Prześlij dalej:

Na czele „ruchu społecznego”, który powstał ponad 2 lata temu stanął człowiek, którego według wszelkich definicji można nazwać pasożytem i oszustem łamiącym prawo. Jego postać stała się symbolem lewicowej i liberalnej walki o demokrację. Walka była tak zacięta i spontaniczna, że organizacja doczekała się własnego hymnu. Autorem hymnu podziemnego państwa konstytucyjnego został pospolity bandyta, stręczyciel i handlarz żywym towarem. Może dlatego ktoś nad tą całą demokratyczną patologią musiał czuwać i tak pojawiła się kolejna świetlana postać, lewy ochroniarz wielokrotnie skazany, za groźby karalne, naruszanie nietykalności cielesnej i jazdę pod pijaku.

Powyższy arsenał osobliwości nie jest jakąś złośliwą próbą ważoną, ale tak to po prostu wygląda. Dokładnie tacy wodzowie stanęli na czele rewolucji i nowoczesnej Polski. Póki co nie wspomniałem o szarych członkach, tylko o najbardziej eksponowanych twarzach „ruchu społecznego”, a krótka lista siłą rzeczy zawiera niebagatelne braki. Mamy przecież w poczcie zasłużonych zmartwychwstałego Diduszkę i nie wypada zapominać o oskarżonym Józefie Piniorze, któremu prokuratura stawia zarzuty łapownictwa. Jest też cała gromada bohaterów „walczących z ZOMO”, czyli ci wszyscy prowokujący, kopiący, rzucający się i słyszący od policjantów „wsiadaj kur..o”. Wśród wojowników pojawiły się także dzieci wyposażone w odpowiednie gadżety, głównie plakaty i rysunki przedstawiające strzelanie do kaczek.

Obecny jest też poeta satyryk rozpływający się trzynastozgłoskowcem nad „rozciapanym” Lechem Kaczyńskim w smoleńskim błocie. Była artystka „obsrana” przez reżimową władzę, głównie tym, że jej teatrzyk nie dostał dotacji i równie okrutny los spotkał córkę gwiazdy. Nie wypada pominąć jakże subtelnych pań, krzyczących „moje cipa, moja sprawa” i księży zachwyconych przekazem biologicznym, ze szczególnym udziałem księdza Lemańskiego i Bonieckiego. Do obrońców demokracji zapisała się też cała grupa byłych dziennikarzy mediów publicznych, którzy teraz pałętają się po telewizjach internetowych, nad czym ubolewa mecenas podskakujący do rytmu i taktu europejskich wyzwań. Czy zabrakło „niezależnych sędziów”? Ależ skąd, jeden umawiał się z byłym redaktorem na obalenie niedemokratycznego systemu, drugi pisał o Hitlerze z Żoliborza, ale i tak nikt nie przebije prezesa Trybunału Konstytucyjnego i sentencji wyroków ogłaszanych najpierw w TVN, a potem na sali posiedzeń.

Ciężko się w takim składzie odnaleźć przeciętnemu Polakowi, nie rozumiejącemu wysublimowanych demokratycznych przekazów. Taki nieuświadomiony szaraczek biega sobie do roboty, żeby zarobić na michę zupy i kiełbasę z „Biedronki”, a poza tym niczym się nie interesuje. Do teatru nie pójdzie, żeby zobaczyć jak Krystyna Janda, czy inna artystka robi laskę papieżowi. Na koncert Bukartyka się nie wybierze i nie przyłączy się do performance, który polega na tym, że ze sceny podaje się nutę i rytm, po czym publiczność chóralnie odpowiada „jeb.ć, PiS, jeb.ać PiS”. Siedzi takim ciemny w chałupie, dzieci narobi, weźmie 500+ i przepije. Hymnu nie napisze, konstytucją gardzi, „uchodźców” nie wpuści, art. 7 traktatu nie ogrania i nade wszystko, jak już co ukradnie, to kurę sąsiadowi, a nie miliony złotych emerytom, czy fabrykę za miliardy euro.

Subiektywne zestawienie Polski podzielonej na pół prowadzi do faszystowskiego wniosku. Wszelkie apele i nawoływania do zjednoczenia, to koktajl z gówna i czekolady, to wiadro uryny w beczce miodu, to pedofil w przedszkolu i złodziej w policji. W żadnym wypadku nie wolno łączyć patologii z normalnością, bandytów i złodziei z prawem, handlarzy żywym towarem z rodziną i rodziców z marginesem społecznym. „Ruch społeczny”, który się zawiązał i trwa ponad dwa lata wykonał jedną gigantyczną pracę. Nikomu wcześniej tak skutecznie i spektakularnie nie udało się oddzielić ziarna od plewy i lumpów od Polaków. Teraz, gdy się sami pozamiatali na kupki, wystarczy wrzucić do pojemników i broń Boże nie grzeszyć segregowaniem, jak leci, łopatą na śmietnik historii.

Źródło foto: 
6
15409 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. Pod rządami PiSu Polska wraca do normy. Nawet śnieg pada w święta, jak kiedyś. Wystarczy nie kraść czy jakoś tak.

    red.Szewczak zaproponował wpolityce, spalenie niemieckich i ftancuskich komitetów, znaczy po prostu skuteczne działania panstwa wobec hipermarketów. A może zacząć od organizowania własnych prywatnych sieci handlowych? jeśli Niemcy i Francuzi co roku oprócz zysku, wyciągają z Polski 50 miliardów, to muszą kupowac za grosze i sprzedawac jak złoto. 

    ta cala elita dokładnie tak miała wyglądać, dla ludzi polskość czyli ta 'elita' to miała być nienormalność. I chcieli uniknac bledow kgb na białorusi, gdzie Donald Łukaszenka, marna kukiełka, po kilku kadencjach tak się okopał na pozycjach że kgb nie ma pomyslu na pomysl usuniecia. Można powiedziec, że początek definiował koniec III PRL. Ci ludzie zostali postawieni od góry do dołu, żeby to wszystko się rozspało. Kaczyński im pomógł, tylko w inna stronę.

  2. avatar

    Faktycznie, możliwe że święta będą białe, zobaczymy. Ale że potrafili nawet śnieg ukraść to bym nie pomyślał.

  3. MatkoKurka, za takie felietony Cię lubię i codzienne czekam na następne.

    anioł stróż rzeczywiście czuwa nad tą totalnie durna opozycją

  4. Tak to wygląda... i za każdym razem jak sobie to uświadomię, to przypomina mi się pyrzpowieść o chwaście, jak to na koniec czasów zostanie oddzielone ziarno od plew, ale nie wcześniej, by nie zniszczyć i dobrego ziarna. A teraz... teraz wręcz chwasty same się grupują i wystawiają na widok publiczny, tak że nie ma już absolutnych wątpliwości, kto kim i czym jest...

  5. ewidentnie plewy wlasnie sie oddzielaja - znak konca czasow. 

  6. avatar

    Zgadzam się ze wszystkim, oprócz jednego. Polska nie jest podzielona na pół.

    Totalniacy to tylko margines wspierany przez niemców i Sorosa. A tymi można sobie poradzić. Tylko trzeba chcieć.

    Dość murzyńskości.

  7. avatar

    A ja zgadzam się tylko z jednym. Dość murzyńskości. I tu przegrywamy kompletnie, zwłaszcza z własnym rządem. Czego by nie tknąć. Najaktualniejsze GMO, senacki dokument USA i przymus szczepień. W tej ostatniej sprawie trzeba bronić lekarza Huberta Czerniaka przed próbą linczu przez Izbę Lekarską za ujawnianie prawdy m.in. o szczepionkach. Najgorszy w Polsce podział jest na poziomie świadomości społecznej co do rzeczywistej sytuacji, jej przyczynach, skutkach i możliwości wyjścia ze stanu agonalnego. To jest 1:19, optymistycznie licząc. Autorowi bloga gratuluję erudycji. 

    https://goo.gl/...

  8. avatar

  9. A które kraje latynoskie Pan zna i bierze pod uwage?

  10. ...przypomnijmy jeszcze do kompletu "Sznurka" & C, z kampanii wyborczej.

    No i tę opaloną panią restauratorkę z Krakowa, która pytała Prezydenta, jak mu smakowało z jej koryta.

    ...że o apolitycznych przedstawicielach nadzwyczajnej kasty nie wspomnę.

  11. "Wszelkie apele i nawoływania do zjednoczenia, to koktajl z gówna i czekolady,
    to wiadro uryny w beczce miodu, to pedofil w przedszkolu i złodziej w policji.
    W żadnym wypadku nie wolno łączyć patologii z normalnością, bandytów i złodziei z prawem, handlarzy żywym towarem z rodziną i rodziców z marginesem społecznym."
    -----------
    Panie Piotrze
    Ten powyższy cytat z Pańskiego tekstu to jest "sama esencja" .
    Podpisuję się pod tym oburącz.
    pzdr

  12. MK wspanialy, jak zawsze!

  13. Nie zapominajmy o Nasierowskim, prowadzącym marsz KODu. Co starsi wiedzą kto zacz ;)

    https://twitter...