ciągłość rządów



share

Nieśmiało wyłaniają się zapowiedzi zmiany polityki rządu, co w końcu pozwala zrozumieć sens odwołania premier Szydło i powołania premiera Morawieckiego.

Głównymi celami rządu pani Szydło było poprawienie sytuacji materialnej polskich rodzin oraz w sferze międzynarodowej, wzmocnienie pozycji Polski poprzez, przede wszystkim, wzmocnieniem naszej pozycji w strukturach Unii Europejskiej.

Główne decyzje polityczne skierowane zostały na zdobycie większych przychodów państwa – co jest niezbędne na każdym polu – i tutaj widać pozytywne efekty – pieniędzy zdecydowanie przybyło. Pytaniem jest, czy jest to trend długoterminowy, czy jednorazowy skok wynikający z uszczelniających działań wicepremiera Morawieckiego. Co by jednak nie mówić, okazał się w tym działaniu skuteczny.



share

 

Nad naszą młodą, a ciągle zagrożoną demokracją potoki łez można wylewać. Okrutnie przez ostatnie lata doświadczoną była. Zamachy, wilcze doły, wilgotne piwnice, rozpalone obcęgi...

Dopiero Kaczyński w okowy chciał ją zamknąć, by z knutem w ręku i aparatem państwa na smyczy wprowadzić model białoruski. Powstał tedy naród z foteli i przegnał tyrana, cnotę i delikatne plecy niewinnej ocalając. Długo jednak nie cieszyła się słodkim spokojem. Już Tusk monopolista czai się za węgłem, by krecią robotą lenia-gamonia podkopywać owej fundamenty.

A w czujnym narodzie krzyk. Wróg nie śpi. Patrzymy i widzimy. Nie damy. Nie pozwolimy!

Piękne to i słuszne, godne to i sprawiedliwe, że władzy na ręce się patrzy. Obywatelska czujność rzecz, niezastąpiona, bo kto jeśli nie my?