historia



share

Od 1989 roku, każdego 13 grudnia ruszała kawalkada tych samych argumentów, a raczej sloganów. W tamtym czasie Internetu nie było, ale za to wszystkie możliwe gazety i pozostałe media w jednorodnych barwach przedstawiły stan wojenny, wprowadzony w 1981 roku. Po jednej stronie bohater Jaruzelski, po drugiej zdrajca. Gdy nastała era Internetu do dyskusji dołączyć mogli wszyscy Polacy, nie tylko eksperci, historycy, dziennikarze. I tak też się stało, ale niespecjalnie to zmieniło proporcje w postrzeganiu naszej historii, podział został zachowany.



share

Początki ludzkości giną w mrokach prahistorii. Czy przybyliśmy z Kosmosu, czy życie biologiczne rozwinęło się spontanicznie na Ziemi i ewoluowało, czy też na to naturalne życie nałożyły się eksperymenty genetyczne Obcych spoza Ziemi, nie jest rozstrzygnięte. Wydaje się, że Kosmos i jego dalecy mieszkańcy mieli jakiś wpływ na naszą historię.

Niezależnie od tego, na Ziemi rozwinęły się różne plemiona (szczepy, rasy – etykietki słowne są tu bez znaczenia), nazywane w różnych źródłach rozmaicie, np. w „Księdze Uranti” mają one kolory (brązowy, czerwony, żółty, niebieski itd.). Według zwolenników teorii ukształtowania nas przez Kosmitów podział będzie nazwany inaczej – na Annunaki, Reptilian, Nordyków itd.



share

Wokół bogactwa idei, myśli i poglądów, najmądrzejszy może się pogubić, to się trudno dziwić głupim, którzy zbłądzili. Pewnie dlatego ludzkość wymyśliła atlasy, przewodniki, poradniki, encyklopedie, manifesty i najnowszy GPS. Niewiele to jednak pomaga, bo choćby prosta definicja prawdy w praktycznym użyciu bardzo często nie daje się rozpoznać. Śmiesznych filmików z udziałem kierowców lądujących w jeziorze, sekundę po tym jak usłyszeli: „za 20 m skręć w lewo” serwery i telewizje też nie są w stanie przerobić. Jak żyć? – pyta przysłowiowy Paprykarz.

Strony