Polityka, gospodarka, społeczeństwo bo to społeczeństwa dotyczy.
Cytuję:
"Horda bawołów posuwa się tak szybko, jak najwolniejszy ze stada, zaś w przypadku polowania na stado to właśnie najwolniejsi i najsłabsi zostają wybici najszybciej. Ta naturalna selekcja jest w gruncie rzeczy pozytywna dla stada, bo pozwala na polepszenie zdrowia i szybkości ogółu poprzez regularne eliminacje najsłabszych członków.
Mniej więcej w taki sam sposób, mózg ludzki jest tak szybki, jak najwolniejsza jego komórka. Nadmierne spożycie alkoholu - jak wszyscy wiedza - niszczy neurony, ale w pierwszym rzędzie te najsłabsze i najwolniejsze. Tak wiec regularne spożycie piwa pozwala, poprzez eliminacje szarych komórek, na uczynienie z mózgu szybciej i sprawniej działającego narzędzia.
Reklama.

Po reklamie.
Rezultaty tego bardzo poważnego studium epistemologicznego potwierdzają związek pomiędzy weekendowym popijaniem i wydajności w pracy. Tłumaczy to jednocześnie dlaczego, kilka lat po studiach i po założeniu rodziny, większość inżynierów nie może konkurować ze świeżo dyplomowanymi kolegami, jeśli chodzi o osiągnięcia w pracy. Jedynie ci, którzy kategorycznie zmuszają się do spożywania alkoholu w nieprzyzwoitych ilościach, mogą utrzymać poziom intelektualny ze swoich studenckich czasów".
Artykuł, który ukazał się w ?New England Journal of Medicine? (*Yo la* pamięta;):
(4 głosy/głosów )
Udostępnij



No i mam wytłumaczenie swojego
marazmu umysłowego. Bo lekarstwo mi nie smakuje.
Suma nałogów jest stała.
Według pewnej teorii mężczyzna mózg ma gdzie indziej. Biorąc pod uwagę Twą tu rozsądną i wszechstronną płodność komentatorską, no i to, że jak sam mówisz, nie pijesz alkoholu, nie może być inaczej, musisz być seksoholikiem. Bezpieczniej. Czystą perlistą można zakroplić się na śmierć.
Pozdro.
...można zakroplić się na śmierć
A tak to nie się, i w dodatku jeżeli co - to na życie !
Coś w tym jest frapującego
jakaś cząstka prawdy być może.
Dobry wieczór na dobranoc i dziękuję, ale czy ktoś to doceni?
Chciałbym zwrócić Szanownym Czytelnikom słuszną uwagę, że wśród mnogości tytułów, odnośników, wzmianek, tęsknot, odwołań, w tym do stylu, nie mam sobie na Kontrowersjach równych, a to dopiero początek, nawet MK może mi pod tym względem o tu skoczyć, taki się stałem popularny, by nie powiedzieć - najbardziej lubiany, co odzwierciedla moją pozycję w realu, tak więc niniejszym udowadnia się, że net nie kłamie.
Skąd taki jestem, nie wie nikt, ale dobrze świadczy o zebranych na Kontrowersjach, że się poznali i chcą podziwiać. Pogratulowawszy Kontrowersyjnym gustu, winszuję i - żeby się Wam nie poprzewracało - znikam poprawić emploi przed lustrem.
PS Żę Cą??? Egzaltowanym???
Brawo, nic dodać, a niech ktoś spróbuje coś ująć, graby nie starczy!
Cieszę się, że w Narodzie smak nie ginie, delektujcie się, arewuar!
Bez Gryzonia nie ma szans na dzień dobry
Pytanko.
Bo u mnie w robocie to nie bardzo się da, a na kacu znacznie tracę na spostrzegawczości. Ale czy regularne eliminowanie zbędnych neuronów podczas urlopu da mi we wrzesniu jakąś szansę w rywalizacji ze stażystami?
Hahaha;)) Odpowiadanko.
Pod jednym warunkiem. Musisz mieć brzuch DLA piwa, a nie OD piwa.
Dobranoc.
To najkonstruktywniejsza wiadomość
jaką znam :))))))))))
P.S. Nie lubię piwa.
"Nadmierne spożycie alkoholu - jak wszyscy wiedza - niszczy neurony, ale w pierwszym rzędzie te najsłabsze i najwolniejsze." - czy czerwone lub białe wino, względnie bourbon, też dają pożądane efekty?
Ja polecam kalifornijskie "Simi". Hmmmm.....
Wspomagam Portal:
http://www.kontrowersje.net/tresc/ksiega...
A Ty?
Czerwone wytrawne
rządzi :)