talent



share

Nie jestem kinomanem, ostatni raz w kinie byłem 5-6 lat temu. Fetorek i chrzęst pop cornu skutecznie mnie odstarszają. Rzeczoną obejrzałem w TV. I co? I nic, w sumie kicha.



share

W podobnych przypadkach wszyscy mają racje, nie mylą się przeciwnicy schodzenia do poziomu osobnika podawanego recenzji i trudno nie zgodzić się ze zwolennikami ostrego traktowania dla przykładu, żeby tandeta nie pączkowała. Cóż zrobić w imadle sprzecznych racji, jak się poruszać? Wydaje mi się, że warto pogodzić ogień z wodą, czyli nie zniżać się i jednocześnie tępić. Jarek Kuźniar jest klasycznym przykładem karierowicza z później RPIII, takim przeciętnym Jarkiem, Jurkiem, Kubusiem.Cechami charakterystycznymi Jarków, Jurków i Kubusiów są: brak wykształcenia, sraczka słowna, poczucie humoru w stylu wujka od herbatki „Saga”, upolitycznienie po kres fanatyzmu nazywane apolitycznością, sprzedajność, arogancja, głupota. Kolejność cech przypadkowa, ale typ kariery jak najbardziej powtarzalny. Niestety dla otoczenia jest też pewna tendencja, której u protoplastów Jarków, Jurków i Kubusiów nie było.



share

Niedziela, się nie golę i składam pokłon zagubionym piewcom realnego socjalizmu. Leniwy tekst o artystach, którzy zasługują na szacunek chociaż nie mają pojęcia o polityce, zaczynam od laudacji dla Krzysztofa Kieślowskiego. Znany i uwielbiany przez zachodnich lewicowców, Chaplin naszych czasów, artysta, który zapoczątkował koniec kariery gdy przegrał „Czerwonym” (zasłużenie) z „Pulp fiction”. Do końca swoich dni zbuntowany komunista, próbujący ośmieszyć dekalog, co mu kompletnie nie wyszło i tak przeszedł do historii kina. Wielki artysta, wrażliwy człowiek nie rozumiejący polityki, mistrz banału, swego czasu kształtował moje myślenie. Tadeusz Łomnicki, zawsze i wszędzie wierny paskudnej idei, a jednocześnie genialny odtwórca bohaterów narodowych, paradoks chodzący, talent pomieszany z brakiem refleksji, umiał robić swoje, nie potrafił zrobić więcej.

Strony