Złoty Melon



share

1 marca 2013 roku zmarła mała Dominika ze Skierniewic, trafiła w stanie krytycznym do szpitala dopiero po kolejnym wezwaniu pogotowia. Nie był to ani pierwszy, ani niestety ostatni przypadek tragicznej śmierci dziecka, który wcale nie wynika z braku kompetencji dyspozytorów, ale z ogólnego dziadostwa w służbie zdrowie, gdzie pracownik jest rozliczany z każdego grosza, nie ze zdrowia i życia pacjenta. W dniu 2 marca Lidia i król żebraków, guru sekty, Jerzy Owsiak, wysłał do mediów oświadczenie, w którym zagroził, że nie będzie dłużej ratował chorych i umierających dzieci: „Wobec śmierci kolejnego dziecka wskutek nieudzielenia fachowej pomocy medycznej, jako członkowie Zarządu Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, stawiamy pod znakiem zapytania swoje dalsze działania na rzecz pomocy polskiej medycynie dziecięcej.



share

Historia WOŚP jako żywo przypomina historię ZUS, przed reformą i po reformie. ZUS przed reformą mieścił się w lepiankach i był dziadowską instytucją okradającą Polaków. Po reformie pozostał dziadowską instytucją okradającą Polaków, ale kradł już w pałacach ze złotymi sztukateriami. Od 1993 roku do 2000 trudno znaleźć jakieś konkretne informacje, pierwsze sformalizowane dane pojawiają się dopiero w 2001 roku, od tej chwili wiemy przynajmniej tyle, że siedziba WOŚP mieści się przy ulicy Niedźwiedziej 2A. Niestety nie wiemy do kogo należy ten budynek, ponieważ nie jest uwidoczniony w sprawozdaniu fundacji jako własność WOŚP. W 2001 roku sekta króla żebraków jest biedna jak mysz kościelna, przynajmniej jeśli chodzi o posiadane budowle. W rubryce budynki i grunty wykazuje śmieszną wartość 3000 zł., w tym zawiera się 4 działki rekreacyjne o powierzchni 500 m2, po 600 PLN od sztuki.



share

Jest 8 marca 2012 roku, trwa konferencja Jerzego Owsiaka, bezkarnego guru sekty WOŚP. Przywódca komentuje rozmaite wydarzenia, rozdaje śpioszki dla dzieci urodzonych w wyjątkowym czasie, pokazuje albumy z pięknymi zdjęciami, wspomina coś o motocyklu specjalnie wykonanym dla sekty. Konferencja odbywa się w nowej siedzibie sekty i można oczywiście zadać sobie trud wysłuchania całej „ściemy”, przepraszam „siemy”, ale zwracam szczególną uwagę na łgarstwo zaczynające się od pytania: „Na co idzie 1% podatku”. Pojęcia nie mam czy dziennikarka zadająca tak niewygodne pytanie była odważna, czy też miała rozładować jeszcze bardziej niewygodne pytania, w każdym razie mniej więcej od 17 minuty i 55 sekundy guru zaczyna łgać jak z nut. Na jednym pewnym oddechu opowiada, że 1% podatku to dodatkowe programy zdrowotne i cele statutowe, na przykład nowa siedziba, na którą poszło ponad milion złotych.

Strony