Polityka



share

Maluczcy znów się podniecają wielką niesprawiedliwością, bo oto sędziowie uniewinnili sędziego Mirosława Topyłę, który ukradł kobiecie 50 złotych, ale czy na pewno zdają sobie sprawę ze skali tej niesprawiedliwości? „Sądzę, że wątpię”, ponieważ różnice pomiędzy najwyższą kastą i biedakiem Kowalskim, „wymiar sprawiedliwości” zapisał w co najmniej kilku miejscach. Do pełnego zrozumienia, co się stało i dlaczego jest to demonstracja bezkarności kasty, a nie wyrok, potrzebna jest przynajmniej pobieżna analiza przepisów prawnych dotyczących sędziów, których nie należy mylić z biedakami (obywatelami).



share

W tych dniach mamy okazję obserwować, jak runęła kolejna postępowa i liberalna bajeczka o patrzeniu w przyszłość. Żadnych sentymentów, żadnych żali i rozdrapywania ran, zapomnijmy o tym, co było, odkreślmy grubą kreską i idźmy do przodu. Zupełnie inaczej niż nasi starsi bracia w wierze, którzy ze swojej historii zbudowali ideologię, religię, państwo i gigantyczny biznes, ale oni wiedzieli jak się do tego zabrać. Charakterystyczna rzecz, że w całym Izraelu nie znajdziecie jednej krytycznej uwagi na temat Żydów kolaborantów i pół zdania w obronie Polski? Dlaczego tak się dzieje?



share

Od wczoraj nasi starsi bracia w wierze rozkręcili aferę od Monachium przez Jerozolimę, aż po Nowy York. Ważne, żeby powyższe zdanie odczytać dosłownie, bo wbrew kłamstwom funkcjonariuszy Michnika i TVN, nie było żadnego masowego oburzenia wśród dziennikarzy, po pytaniu Ronena Bergmana do Mateusza Morawieckiego. Na dowód, jaki „zasięg” miały kłamliwe, co za chwilę udowodnię, słowa żydowskiego dziennikarza, wklejam jego komentarz zamieszczony na Twitterze.

Strony