proces



share

Kamili Durczok, niegdysiejszy twardziel, który tak dzielenie grillował wszystkich przeciwników Zjednoczonej w Oświeceniu Unii Europejskiej, który nie przepuścił księdzu pedofilowi, który razem z kolegami redakcyjnymi 123 razy pokazał materiał z pijanym Wiplerem i 213 razy wymachiwał z ekranu siusiakiem Hofmana, popłakał się dziś w TOK FM na piersi siostry miłosierdzia Dominiki. Ryczał jak bóbr i tak wiarygodnie, jak swego czasu lamentowała „skrzywdzona” Sawicka. Potem się jakoś redaktor Durczok ogarnął i dość oryginalnie, bo nie poleciał „hejterem”, zapowiedział: „pismo procesowe skierowane do blogera”, w obronie swoich dóbr osobistych. Słusznie, w takich okolicznościach tylko sądowe rozstrzygnięcie ma sens, ale za chińskiego boga nie rozumiem, w jaki sposób pan Durczok chce obronić cnotę, którą stracił gdy na świecie nie było jeszcze TVN? Mam nadzieję, że zobaczymy ten wyczyn już wkrótce.



share

Przepraszam za taki techniczny tytuł, ale z doświadczenia wiem, że większość Czytelników prosi o wyeksponowanie podstawowych danych, żeby nie szukać kodów i telefonu w tekście. Zasady i dane do głosowania w konkursie Blog Roku 2014 są właściwie takie same, jak w ubiegłych latach, tylko podwójne. Pierwszy raz można było zgłosić zarówno blog, jak i poszczególne teksty. Zgłosiłem swój blog C11549 i tylko jeden artykuł: „Uzasadnienie wyroku: Matka Kurka pisał o faktach, zeznania Owsiaka, Dobiesa i Pilarskiej niewiarygodne” T11774, ponieważ w tej edycji konkursu wszystko podporządkowałem nadrzędnemu celowi. Zgodnie z publicznie złożoną deklaracją konsekwentnie i wszelkimi możliwymi środkami pozbawiam makijażu nietykalną ikonę PRL bis, Jerzego Owsiaka.



share

Dziś robię małe resume procesowe, bo nazbierało się sporo wokand i przesłuchań. Równo miesiąc pozostał do prawomocnego rozstrzygnięcia w sprawie z art. 212 i 216 kk, Matka Kurka vs Jerzy Owsiak i WOŚP. Piszę o prawomocnym wyroku, bo nie spodziewam się, aby Sąd Okręgowy w Legnicy po całej serii kompromitujących zachowań oskarżycieli prywatnych wśród, których znajdziemy łamanie i lekceważenie prawa, wywrócił do góry nogami wyrok Sądu Rejonowego w Złotoryi. Dla mnie ten dzień będzie ważny z zupełnie innego powodu niż się może wydawać. Zgodnie z publicznie złożoną obietnicą potrzebuję prawomocnego rozstrzygnięcia w tej sprawie, aby uruchomić szereg działań prawnych zmierzających do ukazania całej „szlachetnej” i „bezinteresownej” działalności prezesa „Złotego Melona” i właściciela „Jasnej Sprawy”. Naturalnie nie będę ułatwiał zadania Owsiakowi i nie powiem, jakie konkretne kroki zostaną podjęte, ale kierunek zdradzę.

Strony