Cudo, w końcu udało mi się zalogować i będę mógł po raz pierwszy w życiu pisać swojego bloga. Nie wiem po co, nie wiem komu to ma służyć, może z wyjątkiem mnie samego. Uważam, że wszelkie tendencje grafomańskie są jak najbardziej zdrowe i pożądane, nie ma w tym nic wstydliwego. Jest to niegroźne zboczenie, i w przeciwieństwie do innych zboczeń, w przypadku tego, może nikt nas nie będzie chciał kastrować. Tak czy inaczej, Internet bezkarnie i nie szkodząc nikomu, owe grafomańskie skłonności pozwala sobie zaspokajać. Tak na marginesie, i zupełnie nie odkrywczo - może gdyby internauci faktycznie interesowali się tylko piwkiem i pornolami, IV RP trwałaby sobie nadal, po wygranych przez PiS wyborach rok temu...? Nie będę rozwijał tematu, inni i lepiej i mądrzej ode mnie o tym pisali.
I tu pojawia się problem. O czym skromny grafoman Pegaz tak naprawdę ma pisać? Dobry Boże, czemu ja swoich grafomańskich chuci nie zacząłem zaspokajać na przykład rok temu? Pamiętacie okres sierpień ? wrzesień 2007 roku? Akcja CBA w ministerstwie Leppera, rozpad moherowej koalicji, i konferencja Engelkinga, wszystko to starczyłoby na 50 elaboratów, a każdy jeden ciekawszy od poprzedniego. I taka jest smutna prawda, początkujący Internetowi grafomani, chcący komentować wydarzenia polityczne mają dużo trudniejsze zadania, niż w trakcie trwania tysiącletniej IV PRL, czy jak to się tam nazywało.
Bo przecież kabaretową kłótnię Kłopotek ? Pitera, nie można porównywać do (chociażby) nasyłania przez PiS agentów CBA na koalicjanta, a populistyczne i niemądre wypowiedzi premiera Tuska nie można porównywać do populistycznych i niemądrych wypowiedzi premiera Kaczyńskiego. W nudnych czasach przyszło nam żyć, początkujący Internetowi blogerzy, starym wyjadaczom było łatwiej.
Sprawę komikuje fakt, że temat ? samograj, czyli dokonania naszych pupilków prawych i sprawiedliwych, też się wyczerpuje. Bo ile można pisać o tym samym? Partia prawych i sprawiedliwych goni w piętkę, nie oferują już NIC kompletnie nic nowego? Gosiewski się upił, a potem twierdzi że Komorowski był przestępca, Kaczyński na partyjnym spędzie w Rzeszowie coś tam na Tuska najeżdża... Ile to już tysięcy razy widzieliśmy takie informacje? PiS nic juz nie reprezentuje, nic po za anty ? platformisatością, żadnego pozytywnego hasła, pozytywnej propozycji. NIC. Kiedy ostatni raz od jakiegoś polityka PiS usłyszeliście: ?my jako PiS proponujemy?? a natomiast o PO z ust prawych i sprawiedliwych usłyszeć można dużo. No ale to temat na inną bajkę, tematy trzeba oszczędzać.


Czesć. Tematów jest duzo, tylko, ze mniej gotowych dowcipów w
nich. Jednak moznaby sporo złosliwości i na obecnych znależć, tylko, ze ja nie lubię. Nie lubiłam i nie lubię dalej. A i żartów masę, tyle, ze ja i to lubię średnio. Same aforyzmy Karpiniuka starczą za kilku z poprzedniej ekipy, a jeszcze jak Kutza z Niesiołowskim dołączyć, wychodzi, ze PiS to grzeczne i ciche chłopaki. Moze mną powoduje średni entuzjazm wobec partii Samoobrona, nie wiem. Konflikt Kłopotek - Pitera nie jest taki bezprzedmiotowy, jak mogłoby się wydawać, też prawda.
A moze kilka dowcipów jednak, byle nie kiepskich?
Pozdrawiam:)
Zbyteczne narzekanie na początek, Pegazie :) A wpis jest OK.
Okazuje się, że brak rewolucyjnych fajerwerków 2 do 3 razy dziennie może być nudny na dłuższą metę...Jednak nie traćmy nadziei - awantura z "komisją weryfikacyjną" zaczyna przybierać groźne kształty, Z-Ziobro też coś kombinuje, na Pana Prezesa PiSu zawsze można liczyć - nie jest źle.Tematy same włażą na klawiaturę - trzeba tylko otrząsnąć się z szoku wywołanego nagłym i niespodziewanym (prawie) pojawieniem się niereglamentowanego forum.
Pozdro.
aster5