koniec



share

Z sejmu wychodzi grupa hucpiarzy udających reprezentację osób niepełnosprawnych. Powinienem zacząć od samouwielbienia i całej serii „a nie mówiłem”, ale dam sobie spokój, skromny ze mnie chłopak, poza tym wszyscy widzą, że geniusz. Nie mogę się jednak powstrzymać przed przypomnieniem kliku faktów, które składają się na najbardziej rozbudowaną i mimo wszystko najbardziej trafioną akcję opozycji, chociaż jak zwykle wszystko skończyło się farsą. Po pierwszych dniach protestu nawet wśród zwolenników PiS, czy szerzej, przeciwników „totalnej opozycji”, nastąpiła konsternacja.



share

Co najmniej takie tytuły powinny się pojawić we wszystkich głównych wydaniach medialnych, po śmiesznym incydencie, jaki miał miejsce w Płocku. Spotkanie z Adamem Michnikiem zostało zakłócone i przerwane, bo któryś z „sympatyków” na powitanie wrzucił do sali świece dymne, a że salka gabarytami przypominała plebanię, to się długo atmosfera nie chciała przewietrzyć. Nie był to pierwszy i jedyny incydent, wcześniej w Płocku wywieszono plakaty z listami gończymi za Aronem i Stefanem Szechterem. Pierwszego ścigano za to, co zrobił z Polską po 1989 roku, drugiego za zbrodnie stalinowskie. Wszystko razem powinny skutkować histerią na poziomie podpalenia Reichstagu, ale jakoś nie poskutkowało.



share

Pięknych dożyłem czasów i z tej radości pozwalam sobie na większą dawkę rozrywki, zaczynając od tytułu, w którym dowcip wcale nie polega na megalomanii, ale na fakcie. Na przełomie lat 90-tych, gdy za pieniądze peerelowskich komitetów centralnych powstała redakcja Nowej Trybuny Ludu (GW), potem dofinansowana kredytem nowojorskiej żydokomuny, nie wstępniak, ale każde słowo Michnika miało swoją materialną wartość. Jąkający się żydowski komunista dysponując monopolem w postaci Gazety Wyborczej, którą po prostu i bezczelnie nazywał gazetą, był w stanie zmieniać wyniki wyborów i decydować o miliardach złotych przetransferowanych na odpowiednia konta. Nie wiem, czy sam Stefan Banach, legendarny lwowski matematyk, byłby w stanie policzyć ile ten wrogi Polsce Żyd wyrządził szkód przełożonych na złotówki, bo moralnych krzywd porachować się nie da.

Strony