Atlas kotów



share

Kaczyński z „Atlasu kotów” w ciągu sekundy stał się autorem kultowej scenki sejmowej, która obiegła cały świat i tym samym doczekał się nowego poziomu własnej potęgi. Na pierwszy rzut oka przychodzą do głowy tylko same dowcipne skojarzenia. Mnie się od razu skojarzył Turbodymomen, postać z reklam, dość niszowa współcześnie, wzorowana na dowcipach z udziałem Chucka Norris, które akurat wszyscy znają. Formuła tych dowcipów jest zawsze taka sama, zwykli ludzi coś tam muszą robić, natomiast Turbodymomen nie musi.