Prześlij dalej:

Pierwszą wielką wojnę o świeże powietrze i ratowanie Ziemi, przeżyłem w czasach, gdy nie miałem jeszcze dowodu osobistego. Wtedy ludzkość walczyła z dziurą ozonową. W mediach pojawiali się wybitni naukowcy i tłumaczyli, że za chwilę wszyscy będziemy spaleni na mahoń, a oddziały onkologiczne wypełnią się pacjentami chorymi na raka skóry. Dziura ozonowa była tak niebezpieczna dla ludzkości, że odliczano dni do końca świata, aż tu nagle znalazła się grupa zbawców. Słuchajcie ludziska, jest rozwiązanie! Da się jeszcze ocielić naszą planetę pod warunkiem, że wszyscy wymienimy lodówki napędzane freonem, na lodówki pozbawione freonu. Producenci AGD do dziś ze łzami w oczach wspominają tamten złoty wiek, większego popytu na chłodziarki nie było nigdy i chyba już nie będzie.

Przy okazji zarobili też producenci kremów z filtrami i parę innych koncernów, które walczyły z promieniami UV. Co ciekawe mniej więcej w tym samym czasie masowo w Polsce powstawały solaria, a ich zasada działania jako żywo przypominała słońce przechodzące przez dziurę ozonową. Solariami zajęto się dużo później i już nie pamiętam o co chodziło, na jakie produkty łóżka do opalania miały być wymienione. Oczywiście ludzkość kupiła tę i inne histerie, bo jak w każdej wielkiej bladze na pierwszym planie pojawiła się odpowiednio spreparowana prawda. Faktem jest, że dla ludzkiej skóry słoneczko w nadmiarze jest szkodliwe, ale wiedziały to już chłopki, które w chustkach na głowie wychodziły na pole odbierać zboże koszone przez żniwiarzy. Obyczaje ludowe poszły wyżej i nabrały mocy naukowej, w szkole uczono, że warstwa ozonu to naturalny filtr ochraniający przed szkodliwością promieni słonecznych. Nie było się do czego przyczepić.

Dziś o dziurze ozonowej i lodówkach z freonem nikt nie pamięta, jedno i drugie zniknęło natychmiast, jak tylko rynek AGD nasycił się poi brzegi. Magicy wciskający klientom ciemnotę postanowili zrobić powtórkę z marketingowego majstersztyku i tak narodził się wielki problem globalnego ocieplenia. W zasadzie groziła nam taka sama katastrofa, znów słońce miało ugotować mieszkańców planety, wcześniej doprowadzając do potopu wywołanego roztopieniem arktycznych lodowców. Globalne ocieplenie nie sprzedało się jednak za dobrze, głównie dlatego, że baterie słoneczne kosztowały i nadal kosztują krocie, a ich wydajność w takich krajach jak Polska, z naturalnych przyczyn jest marna. Towar fatalnie opakowano, zabrakło obok kodu kreskowego Murzynka z szeroko otwartymi oczami i spuchniętym od głodu brzuszkiem. Ciężko było też naukowcom sprzedawać wizję potopu, bo pech chciał, że po drodze zaliczyliśmy kilka krytycznych zimowych temperatur i tak to się ciągnęło do połowy maja. Wprawdzie od ręki powstała teoria, że czym innym jest klimat, czym innym pogoda, jednak żadna lodówka się po tym wykładzie nie sprzedała.

Najnowszym produktem na ekologicznym bazarze jest smog połączony z masową wycinką drzew na prywatnych posesjach. Smog tłumaczy się paleniem w piecach węglowych, gdzie za wkład robi miał, plastikowe butelki inne świństwa. Znów ciężko się z tą odpowiednio spreparowaną prawdą nie zgodzić, rzeczywiście tak się dzieje, ale pytanie od kiedy? Z tego, co się odbywa w mediach można odnieść wrażenie, że smog narodził się w 2017 roku, bo 10 lat temu była cisza, co znaczy, że ludzie palili najlepszej jakości węglem i w piecach spełniających wymogi Greenpeace. W ciemno można założyć, bez żadnych badań, że 10 lat temu było znacznie gorzej niż obecnie, co wynika choćby z tego, że setki tysięcy polskich rodzin wymieniło piece kaflowe na kotły gazowe, inne urządzenia lub przyłączyło się do sieci ciepłowniczej. Jednak to w 2017 roku groźne słowo SMOG odmieniane jest przez wszystkie przypadki.

Dlaczego? Na to pytanie odpowiadają producenci kotłów, baterii słonecznych i wiatraków. Recepta znów jest detaliczna. Ludzie kupujcie urządzenia ekologiczne, bo się podusimy. Dziwnym trafem naukowcy i dziennikarze nie krzyczą, by rząd i samorządy zrobiły najprostszą na świecie rzecz, czyli powiększyli sieci ciepłownicze i założyli filtry na kominy węglowe. Nic z tych rzeczy. Ekologiczny kocioł w każdym domu i w dodatku na ekologiczny brykiet z trocin i tak dochodzimy do wycinki drzew. Mieszkam w perspektywicznej okolicy, tutaj jak grzyby po deszczu powstają nowe domki jednorodzinne. Pierwsza rzecz jaka się pojawia po zatknięciu wiechy, to antena satelitarna, a druga to tuje albo świerki posadzone wzdłuż płotu i przy posesji. W życiu nie widziałem też aby ktoś z nudów wyciął poniemieckie drzewo, no chyba, że akurat stało samotnie na środku działki, gdzie był zaplanowany fundament.

Histeria wokół smogu oraz wycinki drzew w połączeniu z brykietem trocinowym i papierowymi torbami, które mają zastąpić trujące reklamówki, to jest doskonałe podsumowanie kitu wciskanego ciemnemu ludowi. Wystarczy na chwilkę usiąść i pomyśleć, aby się dowiedzieć, że nigdy o żadną ekologię nie chodziło, ale o miliardowe biznesy na gazie zastępującym węgiel, o sprzedaż lodówek, kremów, baterii, wiatraczków i wszystkich innych paciorków, które biały zachodni człowiek może wcisnąć białym wschodnim Murzynom. No, ale przecież ze smogiem trzeba coś zrobić i wycinanie drzew też nie jest takie bardzo rozsądne. Prawda, ale to COŚ trzeba robić z głową i tak, żeby się nie dać oskubać przez ideologiczny marketing. Niemcy jakoś przeżyli w Zagłębiu Rury zalanym betonem, gdzie po drogach jeździły śmierdzące diesle Volkswagena. Nas ma zabić koza, w której pali babcia odliczając każdy grosz z emerytury i wycięcie poniemieckiej lipy na działce sąsiada.

5.004
18456 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    a jak już wszystkie kominki;kotły i kozy w krakowie i okolicach wymieniąna "ekologiczne"..to jedyne co zostanie na horyzoncie to SMOG...wtedy zaś nasi "umiłowani przywódcy" zadekretują ze na terenie królewskiej prowincji jedyne samochody jakie będą sie mogły poruszac to muszą byc samochody elektryczne...

    mam nadzieję że będą to choć autobusy komunikacji miejskiej i pks-u takie jak Autosan;Solaris..i inne nowe jakieś projekty..produkowane w PL..choć kiedyś gospodarz się był rozmarzył nad reaktywacją polskiego przemysłu motoryzacyjnego..(czemu nie?)

     

  2. A tak!

    Nieżyjący już "kuzyn z Rosji" stwierdził kiedyś publicznie, że globalnie   oci...[epl]...pienie to jedna wielka ściema i że skutki takiego samoograniczenia gospodarczego rozwoju będą poważne i długofalowe.

    Link: Dziura ozonowa i efekt cieplarniany to tylko propagandowe mity.

    Teraz będzie cała kampania (przecież ustawa antysmogowa zotała podpisana). To tylko kwestia czasu: trzeba będzie piece wymieniać. No i zatrudnić szwadrony kontrolerów, którzy będą sprawdzali kto i czym w piecu pali. Można także przypuszczać, że nie zabraknie mandatów i grzywien.

    ...Bój o lepsze powietrze
    możemy wygrać, jeżeli
    przekonamy do tego
    naszych obywateli...

    Fraszka, stara - ale w temacie: Ustawa antysmogowa

     

  3. Niestety, ale problem kotłowni czy kominków służących do ogrzewania domów jednorodzinnych jest realny - smród nie do wytrzymania wynikający z nieumiejętnego palenia nawet dobrym węglem w kotłach o przestarzałej czy raczej nieodpowiedniej konstrukcji - najtańsze i najpowszechniejsze na polskim rynku - polecam stronę http://czysteogrzewanie.pl/ - cudów jednak nie ma. Żeby czysto i efektywnie palić paliwami stałymi potrzebne byłyby naprawdę wyrafinowane kotły i instalacje dodatkowe, co czyni całą sprawę nieopłacalną. I chyba nie ma nic sensownego ekonomicznie poza grzaniem gazem bądź olejem opałowym w obszarze luźnej zabudowy.

    Co do wycinania drzew, to jestem za - od razu zrobiło się jaśniej na ulicach, gdy zaczęły znikać z prywatnych posesji przerośnięte okazy. "Ekolodzy" biją na alarm, "że smog i że drzewa produkują tlen, dlatego źle, że je się wycina". Oczywiście drzewa nie produkują tlenu, zwłaszcza te liściaste w zimie.

    Co do wczorajszego wpisu - polecam materiał o Kukizie  https://www.youtube.com/watch?v=5YtgQdkyHMY W uzupełnieniu dodam prorocze słowa St.Michalkiewicza od odcięciu głowy przez bezpieczniaków ruchowi narodowemu.

  4. Czy zauważyliście ,że ostatnio zamiast "ocieplenie klimatu " pojawiło się "ZMIANY KLIMATYCZNE" .Niby prawie to samo ,ale to drugie dzieje się od początku świata .U mnie na to mówi się "ciulanie świata "W polityce.pl Jacek Karnowski przeżywa ,że Polacy wytną większość drzew ,i krytykuje ustawę z wycofaniem włącznie!!. Tak samo przeżywała GW 500+ ,że Polacy wszystko przepiją .
    Niech ktoś"mądry" mi wytłumaczy ,dlaczego urzędnik w gminie ma decydować o wycince drzewa ,które ja posadziłem20 lat temu na swojej posesji.
    Przyrost masy drewna w Polsce jest większa ,niż ilość drewna pozyskiwanego .Eco terroryści powinni w Bieszczadach wypalać ekologiczny węgiel drzewny .Z uzyskanych środków powinni kupić drewniane młotki .Następnie te młotki powinni dawać wszystkim lewakom ,żeby się tłukli w te zryte czerepy.

  5. Polacy są mądrzy i rzucili się do wycinki drzew niejako "na zapas". Dobrze wiedzą, jak głupia jest nasza władza i otaczająca ją "elita medialna" i że restrykcyjne prawo może powrócić przez takich durni jak Karnowskie. Duże drzewa stanowią śmiertelne zagrożenie przy drogach, w czasie wichur i burz - uderzone piorunem rozrywa się jak bomba.

    EDIT: mamy już efekty oddziaływania "ekologicznego" lobby na nic nierozumiejącego i oderwanego od rzeczywistości sułtana z kotem

    1h1 hour ago

    Prezes PiS: przepisy dot. wycinki drzew na prywatnych posesjach będą zmienione

    https://twitter.com/PAPinformacje/status/833745189546115072

  6. Od kilku już lat jest jeszcze jedna histeria wprowadzana w życie, za dotacje unijne (czyli za naszą kasę), na której znowu ktoś wykosi sporą kasę - demontaż dachów z eternitu!

    Ktoś zwietrzył interes i biznes ruszył a ma sie niedługo zakończyć. Niby dokładają do demontażu i utylizacji zabranego eternitu, ale nikt nie mówi nic o sfinansowaniu nowego dachu czy nawet stolarki, która czesto nadaje się po takim demontażzu kilkudziesięcioletniego dachu - do wymiany na nową.

    Poza tym kilka lat temu mieliśmy inwazje gryp wszelakich atakujących z różnych stron ... i jakoś żyjemy!

  7. Moim skromnym zdaniem w pierwszym rzędzie beneficjentami tej gałęzi ekonomii (ekonomii strachu) są raczej te wszystkie pseudo NGO-sy z młodym Śpiewakiem z "Miasto Jest Nasze" na czele, wcześniej przyssane do państwowych i europejskich dotacji. Od kilku lat powoli wysychały fundusze na europeizację tubylców, pomysł z obsługą "uchodźców" nie wypalił ze względu na brak uchodźców, których można by edukować seksualnie, kulturalnie i co tam jeszcze by do głowy przyszło, żeby tylko dostać granty i je przejeść. Z braku laku sporo wiecznych "fundacjonistów" przerzuca się na ekologię i to oni chcą zarobić na swój chlebek z masełkiem na walce o lepsze jutro. Producenci ekologicznych pieców itd. to dopiero w drugiej kolejności jak uzyskają placet na "ekologiczność" swoich produktów.

  8. święta prawda....

  9. Kiedyś u mnie cała dzielnica paliła węglem a smog oficjalnie nie istniał, a nawet nie specjalnie śmierdziało. Teraz nie pali węglem nikt, a smog się zrobił, jak donoszą gazety. Smog powstał chyba pod koniec zeszłego roku w wyniku zmiany rządu.
    Przykra sprawa, to strachliwa i dziwaczna reakcja rządu, który zamiast opieprzyć niemieckie media w Polsce, potulnie zajął się "problemem". To źle wróży rządowi, a nam szczególnie. Ciągle nie mamy rządu stojącego po naszej stronie.

  10. Do walki ze smokiem rzd poinien oddelegowac Szewczyka Dratewke

  11. Smog jest OK.

    W tyma czasie, jak lemingi, co to opalają swoje domy ekologicznym gazem od Putina, który w niesaowicie dobrej cenie załatwił nam Głowny Strażak czeciejerpe, nie zauważą, jak Minister Ziobro dobierze się do dupsk "wyższej kasty"...I to by byłona tyle.

    Ps. No i kodziarze nie wylizą ze swoich nor w trosce oczywiście o swoje nąrządy pneumatyczne.

  12. Chciwość najłatwiej można zaspokoić kłamstwem żerującym na próżności... Idioci tracą, a Skurwiele się bogacą. Hitem ostatnich lat są traktaty globalizujące prawo na świecie.