Tolerancja



share

Wszyscy na co dzień słyszą nt. politycznej poprawności. Ba, wielu zdaje sobie sprawę z tego co ta ideologia zrobiła ze współczesnym światem. Natomiast o "identity politics", słyszał mało kto. A ten kto usłyszał albo nie powiedział, albo nie zrozumiał, albo uznał, że to nieistotne. Celowo używam języka angielskiego, bo "polityka tożsamości" nie oddaje prawdziwego znaczenia, o czym mówię na nagraniu. Być może w ramach dyskusji uda się znaleźć bardziej adekwatne określenie? Bo opisywanie rzeczywistości to jedno, a jej zrozumienie to drugie. Wielu zauważa polaryzację życia społecznego. A jakie są jej powody? Polityczna poprawność jako bękart "identity politics" to tylko część odpowiedzi na pytanie zawarte w tytule. To nagranie to ledwie wprowadzenie i zaproszenie do dyskusji...

 



share

Do polskich miast i miasteczek zjeżdżają goście, którzy chcą wziąć udział w jednej z największych światowych imprez – Światowe Dni Młodzieży. Przyjechali ludzie ze wszystkich kontynentów, przedstawiciele wszystkich kultur i ras. Zrobiło się kolorowo, żeby nie powiedzieć tęczowo, czarni, czerwoni, żółci i biali chrześcijanie chodzą po polskich ulicach i kompletnie nic się nie dzieje. Wszyscy mają pełne uzębienie, oczywiście jeśli tylko w takim stanie wyjściowym do Polski przyjechali, nikt nie rzuca im pod stopy bananów, ani nie wyzywa od brudasów, czy ciapatych. Fenomen? Tak i to odwieczny polski fenomen, znany z czasów, gdy Polska szlachecka przygarniała pod swe skrzydła nie tylko odmiennych kulturowo, ale i religijnie. Widok na polskie ulice i zachowanie polskich gospodarzy całkowicie przeczy paszkwilom spisywanym i pokazywanym w mediach należących do „zachodnich koncernów” albo miejscowych szamanów. Cały świat zachwycony „polskim ciemnogrodem”!



share

Sprawdziła się moja przepowiednia, że wojna smoleńska wyczerpała swoje możliwości w sferze przekonań, następny przełom, o ile nastąpi, będzie efektem konkretu i to konkretu poważnej wagi. Obecnie tkwimy w stanie ugruntowanych i podzielonych racji, dlatego nawet „trotylowa konferencja” nie wywołała większych emocji. Nikt zdrowy na głowę nie liczył na cud, ale wiadomo, że człowiek zawsze oczekuje jakichś niespodzianek. NPW na niespodziankę pozwolić sobie nie mogła i w sumie komentarze po obu stronach trwały nie dłużej niż dwa dni. W związku z własną diagnozą, przy analizowaniu dotychczasowej sytuacji na froncie smoleńskim jestem gotów przyjąć najdalej idące kompromisy. Nie mam specjalnych ambicji, aby przekonywać nie przekonanych, puszczam pomimo uszu wszelkie domorosłe interpretacje, te oparte na prostych i jeszcze prostszych wyjaśnieniach od nacisków politycznych, po „spóźnił się na samolot”. Dlaczego?

Strony