sąd



share

Kusi mnie strasznie, żeby odreagować wszystko, co się działo dwa tygodnie temu, bo nie jest łatwo stanąć po stronie rozsądku i wiedzy, gdy miażdżąca większość krzyczy emocjami. Nie zrobię tego, chociaż po tekście Modelowa rozprawa w sprawie Kaczyński przeciw Bolkowi. Zazdroszczę komfortu! omal nie zostałem inwalidą, taka kupa ekskrementów i kamieni się na mnie posypała. Nie zamierzam też apelować o rozsądek, czy prowadzić zajęć dydaktycznych z prawa, na okoliczność nowej fali ignorancji i oburzenia, po wygłoszeniu uzasadnienia wyroku. Postąpię tak jak zawsze i napiszę zgodnie z własną wiedzą i rozumem, co się wydarzyło w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku i jakie wypada wyciągnąć wnioski.



share

Człowiek ma wredną naturę, do dobrego szybko się przyzwyczaja i zaczyna marudzić, przy tym udaje, że nie pamięta jak było kiedyś. W ostatnim odcinku genialnego serialu „Alternatywy 4” jest taka scena, w której widzimy jak mieszkańcy bloku odreagowują rządy Stanisława Anioła i znęcają się nad nowym gospodarzem domu, niejakim Cichockim. Nie wiedzieli niewdzięczni, jak wyglądał ostatni kadr odcinka, na którym reżyser Bareja uwiecznił tego samego Stanisława Anioła, ale już nie w roli gospodarza domu, tylko kierownika całego osiedla. Narzekanie na nowe, potrafi szybko i ze zdwojoną siłą przywrócić stare.



share

Zgodnie z przewidywaniami, graniczącymi z pewnością, wczorajsi „eksperci” od nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym zapomnieli o nowelizacji i tym, co wczoraj pisali. Normalny, chociaż bardzo irytujący i smutny porządek rzeczy. Dziś mamy na wokandzie… wokandę i nowe grono ekspertów ochoczo zabrało się za komentowanie tego, co się na sali sądowej działo. Główny zarzut, jaki się pojawił niemal natychmiast, to bezsensowne powtarzanie zeznań do protokołu. W drugim zarzucie wylała się fala głosów dotycząca stronniczości sądu, która w opinii wielu komentujących przerodziła się proces przeciw Jarosławowi Kaczyńskiemu.

Strony