lekarze



share

Najstarsza na świecie technologia ogłupiania ludzi, to imadło. Jakie imadło? Skrajności. Wstawia się człowieka pomiędzy ściany skrajnej głupoty i ściska, dzięki czemu człowiek głupieje z dwóch stron. Mam na sumieniu własną głupotę, bo dałem się swego czasu, w słusznej walce przeciw „nieomylności” medyków, wciągnąć sekcie domorosłej medycyny. Czuję się zatem w obowiązku odkupić winy i zwalczać, nie tylko własną głupotę. Temat szczepionek powracający niczym aborcja i pozwolenie na broń, to klasyczne imadło głupoty.



share

Powinienem zrobić solidne rozeznanie kto stoi za strajkiem KILKUNASTU lekarzy rezydentów, bo nie mam wątpliwości, że narodziła się nowa, przestrzelona rewolucja społeczna pod wiadomym kierownictwem, ale wystarczyło mi kilka profili na Facabooku, aby dać sobie spokój z tą jałową robotą. Niejaki Krzysztof Hałabuz, jeden z liderów lekarskiego ciamajdanu, na swoim profilu „lajkuje” i podaje wpisy Bartosza Arłukowicza, tak tego Bartosza, byłego posła SLD i ministra zdrowia w rządzie PO.

 rezydent.JPG

https://www.fac...



share

Mój stosunek do lekarzy jest adekwatny i trochę złożony. Niemałą cześć lekarzy potratowałbym dokładnie tak samo jak niemała część potraktowała mnie, to znaczy pozwoliłbym im przeżyć, ale bez narkozy. Złożoność moich relacji z lekarzami polega też na tym, że prócz adekwatności traktuję ich totolotkiem, nie wykluczam, że zdarzają się powołania na sześć. Przy tak surowym stosunku miałbym nie tyle okoliczność łagodzącą, co nie mogę pojąć dlaczego z lekarzy, rząd, zbudowany z gwiazd politycznej popkultury, usiłuje zrobić urzędasów, od których decyzji zależy już nie termin budowy garażu, ale co najmniej zdrowie, o ile nie życie. Słuchając tańczącego na linie Ałrukowicza mam wrażenie, że to nie był zamiar, zwyczajnie ktoś musiał unieść bajzel i tym razem padło na lekarzy.

Strony