uchodźcy



share

Połączenie polityki i rodziny daje podobne efekty, jak połączenie biznesów i polityki, robi się gorąco przy krótkim loncie. Zasada ta zaczęła działać w przypadku najbardziej znanej obecnie rodziny politycznej. Ojciec Kornel Morawiecki i syn Mateusz Morawiecki, czy chcą, czy nie chcą, to jadą na tym samym wózku. Każde słowo i tym bardziej działanie jednego z nich pójdzie na konto drugiego. Można się z tym nie zgadzać, można narzekać i nawet rozpaczliwie szukać antidotum, ale i tak nic nie zadziała, bo nie ma prawa zadziałać. Jeśli tylko trzeźwo patrzymy na politykę, to ostatnia wypowiedź Kornela Morawieckiego na temat „uchodźców” jest katastrofą dla Mateusza Morawieckiego.



share

Nasi krajowi lizusi z KEP zaktywizowali się ostatnio niesłychanie w propagowaniu franciszkowego neomarksistowskiego modelu katolicyzmu.

Abp. Gądecki sformułował nowy dogmat naszej wiary, który mówi, iż 

Bezpieczeństwo uchodźcy, który potrzebuje pomocy, jest ważniejsze niż bezpieczeństwo narodowe (TU)

W czasie Mszy Pasterskiej przewodniczący KEP, metropolita poznański abp Stanisław Gądecki stwierdził, iż

W podejmowaniu problemu uchodźców i ubiegających się o azyl najważniejszym punktem odniesienia nie może być bezpieczeństwo narodowe, lecz jedynie człowiek (TU)



share

Pan prymas był łaskaw powiedzieć, że wykluczy ze stanu duchownego (suspensa) księży, którzy będą protestować przeciw „uchodźcom”. Jest to coś tak kuriozalnego, że jedyne porównanie jakie przychodzi do głowy, to pokazanie majtek przez Dodę. Pan prymas zaistniał tylko dlatego, że podniósł sutannę i pokazał stringi, inaczej tej niebezpiecznej demagogii wytłumaczyć nie potrafię. Współczuję katolikom, zwłaszcza duchownym, którzy podlegają hierarchii kościelnej, że muszą się mierzyć z taką pokusą, jak nazwanie pana prymasa po imieniu, czego zgodnie z nauką Kościoła nie wolno im robić. Mnie, grzesznemu i niewierzącemu wolno i nie mam z tym żadnych problemów.

Strony