młodzież



share

Młodzi ludzie są najcenniejszym zasobem danego kraju. Kiedy z powodu biedy nie są oni w stanie zdobyć wykształcenia, a w warunkach zniszczonego przemysłu krajowego nie mają możliwości podjęcia pracy – kraj bezpowrotnie marnuje swoje najbardziej wartościowe zasoby, traci potencjał rozwojowy na przyszłe lata. Przed taką sytuacją przestrzegał USA prof. Joseph Stiglitz w swoim komentarzu opublikowanym w gazecie New York Times.
http://opinionator.blogs.nytimes.com/2013/01/19/inequality-is-holding-back-the-recovery/
 



share

Był taki czas, jakieś 25 lat i 30 kilogramów temu. Chodziłem do LO w małej mieścinie, ale to było bardzo porządne LO słynące z tego, że w całym województwie (ówczesnym), plasowało się na drugim miejscu wśród LO, których uczniowie dostawali się na studia. Mieliśmy kilku bardzo konserwatywnych nauczycieli, a trzeba wiedzieć dzisiejszej młodzieży, że 25 lat temu konserwatyzm nie miał barwy politycznej. Para najbardziej konserwatywnych profesorów mojego LO, to byli żarliwi socjaliści, nie uznający odstępstw w modzie i zachowaniu. Żadnej litości dla „dysleksji”, najmniejszej tolerancji dla lewicowej subkultury, obojętnie czy chodziło o „Punków”, czy miłośników „The Cure”. Schludne ubranie, równy przedziałek, muzyka i literatura z półki lektur. Pilnowali by się żaden nie wychylił i egzekwowali podwójnie wiedzę oraz niewiedzę o ile komuś przyszło do głowy podskoczyć. Miałem to szczęście, że chodziłem do klasy buntowników i dzięki temu było raźniej.



share

Świat jest piękny. Nasze życie ułatwiane jest na każdym kroku. Jak tak dalej pójdzie to pomrzemy ze szczęścia. Zwiotczeją nam mięśnie. Najprawdopodobniej też umysły.

Najnowsza kolekcja Gazety Wyborczej „Lektury szkolne” przekracza oczekiwania uczniów. To już nie są książki z opracowaniami. Autorzy poszli o krok dalej. Już nie trzeba dźwigać całej książki, na końcu której ktoś umieścił streszczenie małym druczkiem. Pozbywamy się hipokryzji, obłudy, udawania. Jesteśmy ludźmi uczciwszymi.

Dajemy dzieciom to czego naprawdę potrzebują. Nie marnujemy drzew, ścinanych bestialsko na marnowany papier. Książki i tak nikt nie przeczyta.

Kolekcja „Lektury szkolne” w swoim idealnie dopasowanym do potrzeb młodzieży komplecie nie zawiera książki. Jest omówienie oraz DVD. To znaczy, przepraszam najmocniej, nie DVD, a „mistrzowska ekranizacja”. Omówienie zaś, jest, jak twierdzi reklama, „wnikliwe”.

Strony