owsiak



share

1 marca 2013 roku zmarła mała Dominika ze Skierniewic, trafiła w stanie krytycznym do szpitala dopiero po kolejnym wezwaniu pogotowia. Nie był to ani pierwszy, ani niestety ostatni przypadek tragicznej śmierci dziecka, który wcale nie wynika z braku kompetencji dyspozytorów, ale z ogólnego dziadostwa w służbie zdrowie, gdzie pracownik jest rozliczany z każdego grosza, nie ze zdrowia i życia pacjenta. W dniu 2 marca Lidia i król żebraków, guru sekty, Jerzy Owsiak, wysłał do mediów oświadczenie, w którym zagroził, że nie będzie dłużej ratował chorych i umierających dzieci: „Wobec śmierci kolejnego dziecka wskutek nieudzielenia fachowej pomocy medycznej, jako członkowie Zarządu Fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, stawiamy pod znakiem zapytania swoje dalsze działania na rzecz pomocy polskiej medycynie dziecięcej.



share

28 listopada Jarosław Kaczyński, na konferencji prasowej, skrytykował ministra Arłukowicza i nie za kompetencje jednej dyspozytorki ratownictwa medycznego z Chełmna, która odesłała matkę do „nocnej pomocy medycznej”, ale za masowe odsyłanie chorych dzieci z CZD do domu. Tego samego dnia partyjniacki karierowicz, syn szczecińskiego sekretarza PZPR, zorganizował własną konferencję, na której darł szaty nad cynizmem Kaczyńskiego wykorzystującego tragedię dzieci do zbijania własnego kapitału medialnego. Arłukowicz uruchomił Smoleńsk i inne morderstwa, udawał tak wzburzonego, że ledwie łapał oddech, natomiast sprawa CZD doczekała się dwóch zdań komentarza i miała być rozwiązana cudownym powołaniem zespołu fachowców, który naprawi katastrofę. Po blisko półrocznej działalności zespołu, problem „rozwiązano” – powstał raport i ze stanowiska dyrektora CZD wyleciał prof. Janusz Książyk, ten sam, którego w dniu 25 czerwca 2012 na to stanowisko powołał Arłukowicz.



share

Historia WOŚP jako żywo przypomina historię ZUS, przed reformą i po reformie. ZUS przed reformą mieścił się w lepiankach i był dziadowską instytucją okradającą Polaków. Po reformie pozostał dziadowską instytucją okradającą Polaków, ale kradł już w pałacach ze złotymi sztukateriami. Od 1993 roku do 2000 trudno znaleźć jakieś konkretne informacje, pierwsze sformalizowane dane pojawiają się dopiero w 2001 roku, od tej chwili wiemy przynajmniej tyle, że siedziba WOŚP mieści się przy ulicy Niedźwiedziej 2A. Niestety nie wiemy do kogo należy ten budynek, ponieważ nie jest uwidoczniony w sprawozdaniu fundacji jako własność WOŚP. W 2001 roku sekta króla żebraków jest biedna jak mysz kościelna, przynajmniej jeśli chodzi o posiadane budowle. W rubryce budynki i grunty wykazuje śmieszną wartość 3000 zł., w tym zawiera się 4 działki rekreacyjne o powierzchni 500 m2, po 600 PLN od sztuki.

Strony