Kongres



share

Dziś najbardziej gorącym  w Ameryce tematem, który tylko na moment przytłumiony jest wyczynami komisji prokuratora Muellera tropiącej  około wyborcze “zbliżenie” Trumpa z Putinem, jest seks.  Trzeba najpierw pamiętać, że seks jest gwarancją przyszłości i przetrwania gatunku. W innym wypadku bylibyśmy eksponatami w jakichś zakurzonych gablotach, oglądanymi czasem przez inne mniej znudzone małpy.  Jednak prawdą jest, że część rodzaju męskiego wynosi swoje czułości i  traktowanie kobiet z głębokich  jaskiniowych czeluści.  Mimo upływu tysięcy lat życia w zorganizowanych wspólnotach natura ludzka temperowana religią, powstałą tradycją, inspirowana wygenerowaną kulturą, tak naprawdę niewiele się zmieniła.



share

Będzie osobiście. Gdzieś w przepaściach Internetu przeczytałem wypowiedź Targalskiego, który nazwał mnie propagandystą PiS-u, tak, chodzi o tego Targalskiego. Ubawiłem się po pachy, ale jeśli tak ma być, to chciałbym uczciwie na zaszczytny tytuł zapracować. Mamy dziś dzień partyjnych zjazdów, PO zrobiło stypę w Warszawie, a właściwie w warszawce. PiS swoim zwyczajem wyjechało na prowincję. W przeciwieństwie do zawodowych propagandystów nie robię idioty z siebie i ludzi, udając „obiektywnego", ale otwarcie stwierdzam, że dopóki PiS będzie realizował założenia programowe, które są moją wizją Polski, będę bez najmniejszego wstydu i poczucia winy wspierał tę partię.



share

Przeprosił. Za niepotrzebne słowa, za dzielenie ludzi, za niedocenianie inteligencji. Przeprosił więc żubra za pokąsanie go po dupie. Jednocześnie w wywiadach prasowych zaprzecza jakoby mówił kiedyś o układzie czy spisku. Podobnie pomostówki go, według ostatnich wypowiedzi, brzydziły i tylko prezydent mu tego nie pozwolił wyrazić. Wszystko na opak.

Tylko, skoro wroga już nie będzie, to i nie będzie recepty na jego zwalczanie. Podobnie, jak nie ma pogrzebu bez nieboszczyka. Jak nie będzie recepty, to nie będzie programu. Jak tego nie będzie, to nie będzie partii w ogóle a IV Erpe w szczególności. Co zatem będzie?

Strony