owsiak



share

Dostałem na skrzynkę historię jakich wiele i tak też odpowiedziałem Autorowi, że jest kolejną ofiarą „Najpiękniejszego Festiwalu Świata”, która opisuje niemal identyczne „przygody”. Swego czasu miałem też cały wywiad zredagowany i dopracowany, wysyłałem do autoryzacji i wtedy funkcjonariusz Pokojowego Patrolu przestraszył się ewentualnych konsekwencji, pomimo tego, że gwarantowałem anonimowość. Tym razem postawiłem sprawę jasno, opublikuję wszystko bez zmiany jednego przecinka pod warunkiem, że tekst będzie podpisany. Udzieliłem stanowczej odpowiedzi i prawdę mówiąc zapomniałem o sprawie, mając w pamięci dotychczasowe doświadczenia. Nieoczekiwanie Autor odezwał się ponownie i bez zbędnych komentarzy napisał, że nie widzi żadnych przeciwwskazań, zgadza się na publikację pod imieniem i nazwiskiem. W tej sytuacji nie mam wyjścia i zamieszczam maila w niezmienionej formie, tekst jest oryginalny i w żadnym miejscu nie był zmieniony.



share

Istnieją tacy śpiewacy, którzy wyśpiewają wszystko i na każdej scenie, podobnie jak śpiewak z „Misia”. Czas najwyższy koncert uniwersalnego artysty przerwać. W czasie kampanii prezydenckiej wspinałem się na wyżyny dyplomacji i chociaż doskonale wiedziałem czym jest tandetny teatrzyk z Kukizem w roli głównej, robiłem wszystko, aby dzieci nie pouciekały z piaskownicy, tylko poszły na II turę wyborów prezydenckich i zagłosowały rozsądnie. Wówczas „nie obrażenie” politycznie dziecinnego elektoratu miało głęboki sens, ale gdy dzisiaj słyszę, że pisanie prawdy o wyborcach i samym liderze bezideowej ferajny doprowadzi do porażki PiS, to się zastanawiam, co ci „analitycy” mają w głowach. W polityce nie ma litości i na tym cała zabawa polega, aby polityczną konkurencję wykończyć, a kto jest zbyt wrażliwy niech się za szydełkowanie weźmie. Zacznijmy od początku. Kim jest Pawełek Kukiz?



share

Dyskutowanie z prezesem Owsiakiem, co prezes musi, a czego nie musi ujawnić w ramach informacji, które od lat powinny wisieć na stronach WOŚP, nie ma najmniejszego sensu. Jedyne miejsce, gdzie z Owsiakiem rozmowa ma sens to sąd. Jak wiadomo sądów pan prezes boi się nieludzko, o czym świadczy chociażby ostatni blamaż związany z wycofaniem pozwu cywilnego przeciw Matce Kurce. Ta podszyta strachem decyzja jest tłumaczona w sposób wybitnie śmieszny i infantylny, mianowicie sama WOŚP i jej wyznawcy rozpowszechniają kłamstwa, jakoby fundacja wygrała proces karny w Legnicy i to jej w zupełności wystarcza. Nie tylko WOŚP niczego nie wygrała, ale w procesie karnym i cywilnym przegrała WSZYSTKO. Żaden zarzut się nie ostał i tylko słuszne obawy przed dalszą kompromitacją spowodowały rejteradę Owsiaka i całej fundacji.

Strony