Polityka



share

W Polsce straszne nudy, nic się nie dzieje, czego najlepszym dowodem jest fakt, że Onet.pl ciągnie temat taśm i tym razem nikomu się nie chce do stenogramów i nagrań zajrzeć, w każdym razie mnie się nie chciało. Za to za wielką wodą działo się naprawdę sporo. Kto narzeka, że w Polsce rządzą paranoje musi się zapoznać z historią amerykańskiego senatora, który po wielu tygodniach przeprawy w końcu został sędzią Sądu Najwyższego. A było to tak, zaczynając od szczęśliwego końca.



share

Wiele razy i wielu rozsądnych ludzi mówiło o tym, że nie mamy w Polsce normalnej sytuacji politycznej. Parę dni temu raz jeszcze przypomniał o tym Jarosław Kaczyński, który powiedział, że wolałby mieć za konkurencję normalną, produktywną opozycję, co pozwala podnieść jakość własnych działań. Prezes nie wyraził się dokładnie tak, jak to opisałem, ale wymowa była jednoznaczna. Ameryki nie odkrywamy, rzeczywiście stan rzeczy jest z jednej strony komfortowy, ale z drugiej niebezpieczny. Stwierdzenie, tu i teraz, że PiS nie ma z kim przegrać, nie jest żadną pychą kroczącą przed upadkiem, ale oczywistym faktem.



share

Udusiłbym się w towarzystwie ludzi spod znaku „Ą” i „Ę”. Nie twierdzę, że kultura przez wielkie K i obycie przez wielkie O, to coś niepotrzebnego, po prostu nie pasuję do towarzystwa, które je kurczaka nożem i widelcem, a do każdego napoju ma inny kieliszek. Trudno byłoby mi także wysiedzieć przy stole, gdzie na zmianę płyną zachwyty nad ciastkiem Prousta i fugą Bacha, chociaż jedno i drugie jest mi znane i na swój sposób podziwiane. Za to doskonale się czuję w towarzystwie ludzi, którzy niczego nie udają, niczym się nie duszą, ale mówią jak jest i są w tym naturalni. Nie brzydzę się przekleństwem, wręcz przeciwnie, nie wyobrażam sobie życia bez dosadnego „kurwa mać”. I w ogóle szybciej się dogadam z pomocnikiem murarza, niż profesorem archeologii.

Strony