tvp



share

W końcu i wreszcie jakiś odważny prezes TV publicznej się znalazł i rozpoczął wielką społeczną kampanię: „Stop sondażom”. Oczywiście zaraz znaleźli się też krytycy w tym naszym polskim piekiełku, którzy zaczęli się dopatrywać podtekstów politycznych, ale po kolei, bo w tej sprawie nie tylko za sondaże się wzięto, za dziennikarzy również.

A było tak. Prezes Farfał, chyba już nawet nie prezes, nie ważne, w każdym razie grupa trzymająca władzę z LPR, powiedziała wyraźnie dziennikarzynom „Forum”, że żadnych sondaży w misji publicznej ma nie być. Głupi by zrozumiał, ale nie dziennikarz. Dziennikarze nie zrozumieli i grupa była zmuszona zawiesić program i niech się cieszą dziennikarzyny, że zawieszenie dotyczy tylko programu. Słuszną decyzję LPR poddano natychmiast krytyce i zajęto się sprawami drugorzędnymi.



share


Ogłoszono kolejny przetarg na TVP, cena za metr umownie regulowana!

Najczęściej poniewierane i Bogu ducha winne słowa: cyrk, żenada, spektakl nie mają chwili oddechu.

Nie inaczej jest w przypadku debaty nad ustawą medialną wszystkie słowa są zatrudnione i przyprowadziły ze sobą krewnych z rodziny synonimów. Posłowie rzucili się na „dobro wspólne”, zwane też publicznym, oczywiście ustami dla Polski się rzucili, łapami dla siebie. Jak dotąd główną osią sporu jest to, czy partia LPR istnieje, czy p.o. prezesa Farfał, był skinem i czy ustawodawcy potrafią robić kurpiowskie wycinanki. Było również klika chwil metaforycznych wspomnień i tęsknoty za dawną magią słów „lub czasopisma”.



share

Zapowiada się kolejny zamach na niezależność TV publicznej, rada nadzorcza usiłuje wysadzić ze stołka, młodego obiecującego p.o. prezesa Piotra Farfała.

Farfał rozpoczął swoją działalność w podziemnej prasie opozycyjnej, gdzie redagował nielegalną gazetkę o treściach nazistowskich. Talent młodego dziennikarza dostrzegł najpierw Roman Giertych, a potem Jarosław Kaczyński, który Farfałem, jemu podobnym i nieco innymi kolegami od Leppera obsadził niezależność telewizji publicznej. W tej chwili odpolitycznianiem TV publicznej zajmuje się Grzegorz Schetyna i Roman Giertych. Dziennik „Dziennik” donosi, że najbliższy współpracownik Schetyny, wiceminister Tomasz Siemoniak, to bliski znajomy Piotr Farfała, który regularnie spotyka się z p.o. prezesa i ustala strategię na najbliższe i już ostatnie dni funkcjonowania rady.

Strony