Trump



share

Dziś najbardziej gorącym  w Ameryce tematem, który tylko na moment przytłumiony jest wyczynami komisji prokuratora Muellera tropiącej  około wyborcze “zbliżenie” Trumpa z Putinem, jest seks.  Trzeba najpierw pamiętać, że seks jest gwarancją przyszłości i przetrwania gatunku. W innym wypadku bylibyśmy eksponatami w jakichś zakurzonych gablotach, oglądanymi czasem przez inne mniej znudzone małpy.  Jednak prawdą jest, że część rodzaju męskiego wynosi swoje czułości i  traktowanie kobiet z głębokich  jaskiniowych czeluści.  Mimo upływu tysięcy lat życia w zorganizowanych wspólnotach natura ludzka temperowana religią, powstałą tradycją, inspirowana wygenerowaną kulturą, tak naprawdę niewiele się zmieniła.



share

A czym żyje dzisiaj Ameryka?  Oczywiście Ameryka żyje seksem. Wszędzie gdzie nie spojrzysz niczym z wybuchającego wulkanu płynie lawina oskarżeń i pomówień, a w mediach mnożą się seksafery. Najpierw użyto tej politycznej broni aby wyeliminować ówczesnego kandydata na prezydenta Trumpa.  Groźnie prezentowana bomba okazała się kapiszonem Trump przeżył, dlatego teraz “deep state” w wariancie “B” angażuje system prawny i FBI.



share

20.01.2017r. – to data inauguracji Prezydenta Donalda Trumpa na 45 Prezydenta USA. Kontrowersyjny polityk – biznesmen, którego pokochała połowa Ameryki a druga równie znienawidziła – obiecał stworzyć Amerykę ponownie wielką – czy po pół roku udaje mu się? Czy Donald Trump to Ronald Reagan naszych czasów?

Przytoczmy słowa Wiceprezydenta USA, najbliższego członka administracji Trumpa –  Mike’a Pence’a, który udzielił wywiadu amerykańskim mediom.

„Jako człowiek związany z armią nie mogłem być bardziej dumny, że służę obok prezydenta, który tak głęboko dba o mężczyzn i kobiety sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki.” –Mike Pence (wiceprezydent USA)

Strony