Gospodarka



share

Braciszkowie, moi mili! Nie może złe drzewo dobrego owocu wydać! Nie może też państwo, ni prawo, ni też ekonomia co na złodziejstwie jest ustanowiona, być po prostu dobre. Choćby nawet najpiękniejsze hasła i zamiary przyświecały tym, którzy w imię sprawiedliwości "społecznej", takie Państwo budują, pozostają tylko wspólnikami, w złodziejskiej organizacji przestępczej. Tak Braciszkowie moi mili! Rzeczy nazywać trzeba po imieniu. Łupienie Ludu Prostego za pomocą lagi, tudzież kozika na rozstaju dróg, jest takim samym łupieniem jak za pomocą Cita, Pita, VATu lub akcyzy, które nawet o wiele skuteczniej i po wielokroć pozbawiają Was Braciszkowie, owoców waszej ciężkiej pracy niż wspomniany wcześniej Zbój. Co gorsza, drzewiej rozstaje dróg na których Zbóje grasowały, można było ominąć, albo ostatecznie też lagę w lesie wystrugać i się bronić, a nawet Zbója na śmierć zaciukać i przy odrobinie szczęścia jeszcze nagrodę za to otrzymać.



share

W soboty zwykle wybieramy się z całą rodziną na lokalne targowisko. Kupujemy tam samo zdrowie: świeże warzywa i owoce z małych przydomowych ogrodów i sadów, oraz prawdziwe niczym nieskażone mięsko z gospodarskiego uboju. Chciałoby się powiedzieć: i niech tak będzie zawsze... Amen. Od jakiegoś czasu, przy okazji zakupów, rozdaję tam mieszkańcom kopię Listu Otwartego, adresowanego do radnego skierniewickiej RM Tomasza Chadamika. http://kontrowe...



share

Wszystkie prawdy objawione marksistowskiego doktrynera Balcerowicza praktycznie w całości poszły się… poszły sobie w siną dal. Za chwilę przejdę do szczegółów, ale wcześniej chciałbym podkreślić rzecz generalną. Co najmniej jedno pokolenie zapłaciło za doktrynerską i grabieżczą politykę tego człowieka, który nigdy o ekonomii nie miał bladego pojęcia i zawsze realizował ideologiczne utopie swoich zwierzchników. Dlaczego akurat na Balcerowicza padło prawdę mówiąc nie wiem do dziś. Przed 1989 rokiem nikt o nim specjalnie nie słyszał, dopiero po latach można było wyczytać tu i ówdzie, że w tamtym czasie do zasług przypisano mu uczestnictwo w zespole doradczym, który miał nadać ludzką twarz propagandzie sukcesu pod rządami towarzysza Edwarda Gierka.

Strony