Prześlij dalej:

Premier Mateusz Morawiecki wygłosił wczoraj fantastyczne przemówienie, rzetelne i odważne, takich słów od polskiego Premiera nie słyszałem nigdy i to jest warte odnotowania. Zachęcam do zapoznania się z pełną treścią, a skrótowo przypomnę najważniejsze zdania. Wydarzenia marca 1968 były wewnętrzną rozgrywką komunistów polskich i żydowskich. Prowokacje i masówki antysyjonistyczne, nie antysemickie, organizowała komunistyczna władza wpisująca się w geopolityczną zadymę wywołaną przez ZSRR i wojny Izraela. I najważniejsze! Premier Morawiecki podkreślił, że Polska nie ma za co przepraszać, czego się wstydzić, ale z protestów Polaków przeciw komunistycznej władzy Polska jest dumna.

Jeszcze raz gorąco polecam zapoznanie się z pełną treścią wystąpienia, bo jest tam naprawdę wiele myśli, których dotąd żaden polski polityk, na tym szczeblu, publicznie nie wypowiedział. Na zachętę przywołam jeden smaczek dotyczący udziału Żydów w bolszewickiej rewolucji. Morawiecki powiedział, że od początku istnienia bolszewizmu zawsze istniał antysyjonizm, ale nigdy antysemityzm, bo zbyt wielu wysokich bolszewickich funkcjonariuszy było Żydami. Dokładnie tak powinno wyglądać polskie stanowisko w odniesieniu do legendy marca 1968, która była wyłącznie rozgrywką pomiędzy żydokomuną i „chamami”, a i to nie jest takie proste, ponieważ „cham” Gomułka miał rozdarte serce, przez żonę Żydówkę. Przez jeden dzień było pięknie i godnie, ale na drugi dzień odezwał się Andrzej Duda, który wybełkotał coś zupełnie przeciwnego:

Za ludzi pomordowanych przez komunistów obecna Polska, moje pokolenie, nie ponosi odpowiedzialności i nie musi za to przepraszać. Wypędzonym i rodzinom tych, którzy wtedy zginęli, chcę powiedzieć - proszę, wybaczcie ówczesnej Polsce. Polska moimi ustami prosi o wybaczenie, żeby zechcieli zapomnieć, żeby zechcieli przyjąć, że Polska bardzo żałuje, że ich dzisiaj w niej nie ma.

Skojarzenie z przeprosinami Kwaśniewskiego w Jedwabnem pojawia się odruchowo i to w wielu polskich głowach. Nie chce mi się tych haniebnych, idiotycznych, słów interpretować, staram się w felietonach nie kląć, bo to zawsze trąca efekciarstwem. Powiem coś innego. Nie ma żadnej spójnej polityki międzynarodowej w obozie „dobrej zmiany”. Zaryzykowałbym, że w ogóle nie ma polityki zagranicznej, a jeśli jest to mamy do czynienia z pełną kompromitacją. Połączenie głośnych i buńczucznych deklaracji z żałosnymi czynami, sprawia jak najgorsze wrażenie. PiS krzyczy wniebogłosy, że Polska będzie walczyć o swoje dobre imię, ale tylko do Ryszarda Petru i Adama Michnika, a po jednym kiwnięciu żydowskiego i amerykańskiego palca cały PiS dostaje rozwolnienia i mówi o „zamrażaniu ustawy”. Samo PiS słusznie twierdziło przez lata, że nikt takiego partnera nie będzie traktował poważnie, o szacunku nie ma co wspominać, tymczasem postępuje wbrew własnej diagnozie.

Do tego dochodzi totalny chaos, bo jak inaczej wytłumaczyć, że po spotkaniu na szczycie: Morawiecki, Duda, Czaputowicz, premier i prezydent Polski w fundamentalnej sprawie przedstawiają całkowicie odmienne stanowiska? W tym samym czasie radziecka ambasador Izraela na polskiej ziemi otwartym tekstem krzyczy, że takiego antysemityzmu jak w Polsce nie ma nigdzie indziej na świecie. Dzień wcześniej Gliński kładzie kamień węgielny pod kolejne żydowskie muzeum, które będzie na świecie utrwalać przekonanie o jedynym powstaniu w Warszawie, jakie miało miejsce w czasie II WŚ – powstaniu w getcie. W sferze deklaracji PiS coś tam marudzi o wielkiej i dumnej Polsce, ale w przełożeniu na realia Polska jest nadal chłopcem do bicia, który musi przepraszać za to, że żyje i za każdą potwarz odpowiadamy budową muzeum dla potwarców.

Takie są realia i żadnymi patriotycznymi megafonami realiów się nie zakrzyczy. Czego się nie da przeskoczyć, wszyscy doskonale wiemy. Wojny z USA i Izraelem nie wygramy, ale co w tak trudnym dla Polski czasie na czele MSZ robi Czaputowicz, tego nikt, poza rozbawionym Izraelem i diasporą amerykańską, powiedzieć nie potrafi. Siły przekazu na poziomie Izraela, o USA nie wspominając, też nie mamy, ale dlaczego polski prezydent swoim bełkotem zakłóca mocny przekaz polskiego premiera, nie wie nikt, poza… Żarty się kończą, hasełkami filmikami na You Tube PiS nic nie zmieni. Jeśli w najbliższym czasie Polska nie zrobi trzech rzeczy, to zostaniemy kondominium pod gwiaździstym sztandarem, tylko gwiazdki będą trochę inne. Trzy rzeczy:

1. Żadnych zmian w ustawie o IPN, żadnych!
2. Natychmiast pod obrady sejmu ustawa reprywatyzacyjna!
3. Czaputowicz i złogi w MSZ won!

Bez tego minimum Polska będzie taka, jak ją zdefiniowało PiS, jedynie Polacy zachowują się godnie, władza to przerażona grupa namiestników.

Źródło foto: 
6
17668 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. Tak jak przypuszczałem, jest szansa że Kaczyński w nocy na murach Nowogrodzkiej napisze "Waszczykowski wróć!". Jak z polityki zagraniczej Polski robi się eksperyment to tak się kończy.

    Rozwiązaniem białorusinów i ukraińców na rynku pracy NIE JEST więcej biurokracji.

    Karta pobytu tymczasowego dla ukraińców którzy legalnie pracują w Polsce 1,5 roku i zielona karta dla tych co legalnie pracują 5 lat albo 4 lata... Poza tym świetnie narzędzie oddziaływania na radnych i posłów na Ukrainie, których krewni albo dzieci będą miał karty pobytu albo zielone karty. Kasa powie więcej niż tłumaczenie, że Lech Kaczyński kochał Ukrainę.

  2. Z żalem (z żalem, bo jaka to radość, że Mama na złość dzieciom postanowiła sobie odmrozić uszy; albo źle pogrupowałem - Mama to my, a ci na górze to dzieci) stwierdzam, że Gospodarz ma rację. A co do MSZ to chyba już wczoraj ktoś podał idealną receptę - oczyścić do gołych tynków.

  3. Ale tam nikt nie chce być szefem, a bez szefa nigdzie nie dojadą, z tynkiem czy bez. A przecież to taki łatwy resort, serio.

  4. Politykę zagraniczną i nadzór nad wojskiem przejął PAD. Dalej będzie już tylko gorzej...

  5. No i zamiast "dobrej zmiany" mamy "dziwną zmianę". Widać że schorowany i bezradny Kaczyński już nad tym wszystkim nie panuje.

  6. Kornel Morawiecki potrafił kilka razy bardzo celnie zdiagnozować błędy popełnienione przez nowego Premiera. Niestety, Premier Morawiecki sprawia wrażenie jakby nie miał pomysłu na rząd. Mimo wszystko wolałem, jak czele rządu stał PiSowiec...

  7. No i tli się w tym Dudzie jakaś taka murzyńskość...

    Co do MSZ to w organizacji, z której wyciekają tajne dokumenty do wrogich mediów, słowo "czystka" byłoby zbyt delikatne. Dupowaty zarządca tego wszystkiego powinien wylecieć na zbity pysk chociażby za ten numer. 

    BTW: Czy ten w mycce na zdjęciu to Gliński ? 

  8. avatar

    Jak już tu wielokrotnie pisałem że PiS może pośliznąc się na geopoltyce i stracić samodzielną władzę to byłem napiętnowany jako ruski agent a ja tylko podziwiałem Putina za to że pokazał żydom gdzie jest ich miejsce, a jest w przedpokoju Kremla. No, cóż, wyszło na moje. Tak pogardzani na tym blogu narodowcy biorą sprawy w swoje ręce konsolidując Polaków wokół sprawy narodowej, suwerenności ekonomicznej i politycznej Polski, nie wszczynając wojny z USA i Izraelem ale stawiając na wielo wektorową politykę zagraniczną, w kierunku Iranu, Chin, Indii, włączając w to grupę Wyszehradzką.

     

    Teraz o tym jak ja wdziałem Marzec 1968 roku.

     

    Marzec 1968 roku to osiemnasty rok mojego życia. X klasa elitarnego liceum w Łodzi, gdzie na 5 klas mojego rocznika było tylko 35 % młodzieży z katolickich rodzin, w tym niespełna 15 % z rodzin robotniczych. Ja należałem do tej zdecydowaniej, robotniczego pochodzenia, mniejszości. Po maturze w maju 1969 roku większość młodzieży z żydowskich rodzin wyjechała wraz z rodzicami poza granice Polski, większość do Szwecji i Francji, część do Izraela. Duża część z tych którzy wyjechali do Izraela nie żyje w wyniku wojen z arabami. W klasach A i B wykładowym językiem był angielski. Młodzież z tych klas w 80 % pochodziła z rodzin o żydowskich korzeniach. Ich rodzice to przede wszystkim sędziowie, prokuratorzy, lekarze, sekretarze i instruktorzy komitetów wojewódzkich, dzielnicowych i zakładowych PZPR. Tylko tych rodziców było stać na prywatną naukę angielskiego w przedszkolach i szkołach podstawowych. Wszyscy uczniowie tych klas należeli do Związku Młodzieży Socjalistycznej, stanowili zamknięty krąg który nie dopuszczał do jakiejkolwiek integracji z pozostałymi uczniami. Większość młodzieży pozostałych klas należała do Związku Harcerstwa Polskiego. Nie przypominam sobie aby ktokolwiek z klas poza „wybrańcami” z klas A I B uczestniczył w tzw. rozruchach marcowych gdyż w żaden sposób nie utożsamiali się z ich hasłami.
    Ja, dzisiaj, w żaden sposób nie utożsamiam się ze słowami jajakopRezydęta Dudy i nie zamierzam za cokolwiek przepraszać jakiegokolwiek żyda.
    A ich polskimi kundlami się brzydzę.

  9. avatar

    post scriptum

     

    Jacek Bartyzel W poniedziałek Niedorzeczne i niegodziwe zarazem jest włączanie tzw. emigracji pomarcowej '68 w ponad dwustuletni ciąg emigracji polskich od konfederatów barskich począwszy, po emigrację "solidarnościową" w stanie wojennym. Wszyscy tamci emigranci, choć w jakiś sposób na swoją dolę zasłużyli przez nieroztropne porywy albo (1939) błędy i zaniedbania, to bez wątpienia unosili w swoich sercach na drogach wygnania miłość do Polski i ostatnią rzeczą, którą pragnęliby czynić, byłoby świadome szkodzenie jej. Emigracja pomarcowa była pierwszą i jedyną, która udając się za granicę (bo przecież nie "uchodząc", tylko z własnej woli, skwapliwie korzystając z oferty, za paszportami), unosiła w swoich sercach nienawiść do Polski. Nie do komunizmu, nie do tych, którzy Polskę zniewolili, ale po prostu i tylko do Polski i Polaków. I tę nienawiść potem rozlewała po świecie i rozlewa (albo ich dzieci i wnuki) dotąd i coraz silniej. Emigracje poprzednie i późniejsza dotykały ludzi, którym za ich działalność na rzecz Polski groziła śmierć albo więzienie czy zsyłka lub przynajmniej szykany i nieustanna inwigilacja. Emigracja pomarcowa składała się, wprawdzie niewyłącznie, ale w głównej mierze, z tych, którzy albo sami, albo ich ojcowie, matki, bracia, siostry i kuzyni, byli wcześniej w komunistycznym aparacie przemocy, zabijając, torturując i skazując w justizmordach, albo w aparacie indoktrynacji, mordującej dusze, a dopiero niedługo przed wyjazdem zaczęli odgrywać role opozycjonistów i krytyków systemu, na ogół zresztą z pozycji "prawdziwego socjalizmu". Ci zaś, którzy takich przewin nie mieli, wyjeżdżali głownie dlatego, że ich współziomkowie o nieczystych sumieniach straszyli ich pogromami, które mają już tuż nastąpić, a które przecież nie nastąpiły, a nawet tzw. nagonka antysemicka została jak nożem ucięta po kilkunastu tygodniach. Emigracje poprzednie oznaczały bardzo często dla emigrujących poniewierkę, nędzę, głód, śmierć w zapomnieniu i pochówek w zbiorowej mogile. Na emigrantów pomarcowych czekał znakomicie zorganizowany system zabezpieczenia, życie w dobrobycie, wręcz komforcie, jakiego nie mieli w kraju nawet ci, którym przysługiwały talony do sklepów za żółtymi firankami. A dla "elity umysłowej" - także ścieżki kariery naukowej i międzynarodowej sławy. Któż pamiętałby dziś o tow. mjr. Baumanie, gdyby nie spotkało go takie "prześladowanie"?

  10. Od dawna mam nieodparte wrażenie, że prezes Jarosław Kaczyński źle rozdał główne role:

    prezydentem powinna być Beata Szydło, a premierem Andrzej Duda.   Przy fikołkach, które wyczynia Duda szybko mógłby być odwołany...

        

              Już teraz  prezydent "jajako"  intensywnie pracuje na  "jaja_KOBYŁY".

     

     

  11. avatar

    Ja nie mam, i nigdy nie miałem zaufania do jakiegokolwiek uczestnika kanciastego stołu. Jakiegokolwiek.

  12. Nie kapuję. Wypowiedź Dudy nie ma sensu w związku z czystką z 68r. Wtedy komuniści mordowali Żydów?? Może chodziło mu o zbrodnie stalinowskie między 1945 a 1953?

  13. avatar

    W tamtym czasie ZSRR wszystko trzymał w tym regionie za mordę. Wypowiedzi, jakoby coś tu się spontanicznie działo, są mocno naciągane. Było to wymyślone i nadzorowane przez naszych przyjaciół ze wschodu. Ale ludzie myśleli, "że to wszystko naprawdę". Tłem był konflikt ZSRR - Izrael.

  14. Duda niestety po raz kolejny zawiódł na całej linii. Mnie o mało przysłowiowa cholera nie wzięła, kiedy usłyszałem te jego przeprosiny. Jego w 1968 roku jeszcze na świecie nie było. Ja byłem, ja w 1968 roku jako student przesiedziałem za politykę 4 miesiące w więzieniu. Stanowczo protestuję przeciwko takim przeprosinom kogokolwiek w moim imieniu. Duda won!!!

  15. Skoro inny gówniarz machający przez nosem tytułem doktora Andrzej Cywiński - dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, ur. 16 kwietnia 1972 roku dogorywającym już więźniom Auschwitz jeszcze za ich życia przepisał historię niemieckiego obozu koncentracyjnego to Duda jako kolejny uczony (profesor) uznał, że on też może.

  16. " ... Andrzej Duda, który wybełkotał coś zupełnie przeciwnego ..."

    Może się boi, że dostanie szlaban od żony, do czasu unieważnienia ustawy nowelizujacej IPN ??

  17. Ktoś, kto boi się własnej żony powinien być o lata świetlne od polityki, w której wiecznie trzeba się komuś przeciwstawić i mieć własne zdanie.

  18. avatar

    Szanowny Panie

    tekst jest świetny i racje w pełni uzasadnione, ale nie po to są komentarze. dlatego jeszcze do tych postulatów dodałbym jako

    4. wydalenie ambasadora Izraela panią Azari  z Polski
    Powinno to się już stać po słynnym przemówieniu w Auschwitz, a potwierdziło moje przekonanie dzisiejsze  przemówienia na Dworcu Gdanskim. Pytanie, dlaczego podczas tego przemówienia, gdy obrażano Polaków w Auschwitz pan premier nie wstał z krzesła i nie wyszedł z sali. nie wiem ile jest w tych przemówieniach oficjalnej polityki Izraela, a ile inwencji własnej pani Azari, ale jej wypowiedzi cały czas zaogniają sytuację.

    widz? .
     

     

  19. avatar

    Nie rozumiem. W zasadzie to do kibla i kretem.

    Z drugiej strony to jakby 'jeszcze jeden dzień przetrwany;...

    Chętnie bym się paru rzeczy dowiedział... 

  20. Tych punktów do zrobienia natychmiast to jest nie trzy a trzydzieści trzy co najmniej. 1. prokurator i śledztwo w sprawie działania na szkodę Polski w stosunkach z granicą - art. 129 k.k. Wystarczą same  nieformalne uzgodnienia z Izraelem i stroną żydowską. Trwa to od lat, do czegoś się zobowiązujemy, w zasadzie bez żadnych ekwiwalentów, niejawnie. Tyle, że  tu kłopot, bo o taką zdradę to należało by oskarżyć w zasadzie wszystkich naszych reprezentantów, w tym i obecnych, aż do najwyższych. I tu widać, jak potrzeba jest niezależna prokuratura. Tylko prawdziwie, nie jak za Seremeta. 2. Dyskretne i nieostatentacyjne ale wyraźne ochłodzenie kontaktów i współpracy, gdzie się da. Zatrzymanie nadawania polskich obywatelstw żydom. Podobno dzieje się to masowo. NIe wiem ale skłonny jestem wierzyć, że to prawda. Zatrzymanie wszelkich negocjacji z biznesami izraelskim w Polsce, wszystkich, zbrojeniowych, przemysłowych itp. W państwowych firmach podziękowanie za współpracę wszystkim żydowskim kancelariom, tym różnym Fogelmanom. Pewnie już nie ma tego wiele w państwowych ale zawsze. Poza tym w jakichkolwiek negocjacjach prywatnych firm z państwowymi jednostkami dać dyskretnie znać, że jak ich będzie rprezentować żydowska kancelaria to nic nie załatwią. 3. Do izraelskich firm w Polsce powinny ruszyć ZUS. USy Pipy Sanepidy i wszystkie możliwe kontrole. Jest sporo zwykłych żydów,którzy po prostu chcą tu prowadzić normalne interesy i jak poczją, że ta awantura im szkodzi to na pewno nacisną kogo trzeba. 4. Tępienie wszelkich pomysłów "odradzania" życia żydowskiego w Polsce. Nikt nas o to nie pytał a takich obywateli, którzy organicznie nienawidzą Polski i Polaków to chyba nie chcemy. 5. Natychmiastowe zatrzymanie u wszystkich polityków,ministrów itp. tego rytualnego zaklinania przy każdej okazji, że trzeba walczyć z antysemityzmem, z nacjonalizmem itp. To potwierdza, że jest z tym w Polsce problem a to nieprawda. 6. Amerykanon zadać proste pytanie (ambasadorowi, Sekretarzowi) - Panowie , mamy sojusz, czy nie? Bo jak mamy to się uspokójcie, a jak nie mamy to powiedzcie otwarcie. Przynajmniej będziemy wiedzieć na czym stoimy i pozbędziemy się złudzeń. Dla nas nic nowego. I jasno dać do zrozumienia, że nam się takie traktowanie nie podoba, bo chyba tego nie zrobiliśmy do tej pory. I wtedy to my będziemy mogli ochładzać stosunki. Jeżeli teraz Prezy nie odbiera telefonu od Tillersona, ale nikt im nie powiedział dlaczego i oni też tego nie wiedzą, to to jest dziecinada. 7. Jasno powiedzieć amerykanom - nie ma mowy o żadnym mieniu bezdziedzicznym - koniec tematu. Tu się zresztą kroi największy dramat, bo Ciaputowicz przyznał, że takie żądania są ale już zaczął ściemniać, że "może faktycznie, może jest w tym trochę racji, bo jak wszyscy zginęli, to może jacyś dalecy krewni by to dostali itp." 8. Koniecznie anglojęzyczny kanał tv, obiektywny, informacyjny ale sączący nasz punkt widzenia. coś jak RT.

    I tak można by jeszcze długo. Wymianą kadr MSZ-etu bym się nie podniecał. Na pewno potrzebna ale oni realizują politykę PiSu, która jest po prostu mętna. Więc zmiany w samym MSZ nic nie zmienią. Natomiast na pewno przydałby się nam jakiś kuty na cztery nogi s-ksyn, jak Talleyrand czy nawet Ławrow.     

  21. avatar

    Trzeba pamiętać, że populacja z genami chazarskiemi oceniana jest na około 3 miliony obywateli i ci w większości mają sympatie prożydowskie i umaczani są w różne towarzystwa wzajemnego poparcia kosztem ludu tubylczego.

  22. No przecież kierunek wyznaczył sam Naczelnik, który w czasie bezprecedensowej żydowskiej nagonki na Polskę przekraczającej wszelkie możliwe granice podłości największy problem dostrzegł w... antysemityzmie (aż chciałoby się dodać, że pewnie "wyssanym z mlekiem matki").

    Poza tym w pełni się podpisuję pod tekstem Autora, ze szczególnym podkreśleniem stwierdzenia o braku jakiejkolwiek polskiej polityki zagranicznej. Tych braków jest zresztą znacznie więcej, od braku polskich służb poczynając, a na braku szumnie zapowiadanej polityki medialnej kończąc. W zasadzie to mamy jedno wielkie zaniechanie maskowane wzniosłą patriotyczną retoryką - to wszystko powoduje, że PiS jest partią w pełni i absolutnie zależną od swoich zagranicznych sponsorów i praktycznie w każdej chwili może zostać odsunięty od władzy gdy tylko będzie taki deal i gdzieś zapadnie taka decyzja. Więc cały czas musi udowadniać swoją przydatność, dokładnie tak samo jak to robiła Platforma wobec Berlina. Czy to świadoma polityka (czyli tzw. "zdrada"), a głównym celem PiSu jest po prostu blokowanie prawej strony sceny politycznej, czy też wynik dramatycznej słabości intelektualnej, wrodzonych ciągot w lewo i w kierunku filosemityzmu oraz braku zdolności do jakiejkolwiek refleksji to nie mnie tu rozstrzygać. W sumie obie opcje wydają się równie prawdopodobne.

    Natomiast co do pana Prezydenta to tym co się dziwią warto polecić jedną taką specyficzną księgę z Biblii i zainteresowanie się źródłem żydowskiego radosnego święta Purim. Przez grubo ponad dwa tysiące lat ten żydowski modus operandi miał wystarczająco dużo czasu aby zostać doprowadzonym do perfekcji.

     

  23. avatar

    A propos fotografi z objarmułkowanymi katolikami: założenie jarmułki to żydowski AKT RELIGIJNY. Zatem nie rozumiem katolickich polityków i wogóle katolików  zakładających je na głowy. Czy widział ktoś, aby żyd założył na szyję krzyżyk albo wziął do ręki różaniec, lub choćby wchodząc do katolickiej swiątyni przeżegnał się znakiem krzyża ? NIE - żyd tego nigdy nie zrobi, więc dlaczego katolicy wkładacie na głowę te cholerne szmaty ???

  24. Wstyd mi że głosowałem na kontynuację Kwśniewskiego, Komorowskiego... Po prostu mi wstyd i tego wstydu, który mi funduje Duda i Kaczyński za pośrednictwem Glińskiego nie zapomnę. Tylko Polski szkoda...

  25. A jeszcze dodam że od dnia bełkotu po pseudopolsku (ch) azari w Auschwitz być nazywanym przez tę nację i ich pachołków antysemitą - to brzmi dumnie!

  26. Tak sie dzieje , bo w "Dobrej Zmianie" , jest za duzo "golebi" , za malo "jastrzebi". Na odwrocenie proporcji szans nie widze , gdyz przebywanie w towarzystwie zwierzat futerkowych , robi z czlowieka pacyfiste .

  27. Pedagogika wstydu według Andrzeja Dudy. Jakie "wybaczcie". A. Duda, to Gomułka, czy Moczar jest, że przeprasza? Wstyd i hańba. Podlizywania się Żydom - ciąg dalszy

  28. avatar

    Red Michalkiewicz przypomniał, że zdaniem Jajako(były) Polska jest wspólnym państwem Polaków i Żydów --- http://www.radiomaryja.pl/multimedia/audio/felietony/myslac-ojczyzna-red-stanislaw-michalkiewicz-117/  --- dokładnie od 5'42".

    Już tylko krok do ogłoszenia judeopolonii, tego co nie przeszło w 1918.