„Dwa ruskie cwele” – prawomocna, nieśmiertelna charakterystyka postaci

Prześlij dalej:

Dosłownie w tych dniach skończyłem pisać wniosek do Trybunału Europejskiego, w sprawie wyroku za „dwóch ruskich cweli”. Coś mi się strasznie poplątało, byłem przekonany, że apelacja miała miejsce w lipcu, tymczasem prawomocny wyrok zapadł 28 maja i w związku z tym ledwie zmieściłem się w półrocznym terminie. Podaję te okoliczności, żeby uwypuklić inną okoliczność. Wszystko dookoła płynie, człowiek się gubi we własnych datach, ale inkryminowany artykuł, który prawomocnym wyrokiem nadal jest publicznie dostępny: Polską rządzą dwa ruskie cwele: Tusk i Komorowski! pozostaje nie tylko na swoim miejscu, ale jego przekaz, forma i przede wszystkim treść się umacnia. Zwykle w felietonach odwołuję się do percepcji i wiedzy na poziomie gimnazjum, gdy chcę zobrazować katastrofę umysłową i mentalną naszych pożal się Boże przedstawicieli „elit”, tym razem trzeba się odwołać do pierwszych klas szkoły podstawowej. Nie jest to zjawisko powszechne, na szczęście, ale bywa, że dziesięcioletni chłopcy interesują się polityką i historią polityki. Ich zainteresowanie są na tyle rozwinięte, że mogliby bez najmniejszego błędu spisać kolejność wydarzeń, jakie zaistniały w ostatnich dniach na linii stosunków polsko-rosyjskich. Pytamy zatem przysłowiowego Jasia, co się stanie 11 listopada, w późnych godzinach popołudniowych, gdy Marsz Niepodległości zbliży się do rosyjskiej ambasady. Janek odpowiada, że dojdzie przynajmniej do rzucania obelżywych okrzyków, a jeśli jakimś cudem zabraknie przy ambasadzie policji, niemal na pewno znajdą się osoby, które zechcą wtargnąć na teren ambasady, bądź też obrzucić teren ambasady kamieniami, racami, butelkami z benzyną.

Ponownie zdajemy pytanie, wieczorem 11 listopada. Jasiu miałeś rację, ambasada rosyjska została zaatakowana, jak sądzisz co teraz się stanie? Po pierwsze przysłowiowy pan Tusk i pan Komorowski powiedzą, że to efekt działań Jarosława Kaczyńskiego, potem w tym samym tonie wypowie się kilku przedstawicieli strony rosyjskiej, naturalnie niższego szczebla, im niżej tym lepiej. Po ustaleniu wspólnego komunikatu w Rosji i w Polsce, strona rosyjska będzie się domagać oficjalnych przeprosin, prawdopodobnie ze strony MSZ, nie ze strony Polski i Polaków. Następnie przysłowiowy pan Komorowski, pan Tusk, pan Sikorski i kilku znanych profesorów z redaktorami, wbrew wygórowanej propozycji strony rosyjskiej, która w każdym porządku dyplomatycznym zostałaby odrzucona, przeproszą Rosję w imieniu Polski, Polaków i swoim własnym. Z chwilą gdy padną przeprosiny z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do akcji odwetowych, to znaczy, że kilku panów nieznanej proweniencji obrzuci w Moskwie substancjami łatwopalnymi teren ambasady polskiej. I co dalej Jasiu? Dalej będzie dokładnie odwrotnie, niż było dotąd. Przysłowiowy pan Tusk, pan Komorowski i pan Sikorski zamilkną wraz z redaktorami i profesorami. W Rosji nikt nie przeprosi Polski i Polaków, w najlepszym wypadku zastępca jakiegoś departamentu w ambasadzie rosyjskiej podpisze notę dyplomatyczną, w której Rosja odcina się od incydentu, niekoniecznie nad incydentem ubolewa. Jasiu, a skąd ty to wszystko wiesz? „Abo” ja chodzę do podstawówki.

Wywiad z Jasiem jest oczywiście figurą retoryczną, nie znaczy to jednak, że takiej rozmowy na żywo nie udałby się z dziesięciolatkiem przeprowadzić. Udałoby się bez większego trudu i po tej konstatacji przychodzi do głowy powracające pytanie. Kto nami rządzi, jakie przysłowiowe nazwiska i mentalne kalectwa oraz jak te symbole rzetelnie, oddając cechy wspólne „charakteru”, podsumować. Ośmielam się nieskromnie stwierdzić, że jak dotąd nie udało mi się przeczytać, usłyszeć, czy też zobaczyć trafniejszej charakterystyki rządów nazwisk i mentalnego kalectwa niż inkryminowany i prawomocnie dostępny w przestrzeni publicznej tekst: Polską rządzą dwa ruskie cwele: Tusk i Komorowski!. Czułbym się nieco mniej głupio, gdybym polecał dzieło innego autora, chociaż pewności siebie i sporej dozy megalomanii mi nie brakuje. Niestety autorem podsumowania stanu intelektualnego i mentalnego rządzącej nami karłowatości, dokonałem osobiście i nie pozostaje mi nic innego, jak przełamać wstydliwe opory i z całego serca, nie oderwanego od umysłu, polecać treść wraz z niezbędną formą. Przypomnę jednocześnie, że dodatkową puentą tekstu powinno być dość brutalne, ale jedyne w zastanej sytuacji stanowisko. Z tymi ludźmi pod żadnym pozorem nie wolno się wdawać w żadne polemiki, w żadne przepychanki słowne, bo każdy kontakt z podobnymi typami kończy się trwałym, nieodwracalnym, uszczerbkiem fizycznym i umysłowym, który opisałem w charakterystyce postaci. Tych ludzi trzeba z polskich najwyższych urzędów i ministerstw wywieść, posegregowanych według porządku: ten na śmietnik historii, ów pod Trybunału Stanu, ostatni po prostu jak kryminalista gwałcący miliony, do więzienia na 25 lat i do dalszej opieki w zakładzie zamkniętym.

6
14478 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. Skierowanie skargi do Trybunału w Strasburgu jest początkiem drogi przez mękę-przeszłam to i po 7 latach walki uznałam,że gra nie warta była świeczki-pomijam kasę -adwokat  nie był  mi potrzebny,ale ci co nie mają pojęcia o prawie,wszystkich procedurach to wzięcie adwokata jest kosztowne-Trybunał przysyła imienną liste adwokatów,którzy mogą dla skarżących pracować-zdziwiłam się tym nawet,ale tak jest-Trybunał chętnie pracuje z adwokatami z listy i tymi ,którzy władają j.francuskim lub angielskim-jeżeli wysyła się do Trybunału po polsku to czas sie znacznie wydłuża,ze względu na to,że oni muszą zrobić tłumaczenia-to jest bezpłatne.W kwestii dwóch ruskich cweli sprawa może sie komplikować-zależy jak do tego stwierdzenia podejdzie sędzia polski Trybunału w Strasburgu-dobrze by było,żebys zapoznał sie z orzeczeniami Trybunału w podobnych sprawach-Trybunał w swoich orzeczeniach kieruje się podobieństwem orzeczeń w innych podobnych sprawach  celem zachowania spójności orzecznictwa tzw.precedens.Trybunał staje na stanowisku,że ludzie ze świecznika muszą liczyć się z mocną krytyką,ale musi być to w granicach rozsądku-napewno będziesz musiał wykazać co oznacza potocznie słowo "cwel" i dlaczego nazwałeś go ruskim .

  2. wygoogluj----Strasburg-wyrok-prezydent państwa nie może sie obrażać-

  3. Chyba nie muszę tłumaczyć, gdyż mniemam, że nawet 14-letniemu historykowi znany jest ów obraz pędzla Mistrza.

  4. wzrost circa 165 cm ...

  5. avatar

    Któryś już raz piszesz, o tej młodzieży, którą stracił PiS.Już wiemy.Myślę, że każdy z użytkowników, po takiej ilości powtórzeń, przyjął to do wiadomości.Także, następnym razem, gdy się pojawisz - a będzie nam niewątpliwie bardzo miło -  to śmiało możesz sobie darować ten passus.

    Dodajmy, że zamiast tego, możesz napisać coś, czego jeszcze nie czytaliśmy.

  6. Tak, z tym że czysto "ruski" jest raczej Komorowski. Ten drugi jest do wynajęcia na telefon z każdego kierunku.

  7. to znaczy tylko tyle i aż tyle, że kiwa się sam ze sobą.

    Odbiór jest taki że rząd nie rządzi, tylko tłumaczy, kto tak naprawdę rządzi w Polsce. Przejęli władzę, rozdzielili konfiturki z góry na dół, ale rządzić nie mogli bo najpierw był Lech Kaczyński, potem związki zawodowe i Jarosław Kaczyński, w międzyczasie mafia urzednicza.

  8. avatar

    Wiadomości w radiu publicznym w USA doniosły, że podczas obchodów święta niepodległości mała grupa ultraprawicowej młodzieży w Warszawie, stolicy kraju katolickiego, podpaliła tęczę będącą symbolem tolerancji wobec homoseksualistów. I nic więcej, żadnego dodatku, żadnego komentarza, bo się w Stanach z religią nie dyskutuje. Ani ze świętem niepodległości. Świat sie nie oburzył. Michniki to wiedzą, wielu Polaków nadal ze zgrozą myśli, że co to będzie, jak się świat dowie.

    Za to, oburzył się Putin na cwelów, i trudno odmówić Putinowi racji. Według Google news oburzył się nie za marsz jako taki, ale za podpalenie budki i burdy pod ambasadą, będącej na trasie przemarszu, a której cwele nie zabezpieczyły policją i przybyła ona z interwencją za późno. Zapewne miał na myśli policję umundurowaną, bo swoich tłuc michniki nie chciały, ale jednak trzeba było ponieść tę szkodę, bo wedlug Google news Putin nie znalazł w tym winy maszerujących, ale cweli właśnie.

    I to do jakiego stopnia! Do tego stopnia, że nawet Radek, tak obeznany ze środkami oddziaływania w zagranicznej polityce, nie był w stanie rzucić nic na tłita do Wołodii, żeby Wołodia nie nerwołsia...

  9. opowiada, ze nie miała ona być symbolem niczego :)
    pewnie miała być symbolem wystawionego słonego rachunku dla urzedu miasta ...

  10. Ta już św.płonąca tęcza podobno była niepalna-niepalna jest konstrukcja,ale te kwiaty to są chińskie kwiaty sztuczne -każdy po 50 gr.od sztuki w sklepie,a w hurtowniach jak sie kupuje duże ilości to nie więcej jak 20gr.od sztuki-poznałam te kwiatki jak pokazywali je w telewizorze-takie same jak ja daje do ikebany na grobie rodziców-W związku z tym nie wiem dlaczego bufetowa HAKA mówi,ze odbudowa św.płonącej tęczy ma kosztować ok.120 tyś.czy nawet więcej.

  11. avatar

    pewnie wie co mówi, może 80% ceny to lody? Oni mają swoje scalone cenniki,
    ten 6-cioletni cyrk byłby śmieszny gdyby nie był żałosny i haniebny

  12. i dwója bęc, jak mawiała moja polonistka (nie zaczyna się zdania od spójnika) pojęcie "świat" oraz "zachodnie" media, to pałka, której bardzo chętnie używają różnej maści propagandyści, głównie ci z Gówno Prawdy.
    Klasykiem jest prasa z Jamajki:

    "PO do PiS: Wyrzućcie Leppera i Giertycha, wybory wiosną 2007 r."

    "Następuje dalsze radykalne rujnowanie wizerunku Polski na świecie (…) O Polsce pisze się wszędzie i pisze się źle – powiedział Komorowski i przedstawił dwa tytuły gazet z Malezji i Jamajki, w których – jak mówił – pisze się o naszym kraju "w tonie bicia na alarm"

    My te prymitywne zabiegi socjotechniczne, w których występuje wstyd oraz śmiech, znamy aż za dobrze. Mamy więc "cały świat się z nas śmieje" oraz "wstyd na cały świat".
    Kiedy Bronek w księdze kondolencyjnej pisze o "bulu i nadzieji", podprowadza kieliszek królowej Szwecji lub sugeruje niewierność Michelle Obamy, to mamy do czynienia z lapsusem, gafą, drobnym błędem, ale kiedy spaliła się budka koło ruskiej ambasady, to mamy do czynienia z zamachem na demokrację i oburzeniem w stolicach Jamajki i Malezji.
    Tak było, jest i będzie.
    Prawdziwym wstydem jest 26% bezrobocie wśród młodych do 25 roku życia lub stwierdzenie, że ludzie starsi chodzą do lekarza, bo chcą sobie pogawędzić z innymi staruszkami.

  13. Najpierw chcieli Giertycha wrzucić do wora,a wór do jeziora,a teraz Giertych jest ich autorytetem od wszystkiego-zastanawiam sie ,dlaczego Rada Adwokacka toleruje wystepy tego mecenasa-błazna-on ośmiesza całą palestrę.Jego wystepy są sprzeczne z prawem o adwokaturze.

  14. Nie mam czasu,ale w przerwie muszę jeszcze napisać co powiedział Giertych ostatnio u Stokrotki nieco podwiędniętej----Mnie pani redaktor najbardzie przeraził atak na ambasadę rosyjską-czy Polacy nie zdają sobie sprawy z tego,że Rosja nas żywi-wzrósł niesamowicie eksport produktów do Rosji-za to mamy pienędze-stosunki Polsko-Rosyjskie trzeba pielęgnować i umacniać-trzeba dmuchać i chuchać .:))

  15. Trzeba zacząć od zlustrowania tego "towarzystwa", a dopiero potem wymagać od nich niezależności i etyki zawodowej. Dotyczy to całego "aparatu sprawiedliwości", począwszy od Tulei, a skończywszy na uniewinnieniu Sawickiej. Cała Polska widziała prezesa SO w Gdańsku Milewskiego, jak stał na baczność myśląc, że dzwoni do niego ktoś z kancelarii premiera ha ha ha ha
    Kto tego nie widzi, ten jest po prostu głuchy i ślepy.

  16. avatar

    stolicach Jamajki i Malezji.

    Tylko bez śmichów-chichów, bo te kraje są gotowe zbojkotować Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Krakowie i leżymy finansowo, wtedy nawet tak zdolny i wydajny rząd jak "nasz" nie da rady.