wynik



share

Zupełnie mnie nie interesuję, jaką kwotę wykrzyczy Owsiak na konferencji podsumowującej 23 Finał WOŚP, w niedzielę o godz. 13.00. Według moich informacji, nawet po wszystkich kreacjach księgowych i taniej żonglerce WOŚP nie wydymała rekordu i poda kwotę poniżej 50 milionów. Nie ma to jednak znaczenia, tym bardziej, że na 15 sekund przed konferencją WOSP może „rekord” zmniejszyć, zwiększyć albo uśrednić. Najważniejsze jest coś zupełnie innego, mianowicie krzyżyk nad trumną Wielkiej Orkiestry Świętej Pamięci. Widzę już rozbawione oblicza członków niepokalanej organizacji, bo przecież Matka Kurka 123 raz obwieszcza „koniec”. Śmiech to zdrowie, chociaż odmiana śmiechu zwana robieniem sobie jaj z pogrzebu jest dość specyficznym rodzajem rozweselania nieboszczyka. WOŚP definitywnie się kończy i tutaj nikogo nie zaskoczę swoją diagnozą, ale przyczyny końca zdziwiły nawet mnie. Po Komorowskim Owsiak jest drugą chodzącą Tragedią Wizerunkową Roku.



share

Planowałem napisać coś „obok”, ale to przecież nie ma sensu. Wszyscy czekamy na 21.00 i żeby nam się nie dłużyło zapraszam do wymiany wrażeń.



share

Powinienem siedzieć cicho, zacierać łapki i być cwany jak sam podwójny prezes i dyrektor graficzny Jerzy Owsiak, który właśnie ogłosił 52 miliony rekordu. 4 lutego Owsiak usiłował  łapać się ostatniej deski ratunku, mianowicie wspólnie z mecenasem uradzili, że to Matka Kurka jest odpowiedzialny za „prawdopodobnie słabszy wynik” zwykłej zbiórki publicznej szumnie nazywanej Finałem. Ta deska właśnie została przez Owsiaka utopiona. Do serii kłamstw prezesa, w tej chwili już udokumentowanych pismami, między innymi doręczonych w imieniu ministrów i prezydentów miast, doszła dzisiejsza półprawda. Prezes Owsiak ogłosił rekord w stosunku do ubiegłych lat i naturalnie swoim zwyczajem „zapomniał” dodać, że uzyskana kwota (52 miliony) została w ostatniej chwili napompowana aukcjami allegro, ale i to nie jest do końca prawdą.