Społeczeństwo



share

PiS pracowicie rozdaje różne podarki dla ludu głosującego miast i wsi. A to po 300 zł dla każdego ucznia na piórniki i zeszyty co rok, a to po 500 zł dla studentów na bilety do kina i teatru – no rozumiem klientela liczna – uczniów i rodziców, którzy prawidłowo wypełnią kartki wyborcze kilka milionów się uskłada.

Jednocześnie trwa strajk okupacyjny w sejmie prowadzony przez rodziców dzieci niepełnosprawnych, razem z dziećmi. Ta grupa społeczna nie jest zbytnio lubiana. Mówi się, że nieelegancko się zachowują, nagrane są jakieś niemiłe lewacko brzmiące wypowiedzi strajkujących. Jednocześnie władze PiS zapewniały o swojej wysokiej wrażliwości społecznej.

To że grupa ta nie jest lubiana jest oczywiste – jest to niewielka w skali wyborczej ilość źle wypełnionych karteczek wyborczych, więc wysokość nakładów w przeliczeniu na jedną karteczkę jest nieakceptowalnie wysoka.



share

Niezwykły list Józefa Bąka do Redakcji Gazety Wyborczej.

   Nie mogąc już żyć zgodnie z obowiązującą w naszym domu tradycją, kiedy w każdą niedzielę, zabierałem całą swoją rodzinę na zakupy do pobliskiej Galerii i do mojego ulubionego Kauflandu (a jak zauważyłem, brak tych wypadów osłabia teraz nasze rodzinne więzi), siedząc w domu i serfując sobie po internecie, z niedowierzaniem przyjąłem informację, jakoby Gazeta Wyborcza zanotowała kolejny historyczny spadek sprzedaży - największy spośród wszystkich gazet i czasopism obecnych na rynku.



share

Rzecz się wydarzyła w Polsce, tuż po odsunięciu reżymu aferałów z Platformy Obywatelskiej od rządów. Wówczas w samorządach jeszcze pozostały stare kliki, wciąż pasożytujące na majątku narodowym, spatologizowane bezkarnością, najprawdopodobniej celowo podsycaną przez agenturę obcych państw i organizacji, oraz tak zwaną Kastę Nadzwyczajnych Ludzi. Z resztą do dziś działają one w najlepsze, mają się dobrze, a nawet szykują ofensywę w najbliższych wyborach.

Strony