kasa



share

Po prawie roku od przejęcia władzy przez PiS, w służbie zdrowia nie zmieniło się absolutnie nic. Pedanci będą się ratować darmowymi lekami dla starszych, ale umówimy się, że takie kosmetyczne korekty to są grzechotki albo inne kapiszony, z których więcej huku niż pożytku. Dzisiejszy protest pracowników, zwłaszcza młodych lekarzy, jest całkowicie uzasadniony, tak bardzo, że nawet sprzyjająca PiS Solidarność nie mogła się od niego odciąć. Pierwszym krokiem w kierunku oderwania się od rzeczywistości jest zaprzeczanie faktom. Dobrze, że PiS tego nie zrobił i minister Radziwiłł wyszedł do protestujących.



share

W najbliższych dniach do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wpłynie kolejna skarga na bezczynność Fundacji WOŚP, w związku z pytaniami zadanymi w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Nie wszyscy wiedzą, ale WOŚP oprócz tego, że jest fundacją, posiada również status Organizacji Pożytku Publicznego i co za tym idzie ma prawny obowiązek odpowiedzieć na każde pytanie związane z finansowaniem fundacji i co więcej z finansowaniem „Złotego Melona”, który jest spółką powiązaną i w całości należy do WOŚP. W praktyce oznacza to, że każdy dokument finansowy, który zażyczy sobie do wglądu dowolny obywatel, WOŚP ma obowiązek doręczyć. Jak jest naprawdę wszyscy wiemy, żadnego dokumentu szczegółowo rozliczającego zakupy i usługi świadczone na rzecz WOŚP, nikt nigdy od fundacji nie wyrwał. Szczytem arogancji ze strony Jerzego O. było odmówienie dostarczenia do sądu rozliczeń ze „Złotym Melonem” i prywatnymi firmami należącymi do rodziny Owsiaków.



share

Wątroba mi gnije, gdy słyszę ze wszystkich kołtuńskich stron, jak to nie warto posługiwać się wyrazami, bo niebo płacze, mama się denerwuje i co na to sąsiedzi powiedzą. Pół biedy, gdy podobne frazesy wypowiadają ludzie, którzy męczą się nad konsumpcją dworcowej zapiekanki przy pomocy noża i widelca, gorzej się sprawy mają w przypadku blokersów udających baronów osiedla. Ile jeszcze razy zielonogórski blokers Tomasz Lis wysmaruje gównem okładkę światowego tygodnika, z dopiskiem wersja RPIII, i ile razy dzień po fakcie, pójdzie do publicznej TV ulizany na grzecznego chłopca wcinającego budyń z sokiem malinowym? Jak zdefiniować hipokryzję, jeśli nie prostymi słowami: „Każdy pomyślał, jeden wariat się odezwał”. Zajrzałem do słownika, by z pełną wiedzą odczytać bluzgi na ostatniej okładce Newsweeka i znalazłam w najnowszym wydaniu PWN taką definicję: „zamachowiec – osoba uczestnicząca w zamachu stanu lub w zamachu terrorystycznym”.

Strony