media



share

Trzeba bardzo głęboko pogrzebać w informacjach i wyszukiwarce Google, aby dotrzeć do podstawowych faktów na temat tego co i dlaczego się działo w tajlandzkiej jaskini. Takie tematy zawsze są rozprowadzane według schematu łzawych emocji i nigdy się nie mówi, o tym, co jest niewygodne lub karygodne. Przed jaskinią, którą poznał prawie cały świat stoi jak wół tablica z ostrzeżeniem, żeby nie wchodzić do środka w porze monsunowej. Zakładam, że dwunastolatki w Tajlandii potrafią czytać, a dorośli opiekunowie to już na pewno.



share

Ruszają mistrzostwa świata w piłce nożnej i w rodzinach zapanuje konsensus, mężowie będą bić rekordy w piciu piwa, żony po północy zasiądą przy telewizorach, żeby obejrzeć powtórki ulubionych seriali. Takie stereotypy na wstępie, pokazują, że zaczyna się też sezon ogórkowy i jeśli coś nie wybuchnie, ktoś nie pokaże majtek albo nie klepnie celebrytki po tyłku, to tematu nie będzie. Kibicujmy, odpoczywajmy, od mediów przede wszystkim, ale jednak pamiętajmy o paranojach, które odwracają naturalny porządek rzeczy, bardzo często niesłusznie nazywany stereotypem.



share

Odwieczna szkoła propagandy mówi, że kłamstwem z człowieka można zrobić bydlaka, a przemilczeniem z bydlaka zrobić człowieka. Tłumacząc to na język przestępny chodzi o to, że propaganda składa się nie tylko z nagłaśniania, ale bardzo często z ciszy. Na własnej skórze doświadczam tej obosiecznej broni i efekt jest taki, że opinia publiczna żyje w przekonaniu kompletnie oderwanym od prawdy. Najmniej 80% użytkowników Internetu powtarza brednie, że sąd skazał Matkę Kurkę za zniesławienie Jerzego Owsiaka, podczas gdy sąd Matkę Kurkę od tego zarzutu uniewinnił w całości. I to dopiero pierwsza część propagandy odnosząca się do kłamstwa. Jest jeszcze druga, przemilczana, bo tak się „śmiesznie” składa, że sąd uznał Owsiaka winnym zniesławienia Matki Kurki.

Strony