Jak wykuwał się parlamentaryzm polski w dwudziestolecie demokracji

Dziś (3.04.2009 - zapamiętajmy tę datę!) Marszałek Sejmu zgłosił projekt SLD pod głosowanie, niestety na skutek pomyłki posłów PSL autorzy projektu zagłosowali przeciwko i Sejm RP odrzucił ustawę.


Niewiele myśląc Marszałek Sejmu ponownie poddał pod głosowanie ten sam projekt, aby formalnosciom stało się zadość ponownie zgłoszony w identycznym kształcie przez klub SLD. Tym razem wynik zadowolił go - ustawa przeszła. Dlatego nie poddawał go pod głosowanie poraz trzeci.


Rozwiązanie stworzyło precedens: zamiast niepotrzebnie zaniechiwać danych ustaw po ich odrzuceniu parlamentarzyści przy błogosławieństwie Marszałka będą tylekroć zgłaszać ten sam projekt i przegłosowywać, aż wreszcie uzyskają pożądany wynik.


Zbliżyliśmy się dziś do modelowej demokracji USA - tam przysięgli dotąd siedzą i obradują, aż uzgodnią wspólny werdykt. Niektórych łamią obowiązki rodzinne, innych stan zdrowia. Zawsze znajdzie się metoda na opornych, zwłaszcza, ze zawsze mozna założyć, ze każdy może się pomylić, ale kiedyś wreszcie pójdzie po rozum do głowy. Niejaka różnicę pomiędzy demokracjami stanowi fakt, że podczas, gdy w amerykańskiej przynajmniej w teorii zachodzi zatwierdzanie opinii bezstronnej większości, w parlamencie polskim głosowania od dziś trwać będą aż do uzyskania wyniku pożądanego przez Marszałka Sejmu.


http://wiadomosci.onet.pl/1946861,11,item.html


6
Twoja ocena: Brak Średnia ocena: 6 (1 vote)

Udostępnij

Z kronikarskiej uczciwości trzeba dodać, że "nowy" projekt

portret użytkownika Vertok

przeszedł całą drogę legislacyjną [tzn. 3 czytania] tylko w ekspresowym tempie.
Polski parlamentaryzm po prostu dostosowuje się do standardów europejskich. Tam też czasami zarządza się głosowanie aż do skutku [patrz traktat z Maastricht czy niedługo "nowa" Lizbona].


Kto nie wierzy w cuda, ten nie jest realistą - Dawid Ben Gurion


Nie wiem, czy można dokładnie to samo zgłaszać za

tej samej kadencji. Ale moze można... Albo już można.


Jak Ci powiem, że nawet 158

Jak Ci powiem, że nawet 158 cm kompleksów nie robiło takich numerów, to chyba wystarczy, abyś wiedziała co o tym myślę.


Chwała sponsorom: opony i felgi


Nie, nie mam satysfakcji. Pozdrawiam.


Niby jest wszystko jest OK, bo większość tak chciała,

6

ale zastanawiam się czy np. jakieś targi w kuluarach nie mogłyby się odbyć pomiędzy jednym głosowaniem, a drugim. Brzydko to pachnie.


Tak mi się przypomniało, jak

swego czasu demokrata całą buzią - marszałek Komorowski na wieść, że Irlandczycy odrzucili Traktat Lizboński, następnego dnia obwieszcza światu: 'referendum w Irlandii trzeba będzie powtórzyć'.
Aż się nie mogę doczekać kolejnych wyborów. Jakby nie po linii partii, to też do skutku?


Opcje wyświetlania odpowiedzi

Wybierz preferowany sposób wyświetlania odpowiedzi i kliknij "Zapisz ustawienia" by wprowadzić zmiany.
Subskrybuj zawartość