) Markizie, najważniejszym organem seksualnym jest mózg.
PS. Trudno za Tobą nadążyć. Niedawno proponowałeś ustawową legalizację haremów. Bubel prawny, moim zdaniem. Znając Ciebie, długo byś nie wytrzymał z tym haremem. Na Twoim miejscu poszłabym dalej i postulowała ustawową legalizację haremów rotacyjnych.
Ukłony.
Za różne takie...
Taka jesteś kumpela?
Przyjaciółka to by się zatyrała a wyprowadziła na ludzi.
Albo się poprawisz albo Ci to zapamiętam.
Już to widzę!
Zatyrać się, żeby wyprowadzić na ludzi dla jakiejś żabodajki, sorry, żabojadki? Aż taką altruistką nie jestem, no way Jose.
Za różne takie...