egzekucja



share

Istnieją takie dyżurne dyskusje, które zawsze zaczynają się tak samo, przebiegają identycznie i kończą bez zaskoczeń. Jedną z nich jest debata o wyższości wymiaru kary nad jej egzekucją. Jak tylko pojawiło się 25 lat dla wyłudzających VAT, natychmiast zaczęło się klepanie tych samych argumentów i oczywiście na czoło wysunęło się zamęczone na śmierć zdanie. Nie ważny jest wymiar kary, ważne, czy prawo będzie skutecznie egzekwowane. Ów bełkot urósł niemal do sentencji prawnej, coś jak res iudicata, czyli powaga rzeczy osądzonej. Tymczasem wystarczy się chwilę zastanowić, aby dostrzec ewidentny absurd tego typu rozważań. Mamy do czynienia z modelowym dylematem, który odnosi się do mycia kończyn.