Prześlij dalej:

Długo się wahałem, czy ogóle się odnosić do typowej bolszewickiej agitki, polującej na wrogów dyktatury proletariatu, ale w końcu przeważył tytułowy argument. Niejaka Magdalena Środa była łaskawa poświęcić mi „felieton” w bulwarówce Wyborczej. Starym zwyczajem linków do tandety nie wklejam, ale kto nie wie o czym i o kim mowa, to podpowiem, że nie ma czego żałować, taka przeciętna Myszka Agresorka ze stajni ideowych komunistów, obecnie emerytowana feministka. W każdym razie w komunistycznej stajni Środa uchodzi za jakiś tam autorytet i postanowiła wziąć w obronę niewinnego baranka, a tak naprawdę żydowskiego rasistę, Michała Bilewicza.

Wysmarowała Środa rozprawkę, zaczynając od klasycznego wyzywania oponenta, którego rzekomo nie zna, ale za to doskonale wie, że jest ciemny, niedouczony i faszysta. Po takim wstępie jest jasne, że Środa musi przejść do mowy nienawiści, co też zrobiła, ale tutaj jej wywody się urywają, za resztę bulwarówka każe sobie płacić. Oczywiście na głowę nie upadłem, żeby wyrzucać pieniądze w błoto i to dosłownie, ale do niczego też nie jest mi ta toporna lektura potrzebna. Co jest dalej wie każdy, kto choć raz słyszał beczenie z komunistycznej stajni. Istotne jest coś innego, o czym wielokrotnie pisałem, ale niewielu mnie chciało słuchać. Środa nie bez powodu broni Bilewicza i jego tragikomicznej pseudonauki, to jest reakcja wynikająca z ran i lęków. Oberwali i się odezwali! Na bolszewika i każdego innego fanatyka działa wyłącznie kij. Nie ma innego argumentu w starciu z takimi straconymi dla ludzkości gatunkami agresorów. Jedna jedyna metoda, którą słyszałem od dziecka, gdy coś nabroiłem – prać i patrzeć, czy równo puchnie. Tak też w stosunku do wyżej wymienionych, z pełną konsekwencją i z niemałymi sukcesami postępuję, ale przy tym, tak jak oni, nie robię z siebie błazna i nie macham „tolerancją”, czy „mową pogardy”.

Fakt, że po moim artykule http://kontrowe... Środa wzięła w obronę Bilewicza świadczy o kilku rzeczach i sukcesach naraz. Przede wszystkim do stajni komunistów przekaz dotarł. Środa stosuje żałosną retorykę: „ko to taki?”, ale doskonale wie kim jest autor, zresztą trudno, aby to towarzystwo nie wiedziało kim są poszczególni „faszyści”. Oni monitorują każdy tego rodzaju głos, potrafią wygrzebać jakiś komentarz na Facebooku nauczycielki z Torbielowa, która akurat jest dalszą kuzynką radnego PiS z Zamościa. Między bajki i tanie chwyty można włożyć to, że Bilewicz nie zrobił pogłębionych poszukiwań i nie sprawdził wszystkich zakamarków Internetu, aby się dowiedzieć kim jest Matka Kurka. Do Środy artykuł też musiał jakoś dotrzeć i najpewniej poszedł kanałem ideologiczno-towarzyskim, skoro biedaczka utrzymuje, że nie wie z kim ma do czynienia. Piszę o tym wszystkim nie dlatego, żeby się zajmować swoją rozpoznawalnością, nie narzekam, a jeśli już to na nadmiar, ale żeby pokazać działający mechanizm.

Bez kokieterii mogę powiedzieć, że Matka Kurka to przecież nie jest nikt z topu osób publicznych, taki lokalny wariat, który napsuł trochę krwi paru celebrytom. Jest to informacja niezwykle istotna, bo oznacza, że komunistyczna stajnia została trafiona w najczulszy punkt i zawyła po ciosie zawodnika wagi lekkiej. Problem w tym, że zawodnicy wagi ciężkiej dają się ogrywać i okładać jak dzieci i stąd ich wszystkie porażki. Bilewicz i tym bardziej Środa nie zajmowaliby się „hejterem”, poświęcając mu tyle swojej „profesorskiej” uwagi, gdyby nie to, że poczuli się zagrożeni celnością oceny ich działań. Oni nie przywykli do ataku, oni cały czas sprowadzają do parteru, aż tu nagle dostali prawy sierpowy. Środa pisze wprost, że nieznany jej Matka Kurka jest zagrożeniem dla rozwoju nauki, takie wyróżnienie. Skoro wiemy, że się przestraszyli nie osoby, ale tego, co osoba napisała, to czas opowiedzieć o przedmiocie lęków. Wiele do gadania tu nie ma, ponieważ mój artykuł to nic innego jak wyrwanie cepa żydowskiemu rasiście Bilewiczowi i wymierzenie kilku bolesnych razów. Różnica polega na tym, że Bilewicz i Środa walą cepem na oślep, szukając myślozbrodni w postaci wtórnego antysemityzmu i innych lewackich bredni, a Matka Kurka przyłożył cepem precyzyjnie, w najczulsze miejsca.

Żydowscy rasiści i komunistyczni ideolodzy korzystają non stop z tego samego narzędzia – ustawiania i zawstydzania przeciwnika. Wszyscy zaatakowani przez tych fanatyków muszą się tłumaczyć z „faszyzmu”, „mowy nienawiści”, „antysemityzmu” i tak dalej. No właśnie, niby dlaczego muszą? Bo tak chce pełna agresji, fanatyczna, komunistka Środa, bo tak chce, pełen agresji, nienawiści i pustosłowia, Bilewicz? Wystarczy im przyłożyć lustro i jest po nich, gdy zobaczą odbicie rasizmu, antypolonizmu, mowy pogardy, a dokładnie to w moim felietonie zobaczyli. Podchodzenie pod cep walących na oślep zakapiorów ma sens tylko wtedy, gdy celem jest wyrwanie cepa i wymierzenie sprawiedliwości zakapiorom. Tymczasem naiwna nowotestamentowa prawica nieustannie wchodzi między cepy i stara się robić uniki, żeby przeżyć starcie. Skutek nie może być inny niż seria bolesnych ran, w najlepszym razie cudowne przetrwanie ataku agresji. Wszystkim „faszystom”, „antysemitom” i „ksenofobom” polecam wyrywanie cepa, a po wyrwaniu namawiam do precyzyjnej kontry, prać i patrzeć, czy równo puchnie.

Źródło foto: 
6
14274 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. Rzecz to powszechnie znana, że tolerancja - przez wszystkie przypadki odmieniana - nie toleruje poglądów odmiennych niż jej własne. To nic nowego. Ale że się Profesora Środa we własnej osobie raczyła pochylić nad felietonem Matki Kurki - no chapeau bas - po naszemu - kapelusz ze łba!

    To przy okazji przemycę starą fraszkę o tygodniu.

    Miłej lektury, Pani Profesoro! Bo jeśli  Państwo raczyło czytywać felietony, to komentarze pewnie też.

    http://fraszki-ulotki.info/2017/08/tydzien.html

    Edit:

    Tolerancji nie można
    pojmować naiwnie!
    Więc jednym wszystko wolno,
    a  innym – wręcz przeciwnie.

    To zasada, o której
    wie każdy mazepa
    Tolerancja jest prosta:

    Jak konstrukcja cepa.

  2. Mistrzowski tekst!

  3. Dobre naprawdę dobre. Skoro się Środa doktoryzuje z Matki Kurki na płatnym portalu wyborczej... biedna nauka. Alei tak cienkie przy horoskopy.gazeta.pl :)

    " Niemal każdy z nas po przebudzeniu zastanawia się jaki czeka nas dzień i co przyniesie. Horoskop dzienny sporządzany przez rzetelnego astrologa, pozwoli nam przewidzieć jak ułożą się najbliższe godziny naszego życia i pomoże nam się na nie przygotować. Odpowiednio zinterpretowany specyficzny układ planet zdradza nam naprawdę wiele."

    Szkoda że redaktor Michnik nie kupi sobie u siebie horoskopu, może interes zacząłby lepiej iść...

  4. Każdy porządny Żyd jest rasistą, bo pojęcie rasy jest podstawą identyfikacji siebie jako Żyda. Żydem nie może zostać jakiś dowolny germaniec, czy słowianin. Tylko geny, paniedzieju. Identycznie jest u Cyganów, którzy jednak dużego sukcesu nie odnieśli.

  5. ...jakich Cyganów, Chlorze drogi?

    Toż to "mowa nienawiści" czy innej iści.

    :)

     

  6. A propos Cyganów: to chyba rysownik Jujka zrobił taki rysunek, gdzie gość wiesza afisz na słupie, a tam napis "Baron Romski"...

    Lewica ma zaś taki problem, że odkąd brunatną jej część zaorano PRAWIE na amen w latach czterdziestych (ruch neofaszystowskie mimo wszystko są marginesem), stara się w sferze retorycznej cały czas swoich braci reanimować, jakby mówiąc: "my komuchy, może jesteśmy jacy-tacy, ale koledzy od Adolfa narozrabiali jeszcze gorzej". Racja bowiem istnienia lewicy czerwonej jest taka, że ma chronić przed odrodzeniem lewicy brunatnej- stąd ustawiczne poszukiwanie faszystów. Ja w swoim prywatnym życiu spotkałem się z tym, że za faszystowskie poglądy uważa się każde, które są sformułowane celnie, logicznie i pozbawiają adwersarza możliwości merytorycznej riposty. Wówczas pada argument o faszyźmie, rasiźmie lub- najlżej- nietolerancji. No jest jeszcze i antysemityzm, np gdy powie się o tym, że Tarantino skończył się po "Jackie Brown". 

  7. Panie Piotrze zamiast słowa "stajnia" , ktora kojarzy sie ze szlachetnymi zwierzetami  , zastosowalbym okreslenie CHLEW - jako zywo pasujace do czerwonych swin.

  8. Lukas, poruszyłeś istotny temat

    ja zamiast "CHLEW" zastosowałbym określenie RYNSZTOK lub KLOAKA bardzo pasujące do wszechobecnych tam ekstrementów i fekaliów...

  9. avatar

    Rezultat chowu wsobnego na UW. Do posłuchania, jeżeli ktoś ma czas:

    http://www.polin.pl/sites/default/files/bilewicz_13032018.mp3

  10. Słucham. Jednym uchem wlatuje - drugim wylatuje. Chociaż zapewne należałoby to uznać za prawdę objawioną.

    Obawiam się, że jakakolwiek krytyka tych badań podpada pod "symptomatyczny dla naszych czasów szaleńczy atak na naukę". Jakakolwiek krytyczna uwaga dotycząca faktów z przeszłości czy wydarzeń bieżących - to też zapewne jakaś  - taka czy inna "-fobia", a co za tym idzie "dyskryminacja", powiązana z "mową nienawiści".

    Czysty Orwell.

  11. avatar

    Facet jest niepełnosprawny, metodologicznie także. Toć tłumaczę: chów wsobny na UW.

  12. Właśnie Bosak pyta o metodologię.

    Niech wysłucham do końca!

    ...wykład się skończył - teraz pytania z sali.

    Abstrahując od kompetencji badacza - który właśnie zdobył sławę. Bo kto przedtem o nim słyszał?

    Wszystko da się poddciągnąć pod jakąś tam tezę. I tak to mi wygląda. Swoją drogą, jedno mu się udało. Ten rozpoznany czy też wynaleziony przez niego antysemityzm "wtórny" to bardzo pojemne pojęcie. Genialne w swej prostocie.

    Wygląda na to, że dzięki temu wynalazkowi tenże wtórny antysemityzm - dotychczas bezobjawowy - wkrótce zacznie być nie tylko powszechny - ale  wręcz - o ile można się tak wyrazić - obowiązkowy.

    Polecam - Szpotański o marcu '68:

  13. avatar

    " Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi!"

  14. ...wzmianka o Villonie z linkiem do ballady miała być odpowiedzią na Twój komentarz.

    :)

     

  15. Świetny tekst! Bilewicz trafiony, zatopiony...

     

  16. Takiemu komuniście-faszyście wystarczy przypomnieć "Folwark zwierzęcy" Orwella. Tam świnie walczą z ludźmi o prawa zwierząt, ale pod koniec ksiąźki sami zmieniają się w ludzi - czyli ciemiężycieli.

  17. avatar

    Sprawa wygląda bardzo prosto: każde wyrażenie opinii na temat żydowski jest antysemityzmem a każdy antypolonizm wyrażony przez żyda jest opinią.                          

    I dopóki żyd nie dostanie cepem w łeb to się nie zmieni, szkoda, że premier Morawiecki zrobił się "miękki w goleniach" kiedy ma tak ogromne wsparcie Polaków.

    Bełkot polskojęzycznych się nie liczy

  18. avatar

    Mam nadzieję że my, Polacy, wreszcie pójdziemy po rozum do głowy i wybierzemy radykalnych narodowców ( Ruch Narodowy+Obóz Narodowo Radykalny+Młodzież Wszechpolska) do polskiego parlamentu a wtedy będzie realna szansa na pozbawienie finansowania wszelkiego lewactwa w mediach, uczelniach i tzw. organizacjach pozarządowych. Bez tego nie mamy najmniejszej szansy na pokój społeczny i rozwój gospodarczy a także kulturalny. Precz z żydokomuną i junią jewrejopejską.

    Marian Konarski

  19. avatar

    Warte obejrzenia - sama prawda o polskiej "polityce" militarnej i nie tylko.

    http://gadowskiwitold.pl/komentarz-tygodnia-kadafi-templariusze-polacy

    zwłaszcza od 17 minuty - polskie akta o zbrodniach niemieckich są w rękach niemieckich.

     

  20. avatar

    Żebrowski u Roli: "Duda publicznie kłamał!" MOCNO o Zychowiczu, Niezłomnych, Jedwabnem, IPP i PiSie!

  21. Czas najwyższy zająć się epitetem "faszysta". Wielu z was zna określenie "żydowska matka faszyzmu" (nie ja to wymyśliłem)? To Margherita Sarfatti, kochanka i PRówka Benito, oraz jej mąż, (cholera!, też żydowski) bankier, który sfinansował "marsz na Rzym". Inna postać, to łączniczka z Sowietami, dziennikarka, późniejsza sekretarz ds. kobiet w ZSRR, taka ideologiczna siostra Środy, Angelika Bałabanow (niestety, też z pochodzeniem). I cała masa ich współplemieńców. Kto to jest faszysta? Oto jest pytanie?

     

    P.S. Bardzo pan elegancki, panie Piotrze, nazywając szmatławego brukowca - "pismem bulwarowym".

  22. avatar

    Gdzie o tym można poczytać?

  23. Np. Diane Ducret "Kobiety dyktatorów", Wiki + cała masa w internecie. 

  24. avatar

    Dzięki. Zabawnie się czyta ale przynajmniej wyjaśnia skąd w ostatnich czasach tyle kobiet w polityce. Wszystko przez tego Gutenberga.

  25. Wszystko pięknie, ładnie - tylko mam pytanie dlaczego PiS przekształcił się w "pizd" i wszelką walką ideologoczną przeciwko lewiźnie i wojującym żlodziejom i kłamcom wiadomoego genu maja zajmować się nonprofit blogerzy i komentatorzy w internecie? A tymczasem siedzą sobie na cepłych posadkach, biorąniezłą kasę i nic nie robią (taka banda Świrskiego). Mało tego - takie "uwolskie" niedobitki jak Gliński czy Gowin z zapałem sponsorują pieniędzmi podatnika wszelkie antypolskie hucpy.

  26. avatar

    PiS nigdy w nic się nie przekształcił. Zawsze był wrogiem narodowców i sprzyjał uwolstwu.

  27. W tym artykule pojawiło się koreslenie, a mianowicie ; "żydowski rasista". To okreslenie jest kluczowe. Obijani cepami Polacy pisza "Żydzi, Chazrzy, żydokomuna czy syjoniści" i w ten sposób narażają sie na zarzut antysemityzmu. ŻYDOWSKI RASISTA jest określeniem nokautującym to towarzystwo. Tu nie ma obrony, bo jak? Dlatego gdy w jakikolwiek sposób obrażona jest polskośc, w jakiolwiek sposób jest stygmanyzowany lub poniżany Polak, natychmiast należy uzuwać sformułowania ŻYDOWSKI RASIZM i to zfoemułowanie ma wieeeelke przyszłosc.

  28. avatar

    Jak zneutralizować zagrożenie skrajną prawicą? Indoktrynować. Nasycić przez TW. Oni to wiedzą. Z tego powodu nie liczyłbym na skrajną prawicę.

    Więc jak widać - jak by się nie obrócił, to dupa z tyłu.

  29. Ach, jak ja uwielbiam Villona!

    Na jutro, z okazji kolejnego dnia wieszaka, odświeżę sobie "Nadgrobek w formie ballady, który Wilon sporządził dla siebie y swoich kompanów, nadziewaiąc się bydź z nimi powieszony".

    A także "Balladę o paniach minionego czasu"

    Nie pytay, kędy hoże dziewki
    Idą stąd, y na iakie brzegi,
    Iżbyś nie wspomniał tey przyśpiewki:
    Ach, kędyż są drzewiejsze śniegi!

  30. avatar

    "jak łzy w deszczu" :)