Żeby wyłudzić 2 złote należy mierzyć wysoko i zaczynać licytować stawkę dopiero od dziesięciu. Dobrze jest wzbudzić w kimś poczucie winy, przypominając mu o wujku, który niezależnie czy istniał czy też nie, nigdy nie reagował, gdy naszą ciotkę atakował onegdaj wściekły pies. Jeżeli molestowany nie reaguje na swojego wujka i naszą ciotkę, zmieniamy scenariusz i zaczynamy mieć do niego pretensje o to, że jego ciotka nie interweniowała nigdy, gdy wściekły pies atakował naszego wujka.
Napomykamy o braku reakcji jego krewniaków na naszych krewniaków ? rano, w południe i wieczorem. Mówimy o tym wczoraj, dziś i jutro. Na okrągło, do oporu i bez wytchnienia. Nie dajemy upatrzonemu czasu na głębszy oddech. Staramy się wzbudzić w nim nerwowość i doprowadzić do tego by nie patrzył nam w oczy ale zawsze na bok bądź w górę. Wywierane w sposób ciągły ciśnienie, powinno w końcu ugotować delikwenta i doprowadzić na skraj wyczerpania nerwowego lub wybuchu wściekłości. Jest pewne, że po odpowiednim czasie obróbki, molestowany delikwent, dla pozbycia się natręta i świętego spokoju, wyciągnie w końcu z kieszeni 2 złote i zacznie na kolanach usilnie prosić molestującego o przyjęcie ich.
Na dobry początek.


Hardocore nawet jak na centusia
Chyba se kupię jakiś gadżet do samoobrony: siekierę, kij baseballowy albo jakieś psikadło. A może na wampira czosnek i srebrny półksiężyc pomoże?
Myślałeś o bardziej eleganckiej formie?
Kupujesz cioci 100 storczyków, wujowi kubańskie cygara i żądasz kategorycznie 2 zł. W przypadku odmowy ponawiasz zakupy zamieniając prezenty. Wujowi storczyki, cioci cygara.
Nie pomaga - zmieniasz rodzinke
Metoda na Chińczyka?
Nie bardzo masz rację. Im dłużej i intensywniej wyłudzacz pracuje na to 2 złote, tym ono bardziej zyskuje na wartości. Więc im dłużej będzie się opierał molestowany, tym da więcej. Nie dać wcale - bezcenne...Łatwa ta ekonomia.
2zł netto w taszy
-wujku?daj mi 100zł?!
-co? -pięćdziesiąt?-poco ci dwadzieścia ,kiedy wystarczy ci dziesięć?Masz tu pięć i kup mi piwo!
Dlaczego tylko dwóch?
Dlaczego tylko dwóch?
Ostatnie trzy słowa tekstu
Ostatnie trzy słowa tekstu wyraźnie to wyjaśniają.
e_krakowski
Czytałem niedawno wypowiedź Szewacha Weissa. Mówił
tak: Polska bogata nie jest, wciąż na dorobku, zatem myślimy o odszkodowaniu rzędu kilkunastu miliardów dolarów.
Daj im palec a niedługo wyrwą ci serce i zjedzą na surowo.
e_krakowski