PiS



share

Przyznać się, kto podejrzewał, że taki przebieg będzie miała kampania samorządowa? Taki, to znaczy jaki? Spokojny, wręcz nudny można powiedzieć. Praktycznie nic nadzwyczajnego się nie dzieje, nawet na odcinku kampanii negatywnej. Poza idiotycznymi bilbordami „oni wzięli miliony”, o których już dawno Polacy zapomnieli, nie ma żadnych ruchów znanych z przeszłości. W czasie wyborów prezydenckich młodzieżówka PO szalała, zamykała się w klatkach i robiła jeszcze głupsze rzeczy. Do akcji dołączali celebryci, z Karolakiem na czele. Teraz, na miesiąc przed wyborami, wieje nudą z każdej strony.



share

Stygmatyzacja i temat tabu, to jest taki zestaw, którym można zabić każdego. Niektórzy wszystko razem nazywają populizmem, ale to błąd, populizm wbrew pozorom bywa pożyteczny, natomiast ustawianie debaty publicznej w rygorze stygmatyzacji i tabu potrafi zabić wszelki pożytek i wyrządzić dowolną szkodę. Na scenie politycznej próbuje odnaleźć swoje miejsce nie tylko „totalna opozycja”, ale skrajnie lewicowe i prawicowe ugrupowania, co jest rzeczą naturalną i jak sama nazwa wskazuje te ugrupowania posługują się skrajnym przekazem. Dopóki to się odbywa w ramach politycznych kanap, nie ma powodu, by się tym zajmować, ale jak się rozlewa i ogłupia masy, sprawy przybierają bardzo niebezpieczny obrót.



share

Chciałbym już na początku uspokoić wszystkich podnieconych pasjonatów, którym się wydaje, że większość Polaków nie ma nic lepszego do roboty, tylko w niedzielę ogląda konwencję polityczną PiS. Oczywiście tak nie jest, kiedyś napisałem tekst odnoszący się do konwencji politycznych i ich znaczenia, a zawartą w nim tezę podtrzymuję do dziś. Takie imprezy są ważne dla polityków i zaplecza politycznego, natomiast szerszy elektorat jeśli się w ogóle zapozna z treścią przekazu, to jedynie w formie skrótów w głównych wydaniach dzienników albo w internetowych brykach.

Strony