Lis zlapany we wnyki odgryzie sobie noge, byle sie wyzwolić. Czlowiek pozbywa sie zgangrenowanej kończyny. Gdy leczenie zawodzi pojawia sie skalpel.
Terroryzm.
Ludzie ogarnięci szaleństwem mordowania, dorabiaja sobie ideologie. Komunistyczna narodowościowa, religijną.
Ale ci sami szaleńcy nie niszcza i nie mordują kapitalistów czy zgromadzonych w kościołach wiernych. Wala tam gdzie mogą zniszczyć i zabić najwięcej. Nawet swoich. Swoich w narodowości, w religii. Świadcza o tym ataki na metro, ostatnie ataki w Indiach.
Ciągle leczymy, niszcząc ogniska a nie likwidując problemu.
Naszkicowałem problem, a ciekawi mnie odpowiedz na pytania, czy narody będa sie pozbywać innych nacji, nacji z których wywodzi sie terroryzm.
Bazując na ostatnich przypadkach, czy Hindisi nie powinni przegonić z Indii Pakistańczyków?
Czy Anglicy, o ile potwierdzi się się, że w zamachach brali udział OBYWATELE Wielkiej Brytanii pochodzenia palestyńskiego nie powinni wyrzucić Pakistańczyków?
Radykalne? Bardzo, tylko czy uda sie społeczności międzynarodowej zwalczyć tego zjawiska innymi metodami.
To o co pytam jest skalpelem, ale tez uważam, że mamy juz gangrene
Terroryzm
(2 głosy/głosów )


Hindusi to nie jedna nacja.
Hindusi to nie jedna nacja. Pakistańczyk ma tak samo blisko do Hindusa, jak do innego Pakistańczyka. Pakistan (a po drugiej stronie Bangal Desz, który, żeby było trudniej, początkowo należał do Pakistanu) powstał, gdy muzułmańska część Indii Brytyjskich uznała, ze nie chce być w jednym państwie, tworzonym przez Gandhiego. A żeby sprawę do reszty wyjaśnić (albo zagmatwać) dodam, że terroryści określili się Mudżahedinami Dekanu. Dekan to ogromny płaskowyż w środku Indii, do Pakistanu stamtąd dalej, niż z New Delhi.
Związek Radziecki
też był państwem wielonarodowym. Wiem że przykład z innego cyrku, ale obrazuje pewne tendencje. Wiem rónież, że w przydadku Stanów, czy Australi moje rozwazania sa zabawne. Ale wiem również, że takie ultimatum juz we Francji padło i odniosło dobry skutek.
Natomiast nie wiem czym to sie skończy a skończyć się musi.
Markizie, idziesz czy jesteś prowadzony?
http://www.kontrowersje.net/node/978
Zasada Pareto zdaje się sugerować zbędność 80%.
Ale i tak uchodzę za szajbniętego.
Ukłony
Platonicznie...
Przeoczyłem.
Z oświadczynami tez sie pare razy spóżniłem, a mimo tego zostałem przyjety.
A jak Ci się podoba drugie dno
?
Platonicznie...
W prezentacji tematu nieporównanie bogatsze.
Dla mnie temat był wstępem, do "co dalej".
Jest sie czego bać. Albo terroryzmu albo totalitaryzmu, dla ktorego jest pozywką
Oj, Markizie ...
Czy Anglicy, o ile potwierdzi się się, że w zamachach brali udział OBYWATELE Wielkiej Brytanii pochodzenia palestyńskiego nie powinni wyrzucić Pakistańczyków?
Kowal zawinił, a Cygana powiesili.
A tak poważnie, to podobną koncepcję w stosunku do pewnej przestępczej nacji już wdrażano w ubiegłym wieku. Pechowo dzisiaj za zbrodniarzy uważa się autorów koncepcji i praktyki ...
Ale co ja będę opowiadał historię obserwatorowi świata z twoim stażem ?
Pozdrawiam - Tetryk
Dzień dobry,Markizie de Mumio.
Terroryzm... strach się bać!
Nieciekawe czasy, i końca nie widać.
Są ludzie, którzy uważąją dzień bez przemocy, za stracony.
Tylko dlaczego cierpią i giną ludzie niewinni, i nie zainteresowani.
Pozdrawiam.
Pasikonik