media



share

Lubię sobie w Święta zapukać do drzwi na Czerskiej i spytać, czy znajdzie się wolne miejsce dla wędrownego Polaka. Nikt mi nigdy nie otworzył, ale na drzwiach zawsze wisi jakaś karteczka, takie wyjaśnienie. Tym razem przeczytałem, że GW wyszła na pocztę wysłać pocieszenie do Danuty Wałęsowej, która boi się wyjść do sklepu, żeby jej Polacy nie zrobili szklanej nocy w biały dzień. Od razu poleciałem do Internetu, żeby sobie odświeżyć o kogo chodzi i skąd te obawy.



share

Prawdzie szatański wynalazek, które nagminnie jest wykorzystywany prze uczniów diabła, to medialne alarmowanie, że Polacy są podzieleni. Nie mam ma tu naturalnego faktu dotyczącego każdej nacji, a nawet grupy ludzi, mamy nienaturalne budowanie sensacji wokół normalności. Jak świat stary ludzie mieli tysiąc pomysłów na minutę, szukali nowych rozwiązań, ale też dziury w całym, bo taka jest nasza ludzka natura. Co zatem jest w tym dziwnego, że w narodzie występują gusta i preferencje, smaki i nastroje, kibicowanie Legii Warszawa i Śląskowi Wrocław? Pewnie, że nic, ale zawsze można ludziom w głowach namieszać.



share

Rzecz z pozoru śmieszna i nie ukrywam, że po pierwszych informacjach sam się ubawiłem, ale to był śmiech głupca. W TVP ma się pojawić międzynarodowy hit-kit, przebój lata Despacito, co szumnie zapowiedział prezes Jacek Kurski. Sprzedawanie chłamu w telewizji publicznej, która od niedawna fałszywie jest nazywana telewizją narodową, to niestety norma. Kicz był zawsze i zaryzykuję stwierdzenie, że być musi. Na czymś musi telewizja zarabiać, a właściwie ograniczać straty, co też jest cechą permanentną telewizji publicznej. Istnieją jednak jakieś granice przyzwoitości i skrawki rozumu, ale jak się okazuje nie w głowie Kurskiego.

Strony