agresja



share

Długo się wahałem, czy ogóle się odnosić do typowej bolszewickiej agitki, polującej na wrogów dyktatury proletariatu, ale w końcu przeważył tytułowy argument. Niejaka Magdalena Środa była łaskawa poświęcić mi „felieton” w bulwarówce Wyborczej. Starym zwyczajem linków do tandety nie wklejam, ale kto nie wie o czym i o kim mowa, to podpowiem, że nie ma czego żałować, taka przeciętna Myszka Agresorka ze stajni ideowych komunistów, obecnie emerytowana feministka. W każdym razie w komunistycznej stajni Środa uchodzi za jakiś tam autorytet i postanowiła wziąć w obronę niewinnego baranka, a tak naprawdę żydowskiego rasistę, Michała Bilewicza.



share

Zaserwuję parę oczywistości na początek, bo to się przyda pod koniec. Nie chcę nikogo molestować nazistami w kształcie Prince Polo, ale krótkie odwołanie do tej groteski muszę zrobić. W tak dużej populacji jak 38-milonowy naród nie da się uniknąć żadnej patologii. Zawsze znajdą się ludzie z pograniczna patologii i choroby psychicznej, od wyznawców teorii płaskiej Ziemi, przez czcicieli Hitlera i Stalina, aż po kanibali. Choćbyśmy napisali 1000 ustaw i postawili przy każdych drzwiach jednego policjanta, nie ma mowy, aby w skali narodu nie zdarzyły się jednostkowe przypadki.



share

Ledwie kojarzyłem o co chodzi w akcji „Różaniec do granic” i trudno się dziwić, bo cóż ateistę mogą obchodzić religijne obrzędy? Oczywiście słyszałem, że odbędzie się ogólnopolskie odmawianie różańca, ale poza odnotowaniem faktu nie dochodziłem, czemu to ma służyć i kto to wymyślił. Wydaje się, że to jedyne naturalne zachowanie dla ateisty, a jednak nie. Całe armie ateistyczne ruszyły, żeby dokopać polskim katolikom i tutaj zaczyna się opowieść o fenomenie nienawiści.

Strony