Prześlij dalej:

Na początku ujawnię kawałek z życia publicysty, takiego biednego, który ma kredyty i jakoś na życie musi zarobić. Rodzina już się przyzwyczaiła, że ze mną nie ma kompromisów i przestała się dziwić, gdy kolejny raz stawiam na ostrzu noża sprawy egzystencjalne, jeśli te stoją w sprzeczności z moim poczuciem racji i honoru. Ludzie sobie kpią z takich zasad, bo wiadomo, że honorem nikt się nie naje, ale mnie nie przeszedłby przez gardło jeden kęs, gdybym robił coś wbrew sobie. Rozmaite redakcje, które znają mnie od kuchni wiedzą, że w tych słowach nie ma cienia przesady, zawsze i wszędzie mówiłem wprost, że można nie drukować, ale niczego zmienić nie dam chyba, że coś jest rzeczywiście słabe.

Takie zasady w polityce nie obowiązują, żadna partia i żaden polityk na podobne „fanaberie” pozwolić sobie nie może. Gdy portale prawicowe pisały teksty na zamówienie… i tylko błagam, żeby nie wspominać o „niezależności’, robią to wszystkie redakcje, mnie zalewała krew. Zobaczyłem politykę zagraniczną PiS w pełnej „krasie” i poczułem się zgwałcony. Do tego osobliwego gwałtu szczególnie przykro się przyznać, bo to straszne frajerstwo. Bardzo długo wierzyłem, że sfera deklaracji, zwłaszcza ze strony Jarosława Kaczyńskiego jest rzeczywistością. Nawet nie grzech naiwności, ale skrajna głupota, polityczna dyskwalifikacja. Polityk to polityk, żaden kumpel, przyjaciel, starszy brat. W opozycji można sobie pozwolić na cuda wianki i dostrzegać wszelkie wady, na które przedstawia się złote recepty. Życie na szczytach władzy szybko to weryfikuje i chociaż nadal wierzę (naiwność?), że Kaczyński nie wprowadził mnie w błąd, kiedy mówił, że chce Polski suwerennej, to dziś wiem ponad wszelką wątpliwość, że tu i teraz nie jest w stanie takiej Polski zbudować.

Spójrzmy zatem na to wszystko tak zupełnie trzeźwo, bez honorowych uniesień biednego publicysty i tym bardziej bez pisania na zlecenie. Jak to wygląda z perspektywy mędrca szkiełka i oka? Ostatnie decyzje PiS sprowadzają się do uległości, poddania się presji i nie da się żadnymi zaklęciami odczarować tej rzeczywistości. Polska dwa razy pokazała, że nie stanowi sama o sobie i co więcej została upokorzona, szczególnie przez Izrael i USA, KE to mimo wszystko inna bajka. Jestem gotów przyznać rację, że poza kwestiami honorowymi nowelizacja ustawy sądowniczej nie jest wielką katastrofą, spowalnia oczyszczenie sądów i to znacznie, ale mówienie o sztamie z najwyższą kastą jest grubą przesadą. Korekta ustawy o IPN w przeliczeniu na konkrety tym bardziej nie robi Polsce żadnej krzywdy, na razie nie płacimy tu niczym poza… honorem, niestety w fundamentalnej sprawie i to jest wyjątkowo parszywe uczucie.

Tak to wygląda z czysto politycznego punktu widzenia, po ludzku chce się rzygać, ale wymiernych strat jeszcze nie widać. Obrazowo rzecz ujmując PiS dał ciała, rubla nie zarobił i być może nie miał innego wyjścia, jednak ciągle sreber rodowych nie przepił. Co dalej? Po zdradzie, a dla mnie to jest zdrada, żyje się bardzo trudno. Zawiodłem się i do tego wyszedłem na idiotę, to musi boleć, jednocześnie pamiętam, że ciągle pływamy w brudnym basenie polityki. Granice się przesuwają, kiedyś było honorowo i idealistycznie, dziś zrobiło się realistycznie. Jaka jest nowa granica? Interes Polski! Jeśli PiS swoim dawaniem ciała doprowadzi do sytuacji, w której Polacy będą płacić Żydom i Brukseli, dalszych kompromisów nie będzie.

Oddanie Polski w nową strefę wpływów jest brutalnym faktem, jesteśmy zdominowani przez trzy potęgi: USA, Izrael, UE. Z żadnym z tych gigantów nie jesteśmy w stanie skutecznie walczyć, ale to nie znaczy, że przesuwanie granic „kompromisu” może nie mieć końca. Dla mnie punkt krytyczny został przekroczony, oddaliśmy kawał suwerenności i teraz chciałbym wiedzieć, co z tego będziemy mieli. Proszę wybaczyć, jeśli chaotycznie przedstawiłem swoje racje, ale pierwszy raz piszę coś wbrew sobie i robię to wyłącznie po to, żeby nie dołożyć argumentów największym wrogom Polski. Coś pękło i już się nie poskleja, pozostaje walczyć o dom, skoro walka o honor zakończyła się gwałtem.

Źródło foto: 
6
16916 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

56 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    No niestety, rzeczywistość jaka jest każdy widzi. A te trzy potęgi to tak naprawdę, jedna --- mamona. Nie darmo Chińczyk Song Hongbing zajął się studiowaniem źródeł potęgi finansowej tej części świata. 

    P.S. A Prezes tak jakby nie chciał brać w tym udziału, do naświetlenia sytuacji oddelegował Panią Premier (aż się Emilewicz wkurzyła).

  2. W tych okolicznościach nabiera sensu dymisja Szydło... być może nie chciała tej uległości i poddaństwa firmować swoją twarzą. Co by nie mówić, to zaraz po jej dymisji zaczęły dziać się te dziwne rzeczy z oddawaniem pola wrogom suwerennej Polski.

  3. Kaczyński chciał Polski suwerennej i był ją w stanie zbudować, ale nie było mu to dane. Teraz go praktycznie choroba wyeliminowała z polityki. Szydło też tego chciała, ale została usunięta w wyniku zamachu stanu zwanego rekonstrukcją rządu. Do władzy doszli ludzie o mentalności skażonej niewolnictwem (może tylko Morawiecki nie bardzo pasuje do tej grupy), którzy chcą mieć jakiegoś pana - w USA, UE czy Izraelu. Ale na szczęście Polacy nadal chcą suwerenności i ją osiągną. Proces wystartował i tego już się nie da zatrzymać. Niedługo obejmie całą naszą część Europy, a ci co dybią na naszą suwerenność popadną w spore kłopoty. A cały dudystan wyląduje na śmietniku historii.

  4. Pytanie czy PJK jest realistą czy filosemitą?

  5. avatar

    Największy kawalek suwerenności straciliśmy wtedy, kiedy Lech Kaczyński podpisał traktat lizboński.Nie wiem jak wygląda wkład PiS-u w jego negocjowanie.

  6. No jak to? Ja to akurat pamiętam doskonale - wszem i wobec był ogłoszony wiekopomny sukces.

     

  7. Może ta rekonstrukcja ,którą firmował PJK była po to ,żeby Pani Beata zastąpiła w przyszłości prezesa.Ma czyste konto ,nie sprzeniewierzyła się nigdy i ma gigantyczne poparcie wyborców PISu.Do końca nie wiemy co było na szali tych negocjacji i późniejszych ustępstw .Jak wielu wyborców jestem wkurzony ,a czy to WKURZENIE będzie maleć czy narastać pokaże czas. Szkoda ,że po tym wszystkim dalej PISowi w sondażach "rośnie " Może lepiej jak by dupło na 30% bo kubeł zimnej wody nikomu jeszcze nie zaszkodził.

  8. Bigosowemu Bronkowi też rosło...

     

  9. avatar

    I w tym właśnie problem.

    Pzdrwm

  10. Rząd polski podejmuje takie decyzje jakie chce podjąć i jest podobnie suwerenny jak rządy USA, Izraela i inne demokratyczne kraje. Każda umowa jest wynikiem suwerennej decyzji. Mówienie, że Polska nie jest suwerennym krajem jest kłamstwem. Bezwzgledna suwerenność jest utopią graniczącą z głupotą. Źródłem wątpliwych decyzji rządu lub prezydenta nie jest brak suwerenności naszego kraju, lecz są nim bardziej przyziemne czynniki.

  11. Kraj jest suwerenny jeśli całkowicie zarządza swoimi zasobami naturalnymi i ludzkimi. Gdy każda praca, handel i przemysł zostawia co najmniej główny zysk w kraju, a nie wzbogaca wyłącznie obce państwa. Gdy państwo, lub jego ludność, trzyma w garści energetykę, i media (prasa, telewizja). Gdy państwo nie finansuje obcej propagandy na swoim terenie.
    To są minimalne wymagania co do suwerenności, a Polska nie spełnia żadnego z nich. Co więcej, państw elementarnie suwerennych jest w Europie sporo, zaś dziwacznym wyjątkiem jest akurat Polska, która musi być posłuszna nawet Ukrainie.

  12. Przykre to. Wyszło mi, że tylko Rosja jest suwerenna na tym świecie.

  13. Nie tylko Rosja. Nawet Islandia, Norwegia, Czechy, drobnica beneluxowa, Szwajcaria, Estonia. Pełną suwerenność mają tylko mocarstwa (wpływają na prawo w innych państwach), ale nie jest to tak bardzo potrzebne.Wystarczy to minimum, które jest poza chęcią polskich władz. Władze nasze swój sukces oceniają po tym, jak bardzo są chwalone na Zachodzie, w USA, i w Izraelu.

  14. avatar

    @Gimbusik

    Niech Pan mnie nie rozśmiesza, Rosją rządzi masońska mafia rytu francuskiego i to już od czasu Katarzyny II wielkiej ladacznicy.

  15. avatar

    No, tak. A żydzi wściekli że nie udało się całkowicie rozgrabić majątku narodowego Rosjan. A minimum 50 % co rozgrabili musieli zwrócić Putinowi. A tym samym Rosjanom.

  16. avatar

    To przy inicjacji w SN nie powiedzieli mu, że "mason to sztuczny Żyd"?

    "zwrócić Putinowi. A tym samym Rosjanom." --- Dowcip miesiąca.

    "Po 17 latach sprawowania władzy rosyjski przywódca miał się dorobić fortuny wartej 200 miliardów dolarów, ma do dyspozycji 58 samolotów i śmigłowców oraz 20 pałaców".

  17. avatar

    Kto i kiedy to potwierdził ? Sam Putin ? W światowym systemie rozliczeń bankowych konta prywatne są prawnie chronione i tylko sądy mogą wydać decyzje o ich zablokowaniu po udowodnieniu że środki zgromadzone na tych kontach są nielegalnie zdobyte. Inaczej się ma z ze środkami państwowymi które mogą być blokowane decyzją polityczną, np rządu USA, a w takim razie Rosjanie straciliby to co Putin odebrał żydom. Jakoś ci żydzi nie złożyli zawiadomienia że Putin ich okradł.

    Zanim coś napiszesz to sprawdź żródła.

  18. "zaś dziwacznym wyjątkiem jest akurat Polska, która musi być posłuszna nawet Ukrainie. "

    - - -

    Z tym, że dzisiejsza tzw. "niepodległa Ukraina" to projekt ewidentnie żydowski, więc w sumie to jesteśmy posłuszni stale tym samym chanukowym jegomościom. Bo na początek to trzeba spojrzeć kto jest tam u szczytów władzy i robi kokosowe interesy (w tym i z samą Rosją), a kto jest wyganiany masową biedą za granicę, albo wysyłany do walk w Donbasie. Mam wrażenie, że podział etniczny jest tu bardzo ostry i całkiem jednoznaczny.

    Z pieniędzy wyrwanych polskim podatnikom szczodrze finansujemy żydowskie przedsięwzięcia w Polsce, w tym choćby tak skandaliczne jak "Muzeum Polin", i dokładnie to samo robimy transgranicznie na kierunku wschodnim. Dzisiaj to już chyba dosyć oczywiste.

     

  19. avatar

    Skąd konkretnie ta mądrość? Że "głupota" i takie tam?

  20. W 2011 roku byłem PEWIEN, że Lech Kaczyński swoją działalnością przygotowywał odbudowę I Rzeczpospolitej, a zdobycie pełnej władzy przez PiS jest kwestią czasu. Gdybym wtedy to napisał, wszyscy politycy PiS uznalibyby mnie za totalnego oszołoma.

    w 2018 roku PiS ma w rękach władzę zmieniania częsci Europy, i nawet niektórzy widzą że jest szansa odbudowa części tych powiązań, które kiedyś były I Rzeczpospolitą.

    Niestety, przez te wszystkie lata politycy PiS nie wierzyli, że mogą przejąć pełną władzę, razem z Kanclerzem Niemiec decydować o Europie itd, byli realistami i chcieli zrobić duży krok do przodu. Teraz, po prostu PiS chce zakonserwować swoją władzę i żyć wygodnie u władzy przez 4 następne pokolenia, jak Morawiecki mówił  Kaczyńskiemu.

    Ale to się nie uda, PiS albo będzie rządził przez kilkadziesiąt lat, albo zostanie zlikwidowany. Samo odcinanie kuponów od faktur, prowadzi PiS do likwidacji. Obiecuję wam to.

  21. avatar

    "Z kanclerzem Niemiec". Bloody hell! Z enerdowską komsomołką bez szyi, byłą nudystką (bez szyi), która naprawdę nie jest żadnym mężem stanu, a tylko smętnym lewackim urzędasem mącącym w tym zgniłym trupie, jakim od dawna jest Europa... I to dla nas przeszkoda nie do przeskoczenia.

  22. W sytuacji jakiej jest Polska, niestety trzeba zrobić dwa kroki w tył, żeby powoli iść potem do przodu. Inaczej jak widać się nie da.

  23. MatkaKurka: "... oddaliśmy kawał suwerenności". Pytam: jakiej suwerenności? Nie mieliśmy jej od 1939, a teraz musimy ją powoli odbudowywać, walczyć za nią. Sytuacja geopolityczna nam sprzyja. Musieli dać nam trochę suwerenności w 2015 bo jesteśmy im potrzebni. Przed tym byliśmy kolonią i bantustanem bezwzględnie łupionym przez wszystkich wokół. Możemy mieć więcej tej suwerenności ale bedziemy musieli słono (krwawo) za nią zapłacić, jak zwykle w naszej historii ...

  24. wszechobecna w narodzie i w PiS_ie mentalność niewolnika, strachliwość i tchórzostwo nie zbudują nigdy wolnej i suwerennej Polski

    czeka nas dożywotnia praca za 1/4 stawki europejskiej, piętno Polaka antysemity  i wypłata "braciom" 300 000 000 000$

    bedziemy przepraszać Żydów za Holocaust, 68r. i Jedwabne, budować im muzea, pomniki, dotować cmentarze...

    ...w dalszym ciągu będziemy mogli Żydów prosić o zgodę na zmiany w polskich ustawach i konsultować jakie zapisy prawne w Polsce mogą obowiązywać...

    ...a rządzącymi Polską będą zawsze ci ze zmienionymi nazwiskami lub ożenieni z Żydówkami, mający Żydowskie dzieci... co generuje dylematy: trzymać stronę Polski czy Izraela???

    ...czyli nic się nie zmieni

    ps

    taka sytuacja do zmiany Polski jak obecnie zaprzepaszczona prędko się nie powtórzy

     

  25. avatar

    Niektórzy mają problemy ze zrozumieniem pojęcia suwerenność, której Polska od dawna nie posiada czego przykładem jest uzgadnianie ustaw w obronie interesów swoich obywateli z ośrodkami zagranicznymi. Nie mieliśmy żadnych szans na zmianę sytuacji. Ani środków, ani kadr, siły wojska czy policji. "Nasza edukacja do chwili obecnej, szeroko pojęta łącznie ze światem uniwersyteckiej nauki jest prawie w 100% marksistowsko-leninowska i neomarksistowska." To jest fakt. Jesteśmy totalnie zaorani przez lewicową ideologię, nie mamy własnej. Ma powstaćjedno komunistyczne państwo w Europie zgodnie z planem UE sformułowanym w Białej Księdze. Obecnie rząd dogaduje się z UE coraz lepiej i ani słowa nie mówi w tym temacie. Komuniści, wiadomo, rządzą poprzez eliminację przeciwnika. Hucpa z Izraelem daje na portalach społecznościowych informacje, kogo w pierwszej kolejności. Czasy się zmieniają, metody usprawniają ale cele pozostają te same.

     

  26. avatar

    A co nam szkodzi ta "opinia antysemity", że spytam? My ich po prostu znamy od setek lat i od podszewki. Zresztą Żydów nienawidzą praktycznie wszyscy od tysięcy lat, więc nawet się nie wyróżniamy. Szemrane "elity" to inna sprawa, i oczywiście chodzi o to, żebyśmy za tę naszą wiedzę nie zapłacili tak jak nam się to często zdarza. Ale sama opinia mnie absolutnie nie obraża. (A sam jeszcze gdzieś w połowie lat '80 byłem, dość łagodnym, ale jednak filosemitą. "Przy szabasowych świecach" i "Take Five" - te rzeczy.)

  27. Problem w tym, o czym chyba zapomniałeś, że jesteśmy potwornie zadłużeni u "niemca żyda" i gospodarczo mocno skolonizowani. Z takim garbem nie da się czysto suwerennej polityki prowadzić, ale generalnei zgadzam się z całym artykułem. Tylko bardziej jestem ciekawy jak odzyskać suwerenność bo samo to że wybory wygrał Pis czy inna partia tego nie przyniesie.

  28. avatar

    To by jeszcze nie przesądzało, ale ilu z nas jest gotowych oddać 10% ze swojej "stopy życiowej" za suwerenną Polskę? B. niewielu, a o krwi to nawet nie wspomnę. Ani o szarych komórkach, z małymi wyjątkami.

  29. avatar

    Ja nie czuję się zgwałcony przez PiS. Głosowałem na PiS w 2015 roku, nie mając innego wyboru, z pragnienia odsunięciu od władzy mafii PO/PSL. I nie żałuję tego, rządy Pani Premier Beaty Szydło, moim zdaniem były najlepsze dla Polski od 1989 roku. Od samego początku rządów PiS zwracałem uwagę na błędy popełniane w geopolityce mając nadzieję na ich korektę. To ta geopolityka uniemożliwia nam na osiągnięcie pełnej suwerenności gdyż pozbawia Polskę możliwości manewru.

    Matka Kurka napisał >> nowelizacja ustawy sądowniczej nie jest wielką katastrofą, spowalnia oczyszczenie sądów i to znacznie, << z czym się zupełnie nie zgadzam. Ta nowelizacja ustawy jest bezpiecznikiem przed nadchodzącymi narodowcami.

    Po zdymisjonowaniu Beaty Szydło napisałem że chory Jarosław Kaczyński, po ostatniej miesięcznicy odda władzę w PiS w ręce Beaty Szydło, gdyż tylko ona jest w stanie zatrzymać rozpad PiS i odchodzenie wyborców w stronę narodowców.

    Mam nadzieję że się nie mylę.

    A narodowcy i tak wejdą do polskiego parlamentu i mogą stanowić z PiS większość konstytucyjną.

  30. Gdyby narodowcy weszli do przyszłego sejmu, to możemy zapomnieć o większości konstytucyjnej i kontynuowaniu "dobrej zmiany" - matematyka.

  31. avatar

    A to dlaczego ?

  32. avatar

    @Gimbusik

    Słuszna uwaga, przerobiliśmy już koalicję z Ligą Polskich Rodzin przerobioną przez Giertycha na partię "narodową" --- i chwatit.

  33. avatar

    No to zrobicie koalicję z PO. Już ją robicie. Z nienawiści do polskich narodowców i ze strachu przed odpowiedzialnością.

  34. avatar

    Potwierdza się co myślałem, Giertych to wasz idol. 

  35. avatar

    Giertych w środowisku narodowców został skreślony już w 2007 roku dlatego Liga Polskich Rodzin nie miała szans na wejście do parlamentu.

    W 2015 roku zdecydowana większość narodowców zagłosowała na PiS, nie mając na listach swojej reprezentacji z powodu sabotarzu dokonanego przez Mariana Kowalskiego optującego w ZG RN za startem z list Kukiz'15. Teraz już się to nie powtórzy.

  36. avatar

    Zagłosowała na PiS, bo Putin nie startował?

  37. avatar

    "B. szef Nowoczesnej, poseł Ryszard Petru poinformował w poniedziałek, że złożył w prokuraturze zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku ze spaleniem kukły z jego podobizną. W piątek zrobili to działacze białostockiej Młodzieży Wszechpolskiej."

    Ci przynajmniej coś robią ale ale to co się wysila po internetach to jedno wielkie oszołomstwo.

  38. avatar

    "Ci przynajmniej coś robią ale ale to co się wysila po internetach to jedno wielkie oszołomstwo."

    Wysilanie się po Internetach jest bardzo ważne. Jak najwięcej ludzi musi zrozumieć sytuację, w jakiej jesteśmy. Bez świadomości stanu faktycznego nic nie będzie. Kiedyś odbijano bibułę na powielaczach i słuchano Wolnej Europy. Też w tym samym celu. Dziś jest Internet, który jest 1000x skuteczniejszym medium.

  39. To banał, ale warto sobie powiedzieć - nikt z nas nie jest w stanie zajrzeć do głowy Naczelnika aby stwierdzić co tam naprawdę siedzi i jaki jest ostateczny cel tego wszystkiego. Dlatego zostaje nam tylko uważnie patrzeć na ręce, podobnie jak wszystkim innym. A z tego patrzenia to optymizmu niestety człowiekowi nie przybywa, raczej coraz więcej wątpliwości...

     

     

  40. Może trudno zobaczyć, co naczelnik ma w głowie, ale dość wyraźnie widać, co ma NA głowie: jarmułkę!

  41. Kompromis z Brukselą (w sumie nie tak duży) miałby rację bytu żeby zaknąć jeden front i oddelegować siły i środki na kierunek walki o polski honor z chciwym gudłajstwem. Ale tego nie ma i nie będzie. PiS oddał honor Polski i narodu za bezdurno. T asłużalcza i niewolnicza postawa wobec chciwego gudłajstwa aż razi. Skutkiem tego będzie klęska samego PiS-u jak i powstanie PRAWDZIWEGO antyżydowizmu na co sobie ta niewdzięćzna, zakłamana i chciwa hołota w pełni zasłużyła.

  42. avatar

    "Ludzie trzymający władzę" z rozbrajającą szczerością przyznali, że konsultują ustawy z państwem zewnętrznym. Celowo nie wymieniam nazwy partii, bo te etykiety są mniej ważne. No, to ja się pytam, kto tu jest szefem, a kto podwładnym.

    Ja do swojego szefa też chodzę konsultować swoje poczynania. I on mnie chwali albo gani. A najważniejsze - od niego zależy, czy dostanę premię, czy nie.

    Nie mam złudzeń, wiem to na pewno, że to szef ustala, jak mam załatwić sprawę, czy mnie karnie wyśle na daleką placówkę, a nawet - czy przypadkiem mnie nie wywali z roboty.

  43. avatar

    Właściwie do tej dyskusji pasuje stary dowcip z brodą, kiedy to Icek podejrzewał żonę o zdradę. Kiedy żona z kochankiem się spotykała, Icek zawsze warował przy dziurce od klucza i się przyglądał. Za każdym razem było tak samo. Kochankowie się rozbierali do naga a następnie gasili światło. Od tego momentu Icek nigdy nic nie widział.

    - Ajajajaj!  Wciąż ta niepewność! Wciąż ta niepewność!

    Niektórzy dyskutanci, jakby mówili: - Wciąż ta niepewność, wciąż ta niepewność.

  44. avatar

    Doskonałe.

  45. Dzień dobry. Wszyscy rozprawiają tutaj o PiS-ie, o ewentualnym wejściu do sejmu narodowców (ONR, RN etc.), o suwerennej Polsce. A ja przytoczę słowa Michalkiewicza, który kiedyś w jednym ze swoich wykładów spytał "czy w warunkach demokratycznych Polska ma szansę wybić się na niepodległość?". Coraz częściej takie właśnie myśli mnie nachodzą, że naprawę Polski i wybijanie się na prawdziwą suwerenność powinniśmy rozpocząć od "zawieszenia" demokracji, a przynajmniej "demokracji" (w polskim, karykaturalnym wydaniu). Innymi słowy, musiałby się pojawić ktoś kto szybko, acz skutecznie, jednym chirurgicznym cięciem przeciąłby wrzód na naszym narodzie w postaci targowicy, zdrajców, łajdaków, złodziei i szubrawców, wziął krótko za mordę cały naród, pozamykał granicę, co by nikt kto ma coś za uszami nie zdążył uciec i zrobił porządek z całym tym towarzystwem. Powiem więcej - wydaje mi się, że prędzej czy później tak właśnie będzie wyglądała sytuacja w polskiej polityce. Nie oceniam czy to dobrze, czy źle, ale z Turcją dzisiaj wszyscy się liczą, a w Polsce wszyscy walczą o "demokrację" i "praworządność".

  46. avatar

    Że to jest możliwe, Turcja jest na to dobrym przykładem.

    Tylko, żeby ten "ktoś" był właściwym ktosiem, takim "naszym" ktosiem. Bo by była tragedia, gdyby ten ktoś okazał się takim "nienaszym" ktosiem. Gdyby tak miało być, to już wolę stan obecny.

  47. porównanie niezbyt trafne:

    Turcja ma inną sytuacje geopolityczną i nie należy do eurokołchozu

  48. avatar

    Ale za to leży w bardzo ważnym miejscu. Poza tym, jak każde państwo, jest wmontowane w cały system zależności. Zawsze pewne siły zaiteresowane mogłyby skutecznie wtrącić się w dynamikę przemian, zaprotestować, zaszantażować, itd. Eurokołchoz, to jeszcze nie jest dopust Boży. Pokazała to GB. Zresztą, układ sił - jak wiemy - trzymający Polskę w ryzach, jest bardziej skomplikowany i siły te wzajemnie się znoszą, trwają w równowadze. Gdyby równowaga ta została zakłócona, to byśmy od razu się zorientowali. Byłoby trzęsienie ziemi.

  49. avatar

    Nie jestem pryncypialnym wrogiem demokracji (bo to nie demokracja jest problemem, tylko LIBERALIZM) - ta u piratów na Tortudze, czy ta w średniowiecznej Szwajcarii, dość mi się nawet podobają. Ale to, że bez Sulli nie tylko Polski, ale nawet całego Zachodu nie da się uratować, to jest oczywiste dla każdej AUTENTYCZNEJ (czyli niemal już nieistniejącej) prawicy. ("Prawicy" w sensie wroga lewactwa i globalistycznej mrówczej utopii.)

    Kiedy Trump zaczął mieć szansę na prezydenturę, pytano mnie "czy to może nowy Sulla?" Odpowiadałem, że żarty sobie robią, bo to cwany geszefciarz, który będzie miał problem z dociągnięciem do końca kadencji i zmieni zdanie na każdy temat, kiedy tylko ktoś mu zarzuci brak politpoprawności. Co się potwierdza z nawiązką. Tak więc wciąż czekamy i wątpię, byśmy doczekali, ale to z Sullą (poczytać sobie, choćby i u Krawczuka), to dla niektórych od dawien dawna oczywistość.

    "Konserwatyzm", jak słusznie zauważył Dávila, "ma sens tam, gdzie jeszcze jest coś do konserwowania". A te słodkie czasy dawno minęły. ("Konserwatystką" jest dziś np. Merkela.)

  50. Strony